Mija właśnie 20 lat od momentu, gdy Claas postawił wszystko na jedną kartę i wszedł na rynek ciągników już własnym modelem. Przejęcie Renault Agriculture i rozwój fabryki w Le Mans okazały się jednym z najważniejszych ruchów w historii firmy. To właśnie tam narodziły się ciągniki Axion – maszyny, które zmieniły nie tylko ofertę Claasa, ale i układ sił na rynku.
Od kombajnów do pełnej oferty, bo tak to się zaczęło. 23 lutego 2003 roku Helmut Claas podpisał umowę przejęcia większościowego pakietu udziałów w Renault Agriculture. Dla wielu był to ruch odważny, żeby nie powiedzieć ryzykowny. Claas był wtedy kojarzony głównie z kombajnami i maszynami zielonkowymi – ciągniki stanowiły dla niego nowy, wymagający świat.
Szybko jednak okazało się, iż decyzja była trafiona. Już jesienią 2003 roku fabryka w Le Mans zaczęła zmieniać barwy z pomarańczowego Renault na charakterystyczną zieloną Claasa. A wraz z kolorem przyszła zmiana filozofii – od produkcji „ciągników do oferty” do budowy spójnej gamy nowoczesnych maszyn.
Na targach Agritechnica 2003 Claas po raz pierwszy wystąpił jako producent pełnej gamy – od modeli Celtis, Ares i Atles, aż po Xeriona. I choć jeszcze wtedy były to konstrukcje w większości z rodowodem Renault, kierunek był już jasno wytyczony.
Ciągniki Axion 960 w wersjach Specjal Edition, fot. KWClaas Axion 800 – nowe rozdanie
Prawdziwy przełom przyszedł kilka lat później. Już pod koniec 2003 roku rozpoczęto prace nad nową konstrukcją – ciągnikiem Axion 800. Wprowadzony do produkcji w 2006 roku model nie był jedynie następcą starszych serii.
To było nowe rozdanie – zarówno dla rynku, jak i dla samego Claasa. Axion 800 pokazał, iż Claas nie zamierza być tylko „przyklejonym” do Renault producentem, ale chce tworzyć własne rozwiązania. Nowa kabina, terminal Cebis, przekładnia Hexashift, a później bezstopniowa Cmatic – wszystko to budowało nową tożsamość marki w segmencie ciągników.
Z czasem dawne modele Celtis, Ares i Atles ustąpiły miejsca nowym rodzinom – Arion i Axion. I to właśnie te nazwy do dziś stanowią fundament oferty Claasa.
Le Mans – serce produkcji
Fabryka w Le Mans stała się jednym z najważniejszych punktów na mapie całej firmy. To nie jest już „zakład po Renault”, ale nowoczesne centrum produkcji ciągników, które eksportuje maszyny do ponad 80 krajów.
Od 2003 roku Claas zainwestował tu ponad 80 milionów euro. Największym krokiem była modernizacja w ramach programu „Claas Forth” w 2020 r.. Efekt? Zakład, który śmiało można nazwać fabryką przyszłości:
- autonomiczne pojazdy transportowe (AGV),
- sztuczna inteligencja w logistyce,
- nowoczesne linie montażowe,
- ergonomiczne stanowiska pracy.
Dziś w Le Mans powstaje ponad 60 modeli ciągników o mocy od 75 do 445 KM – od prostych konstrukcji na rynki rozwijające się po zaawansowane technologicznie maszyny serii Axion 900 Terra Trac.
Claas Axion Terra Track, fot. źródło ClaasInnowacje, które zrobiły różnicę
Rozwój ciągników Claas to nie tylko kolejne modele, ale przede wszystkim technologie, które często wyprzedzały konkurencję. Wśród najważniejszych można wymienić:
- terminal Cebis – czytelny i intuicyjny system zarządzania,
- kabinę panoramiczną w Arion 400,
- Axion Terra Trac – pierwszy półgąsienicowy ciągnik z pełnym zawieszeniem,
- telematykę do zarządzania flotą,
- system Cemos – samouczące się wsparcie operatora.
To właśnie dzięki takim rozwiązaniom Claas przestał być „nowicjuszem” w segmencie ciągników, a zaczął wyznaczać trendy.
Rekordy i ambicje
W 2013 roku model Axion 950 pokazał, iż Claas potrafi grać w najwyższej lidze. Maszyna osiągnęła rekordową moc 416 KM i stała się najmocniejszym standardowym ciągnikiem swoich czasów. Co ważne – przy bardzo dobrym wyniku zużycia paliwa.
Z kolei w 2021 roku Axion 960 Cmatic zdobył tytuł „Sustainable Tractor of the Year”, co tylko potwierdziło, iż rozwój idzie w kierunku nie tylko mocy, ale i efektywności.
Claas Axion z agregatem Horsch Focus, fot. A. Arabska200 tysięcy ciągników i dalej
W 2019 roku z linii montażowej w Le Mans zjechał 150-tysięczny ciągnik Claas. Dziś firma celuje w przekroczenie 200 tysięcy wyprodukowanych maszyn – symboliczny wynik na 20-lecie produkcji własnego modelu Axion w tym zakładzie. Ale patrząc na tempo rozwoju, można śmiało powiedzieć: to dopiero początek.
Co dało Le Mans?
Dla rolnika sprawa jest prosta. Dzięki inwestycji w Le Mans Claas przestał być producentem „od żniw”, a stał się dostawcą pełnej technologii gospodarstwa.
A dla samej firmy?
To był krok, który zmienił wszystko. Bo bez Le Mans nie byłoby Axiona. A bez Axiona – nie byłoby dzisiejszego Claasa.

1 godzina temu














