Analizy

Złoto dzięki zachowaniu dolara osiąga kolejne rekordy / autor: Pixabay
Złoto dzięki zachowaniu dolara osiąga kolejne rekordy / autor: Pixabay

Złoto dalej w górę

Kamil Cisowski, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 7 marca 2024, 11:03

  • Powiększ tekst

Beneficjentem słabszych nastrojów pozostaje na razie złoto, które m.in. dzięki zachowaniu dolara osiągało wczoraj kolejne rekordy, a dziś wciąż rośnie.

Wtorkowa sesja, mimo iż rozpoczęła się w Europie od lekkich spadków, szybko przerodziła się w próbę odbicia. Rynek z optymizmem podchodził do wystąpienia J. Powella, czego symptomem był osłabiający się w szybkim tempie dolar i korygujące się po południu rentowności. Sami wprawdzie nie widzimy w środowym wystąpieniu jakichkolwiek zmian w retoryce, jednak rynek, jak to wielokrotnie robił w przeszłości, potrafi budować optymizm wykraczająco daleko ponad to co, faktycznie mówi prezes Fed. Twierdzenia o gołębim przekazie, które pojawiają się w mediach za sprawą słow, że stopy zostaną zapewne obniżone „na jakimś etapie tego roku” nieco bawią, ale z ich efektami ciężko polemizować. Główne rynki akcji na Starym Kontynencie zyskały od 0,10 proc. (DAX) do 0,79 proc. (IBEX).

WIG20 wzrósł o 0,15 proc., mWIG40 o 0,56 proc., a sWIG80 o 0,49 proc.. Lekko spadały notowania banków, Pekao (-1,23 proc.) zamykało tabelę głównego indeksu, obciążeniem było także LPP (-1,07 proc.). Na drugim biegunie znajdowały się Orlen (+1,86 proc.) i KGHM (+1,93 proc.), w którym właśnie wybrano nowy zarząd. Lepsze zachowanie średnich spółek to głównie zasługa Budimexu (+1,36 proc.), Autopartnera (+5,75 proc.) oraz InterCars (+1,22 proc.)

Po dwóch spadkowych sesjach z rzedu S&P500 wzrosło o 0,51 proc., a NASDAQ o 0,58 proc.. O zwyżkach ponownie decydowały spółki półprzewodnikowe –nVIDIA zyskiwała 3,18 proc., Intel 3,13 proc., AMD 2,68 proc.. Przeceniała się znowu Tesla (-2,32 proc.), która tym samym wypadła z grona 10 komponentów S&P500 o najwyższej kapitalizacji, traciły także Alphabet (-0,96 proc.) i Apple (-0,59 proc.). Najważniejsze dane dnia, raport JOLTS, pokazały 8,86 wakatów i były niemal zbieżne z oczekiwaniami, nie mając dużego wpływu na rynek.

W godzinach porannych popsuły się nastroje w Azji, przeszło procentowe straty notują Nikkei i Hang Seng. W przypadku giełdy japońskiej wydaje się, że wchodzimy w okres poprzedzający posiedzenie BoJ, które zdaniem wielu obserwatorów przyniesie podwyżkę stóp procentowych (tak twierdzą m.in. analitycy Bank of Tokyo-Mitsubishi). Jen zyskuje dziś ponownie bardzo wyraźnie względem reszty walut. W przypadku Chin słabość jest o tyle zaskakująca, że bardzo solidnie wyglądały dane o eksporcie, a bardzo dobre wyniki podało JD.com. Beneficjentem słabszych nastrojów pozostaje na razie złoto, które m.in. dzięki zachowaniu dolara osiągało wczoraj kolejne rekordy, a dziś wciąż rośnie.

Notowania kontraktów futures sugerują, że sesja w Polsce i Europie może rozpocząć się od spadków. Jej dalszy przebieg będzie ponownie zależny od bankierów centralnych, zakończone zostanie posiedzenie EBC, a J. Powell będzie wypowiadał się tym razem przed Senatem. Jakakolwiek obniżka stóp w Europie jest nieprawdopodobna, natomiast istotne z perspektywy giełd i euro będzie to, czy zostanie zasugerowane, że dojdzie do niej przed wakacjami. Obawiamy się jednak, że szanse na łagodzenie retoryki bardzo zmalały po słabych danych inflacyjnych za luty.

W Warszawie o 15:00 rozpocznie się konferencja prezesa NBP. Ścieżka inflacji w marcowej projekcji NBP została obniżona, natomiast niewielka skala zmian na 2025 r. (przedział 2,2-5,3 proc. został zmieniony na 2,2-5,0 proc.) zostanie zapewne wykorzystana jako argument za wstrzymaniem się z obniżkami stóp co najmniej do jesieni.

Kamil Cisowski, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych