
Lejb Fogelman, polsko-amerykański prawnik pochodzenia żydowskiego, uważa, iż elity Unii Europejskiej zawiodły: kłamią w sprawie Donalda Trumpa i kompletnie nie liczą się na arenie międzynarodowej.
- Lejb Fogelman uważa, iż Unia Europejska nie liczy się na arenie międzynarodowej.
- Bronił też Trumpa, którego wcale nie uważa za nieprzewidywalnego.
Europa jest naiwna?
Fogelman w czasie wywiadu dla Polsat News oceniał plan pokojowy USA dla Ukrainy. Uznał, iż jest „bardzo zły”, gdyż oznacza „rozbiór Ukrainy” i jej „finlandyzację„. Jego zdaniem główną winę ponoszą jednak politycy europejscy, którzy przez dekady żyli złudzeniami.
Skąd taka teza? Ekspert przypomniał, iż już prezydent Barack Obama ogłosił tzw. pivot na Pacyfik, czyli zwrot USA ku Azji i Chinom. Zasugerował wtedy Europie, iż ta musi się „zająć sobą, bo Amerykanie są w stanie tylko jedną prawdziwą wojnę prowadzić”.
Tak, to prawda już administracja sprzed dekady sugerowała to, o czym Trump mówi teraz głośno: Europa musi się zbroić, gdyż Amerykanie są słabsi niż wiele lat temu i nie będą w stanie zagwarantować nam bezpieczeństwa. Wtedy nasz kontynent tego nie posłuchał.
Trump jest w porządku!
Trump jedynie kontynuuje politykę, którą tak naprawdę rozpoczął Obama, co prawdopodobnie nie mieści się w głowach liberalnym elitom.
Później przyszedł Trump. I od wielu lat słyszymy jedno wielkie kłamstwo od naszych europejskich polityków, którzy twierdzą, iż Trump jest nieprzewidywalny. To kłamstwo jest usprawiedliwieniem na to, iż nie przygotowaliśmy się do tego, co nasz czekało. Bo jesteśmy totalnej nieprzygotowani
– dodał Fogelman.
Podkreślił, iż dziś Europa nie liczy się w międzynarodowej rozgrywce, bo w sprawie Ukrainy „nie ma co zaoferować i nie jest partnerem”.
Nie przygotowała się do tego i jeszcze dużo czasu zajmie, żeby się przygotować
– ostrzegł ekspert.
Trump mówił to dziesięć lat temu, pięć lat temu, zawsze to samo mówił, iż Ameryka nie będzie jedynym graczem, weźcie na siebie dużą rolę. Nie wzięliśmy
– wypominał dalej elitom Fogelman.
Jego zdaniem o ile Rosja zaatakuje kraje bałtyckie, Polska powinna wkroczyć do Królewca, by dać Moskwie szacha. Tyle iż tego – jego zdaniem – nie zrobi, gdyż nie ma wojska.








