43 MILIONY LITRÓW MLEKA DO ROWU?! Związkowcy apelują do Donalda Tuska

1 godzina temu
Zdjęcie: 43 MILIONY LITRÓW MLEKA DO ROWU?! Związkowcy apelują do Donalda Tuska


To scenariusz, którego nikt nie chce brać pod uwagę, a jednak stał się on tematem oficjalnego pisma na biurku premiera. 43 000 000 litrów mleka każdego dnia może trafić do utylizacji. „Porozumienie dla mleczarstwa” bije na alarm: bez gwarancji dostaw prądu i gazu, polska duma eksportowa może przestać istnieć w kilka godzin.

Ocean mleka wylewany każdego dnia. Czy Tusk to zatrzyma?

Liczba 43 milionów litrów poraża wyobraźnię. To objętość, której nie da się „przechować” ani „zamrozić”. jeżeli Donald Tusk nie wpisze mleczarstwa na listę infrastruktury krytycznej, każdy blackout lub ograniczenie dostaw gazu zamieni polskie mleczarnie w bezużyteczne hale, a surowiec od rolników – w odpad.

Wartość tej rzeki mleka to blisko 100 milionów złotych dziennie. Pieniądze te, zamiast trafić do kieszeni ciężko pracujących hodowców, zostaną dosłownie wylane do kanału. Branża pyta wprost: czy państwo stać na taką rozrzutność w dobie kryzysu?

Rolnicy zostaną sami z problemem? „Krowy nie da się wyłączyć”

Dla rządu to paragrafy i ustawy, dla rolnika to być albo nie być. Hodowla bydła mlecznego to proces ciągły. jeżeli mleczarnia nie odbierze surowca przez 48 godzin, łańcuch dostaw pęka nieodwracalnie.

Co ma zrobić rolnik, gdy zbiornik w gospodarstwie będzie pełny, a cysterna nie przyjedzie?

  • Wylewanie mleka: To jedyny, tragiczny wybór, przed jakim staną dziesiątki tysięcy rodzin.
  • Dramat w oborach: Brak prądu to śmierć systemów udojowych i wentylacyjnych. To nie tylko strata pieniędzy, to zagrożenie dla zdrowia i życia stad.
Rynek mleka 2026: Światowe ceny w górę, polski sektor pod presją złotego

Infrastruktura krytyczna – dlaczego to „być albo nie być” dla mleczarstwa?

Apel do premiera Donalda Tuska jest jasny: mleczarstwo musi być chronione tak samo jak elektrownie czy wodociągi. w tej chwili rządowy plan zakłada ochronę zaledwie 30 zakładów spożywczych w kraju. To kropla w morzu potrzeb!

„Bez prądu i gazu stajemy w kilka godzin. Produkcja żywności to fundament bezpieczeństwa państwa. Panie Premierze, czas na decyzje!” – czytamy między wierszami dramatycznego apelu organizacji branżowych.

Status infrastruktury krytycznej to jedyny bezpiecznik, który może uchronić nas przed obrazami rolników wylewających mleko na drogi w geście desperacji.

Pod apelem podpisały się wszystkie liczące się siły w branży: od Związku Polskich Przetwórców Mleka po Polską Federację Hodowców Bydła. Głos wsi jest jeden: nie pozwolimy, by nasza praca została zmarnowana przez biurokratyczną opieszałość.

Teraz oczy wszystkich rolników zwrócone są na Kancelarię Premiera. Czy Donald Tusk zrozumie, iż mleczarstwo to nie tylko biznes, ale strategiczny sektor gospodarki?

źródło: Związek Polskich Przetwórców Mleka

Idź do oryginalnego materiału