5,6 mld dolarów – tyle kosztowała USA amunicja w pierwszych dwóch dniach wojny

1 godzina temu

Dwa pierwsze dni ataków na Iran kosztowały Pentagon 5,6 mld dolarów w samej amunicji. Tymczasem wojna daleka jest od zakończenia – Iran chce minować Cieśninę Ormuz, Amerykanie zaczynają niszczyć irańskie jednostki minowania, ale zamierzają też poprosić sojuszników z NATO o pomoc w odblokowaniu Cieśniny choć na razie odżegnują się od konwojowania statków.

Koszty wszystkich ataków i to nie tylko w amunicji, ale w zniszczonym sprzęcie, kosztach logistyki czy utrzymywania poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych nie są w tej chwili znane, ale analitycy militarni mówią o wartości ponad 50 mld dolarów. W każdym razie Kongres spodziewa się w tej chwili wniosku prezydenta Donalda Trumpa o zatwierdzenie dodatkowego finansowania wojny. Niektórzy kongresmani mówią właśnie o kwocie 50 mld dolarów, dla innych jest to kwota zaniżona. jeżeli chodzi o termin złożenia takiego wniosku, to po obu stronach politycznej barykady uważa się, iż będzie to raczej koniec marca.

Przy tym wszystkim zarówno Republikanie, jak i Demokraci wyrażają obawy, iż wojna zmniejszy amerykańskie zapasy wojskowe w czasie, gdy przemysł zbrojeniowy i tak ledwo nadąża za popytem. Donald Trump już dwukrotnie spotkał się z dyrektorami siedmiu najważniejszych koncernów zbrojeniowych jak m.in. RTX, Lockheed Martin czy Boeing, aby wydobyć z nich obietnicę szybkiego zwiększenia produkcji zbrojeniowej, co jak na razie się nie udało.

Tymczasem Demokraci w Kongresie domagają się komisji śledczej dotyczącej wojny oraz jej wpływu na gotowość bojową US Army i wszystkich rodzajów jej sił zbrojnych. Chodzi zwłaszcza o „gotowość armii USA do obrony kraju w przypadku agresji”, ale także o „możliwości pomocy sojusznikom”. Wiadomo, iż urzędnicy administracji omawiali z kongresmanami z Komisji Obrony te tematy, ale jak na razie niczego nie wiadomo o efektach tych rozmów.

W przemówieniu otwierającym 10 marca Senat USA senator Chuck Schumer z Nowego Jorku, lider Demokratów, wezwał urzędników administracji Trumpa do oficjalnego stawienia się przed Kongresem.

„Jeśli chodzi o wysyłanie naszych żołnierzy w niebezpieczeństwo, Amerykanie muszą zrozumieć, dlaczego. Ale teraz nie mają choćby żadnego „dlaczego”. To musi się zmienić” – powiedział Schumer.

Zmienia się też charakter samej wojny. „Atutowa karta Iranu – zamknięcie Cieśniny Ormuz dla żeglugi – okazała się mocną kartą” – zauważają analitycy Bridgeport.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział 3 marca, iż ​​Stany Zjednoczone zapewnią ochronę tankowcom płynącym przez Cieśninę. Pentagon zapowiedział wtedy stworzenie systemu konwojowego, który miałby przełamać irańską blokadę, ale jak powiedziała rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt zapytana o tę kwestię na konferencji prasowej 10 marca, US Navy nie eskortowała jeszcze żadnych statków handlowych. Sekretarz energii USA Chris Wright co prawda opublikował na X-ie wpis, w którym poinformował, iż Marynarka Wojenna USA eskortowała tankowiec przez Cieśninę Ormuz, „aby zapewnić dalszy przepływ ropy na rynki światowe”, ale potem gwałtownie go usunął. Nieoficjalne informacje AP mówią o tym, iż tweet przygotowano na inaugurację systemu konwojowego, ale na razie „pozostaje on w sferze uzgodnień”, czyli w rzeczywistości go nie ma.

Jak się okazało, tym razem rzecznik irańskiego Korpusu Gwardii Rewolucji Islamskiej powiedział prawdę, zaprzeczając, jakoby eskortowano jakikolwiek statek z ropą.

„Każdy ruch floty USA i jej sojuszników zostanie powstrzymany przez nasze pociski i drony” –stwierdził Ali Mohammad Naini w komentarzu opublikowanym przez irańskie media państwowe, co oczywiście choćby analitycy rosyjscy uznali za propagandę, ale faktem jest, iż żaden statek w tej chwili nie przepłynął Cieśniny.

Szef Połączonych Szefów Sztabów USA, gen. Dan Caine przyznał 10 marca, iż armia amerykańska rozpoczęłaby poszukiwania sposobów potencjalnej eskorty statków przez Cieśninę Ormuz, gdyby otrzymała taki rozkaz.

„Rozważamy szereg opcji” – powiedział generał reporterom w Pentagonie, dając do zrozumienia, iż żaden rozkaz nie został wydany.

Obecnie do trudności z ewentualnym systemem konwojowym doszło nowe zagrożenie: Prezydent Donald Trump ostrzegł Iran przed rozstawianiem min w Cieśninie Ormuz, po tym jak przecieki wywiadów USA do mediów zasugerowały, iż Iran przygotowuje się do tego lub choćby zaczął już stawiać miny w Cieśninie. CNN poinformowało, iż w ostatnich dniach Iran postawił w cieśninie kilkadziesiąt min.

„Jeśli Iran rozstawił jakiekolwiek miny w Cieśninie Ormuz i nie mamy żadnych doniesień o tym, chcemy, aby zostały natychmiast usunięte! jeżeli z jakiegokolwiek powodu miny zostały rozstawione i nie zostaną natychmiast usunięte, konsekwencje militarne dla Iranu sięgną poziomu niespotykanego dotąd” – napisał Trump w mediach społecznościowych.

Sekretarz Obrony Pete Hegseth stwierdził, iż w tej chwili wszystkie jednostki minowania stają się pierwszoplanowym celem dla ataków lotniczych. Jak dodał, Stany Zjednoczone zaatakują irańskie okręty minowe w ramach kampanii przeciwko irańskiej marynarce wojennej. Centralne Dowództwo USA „kontynuuje dziś polowanie i atakowanie statków minujących i składowisk min” – powiedział Hegseth na konferencji prasowej. W nocy z 10 na 11 marca stwierdził, iż zatopiono już 10 takich jednostek.

„Przecież jeżeli istnieje ryzyko, iż przeciwnik może zablokować jeden z naszych pierwszoplanowych szlaków żeglugowych to właśnie jednostki minowania powinny być zniszczone jako jedne z pierwszych, a dopiero teraz się o tym mówi? I gwałtownie to stwierdzenie, iż zatopiono 10 jednostek w ciągu jednego dnia… to nie mogły być wyspecjalizowane okręty, najwyżej zabierające po kilka min kurty minowe” – powiedział ISBiznes.pl polski analityk wojskowy.

Nadal więc całkowicie zablokowany jest szlak żeglugowy, którym przepływa 20% ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego globalnego zapotrzebowania. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Arabia Saudyjska oraz Irak ze względu na ograniczoną pojemność całkowicie wypełnionych magazynów zaczęły wstrzymywać wydobycie i przeróbkę surowca.

Problemem są jeszcze i inne doniesienia – według NPR po wyciekach do mediów na temat minowania Cieśniny Ormuz w administracji USA stwierdzono, iż trzeba zwrócić się do sojuszników z NATO w sprawie pomocy w odblokowaniu Cieśniny i ewentualnej eskorty konwojów. Warto zaznaczyć, iż zarówno stawianie, jak i usuwanie min jest dla polskiej Marynarki Wojennej swoistą specjalnością w NATO i gdyby Sojusz zaangażował się w konflikt mogłyby zacząć się żądania ze strony USA, by polskie jednostki przeciwminowe trafiły na bliskowschodni teatr operacyjny. Jednak według informacji uzyskanych przez ISBiznes.pl od oficerów Marynarki Wojennej RP byłoby to „bardzo trudne, niemal niemożliwe”. Jak stwierdził jeden z nich „temat jest bardziej złożony, ale jak na obecną chwilę, to przede wszystkim mamy braki w załogach”.

Idź do oryginalnego materiału