Rosnące koszty nawożenia mogą uruchomić nowy, duży program pomocy dla gospodarstw. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, iż wsparcie ma wynieść do 500 zł na hektar i obejmować maksymalnie 300 ha.
Nawet 150 tys. zł na gospodarstwo. Rząd szykuje dopłaty do nawozówPrzy wykorzystaniu całego limitu jedno gospodarstwo mogłoby otrzymać choćby 150 tys. zł. Na tym etapie są to jednak wstępne założenia programu. Nie opublikowano jeszcze przepisów określających termin naboru, sposób składania wniosków ani szczegółowy mechanizm wyliczania pomocy.
Dopłata do 500 zł na hektar
Minister rolnictwa poinformował, iż planowana pomoc ma zrekompensować rolnikom wzrost kosztów nawożenia związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie i jej wpływem na ceny gazu, energii oraz produktów nawozowych.
– Planujemy, iż wsparcie wyniesie do 500 zł na hektar, maksymalnie do 300 ha – zapowiedział Stefan Krajewski.
Oznacza to, iż maksymalne kwoty pomocy mogą wyglądać następująco:
- gospodarstwo o powierzchni 50 ha – do 25 tys. zł,
- gospodarstwo o powierzchni 100 ha – do 50 tys. zł,
- gospodarstwo o powierzchni 200 ha – do 100 tys. zł,
- gospodarstwo o powierzchni 300 ha lub większe – do 150 tys. zł.
Limit powierzchni ma wynosić 300 ha, dlatego grunty przekraczające ten próg prawdopodobnie nie będą uwzględniane przy obliczaniu wsparcia.
Polska otrzyma ponad 66 mln euro
Podstawą uruchomienia programu jest nadzwyczajna pomoc przygotowana przez Komisję Europejską. Cała unijna pula wynosi 540 mln euro, z czego dla Polski przewidziano dokładnie 66,633 mln euro.
Środki mają trafić do rolników najbardziej dotkniętych wzrostem kosztów nawozów i energii. Pomoc powinna być przyznawana według obiektywnych i niedyskryminujących kryteriów, a jej wysokość nie może prowadzić do nadmiernej rekompensaty poniesionych strat.
Państwa członkowskie mogą zwiększyć przyznaną im pulę choćby o 200 proc. ze środków krajowych. Oznacza to, iż polski budżet programu może być znacznie większy niż samo 66,6 mln euro przekazane przez Unię Europejską.
Minister zapowiedział już, iż unijne pieniądze zostaną uzupełnione finansowaniem krajowym. Od wysokości tego wkładu będzie zależało, czy możliwe będzie wypłacenie deklarowanych 500 zł do hektara wszystkim uprawnionym rolnikom.
Nie każdy musi dostać pełne 500 zł
Sformułowanie „do 500 zł na hektar” ma istotne znaczenie. Nie oznacza ono automatycznie, iż każdy rolnik otrzyma pełną stawkę za całą zgłoszoną powierzchnię.
Ostateczna wysokość dopłaty może zależeć między innymi od:
- liczby złożonych wniosków,
- powierzchni zgłoszonej przez wszystkich rolników,
- wysokości krajowego dofinansowania,
- rzeczywiście poniesionych kosztów,
- rodzaju nawozów objętych programem,
- okresu, w którym dokonano zakupu.
Jeżeli zapotrzebowanie przekroczy dostępny budżet, możliwe będzie zastosowanie współczynnika korygującego lub obniżenie stawki. Szczegóły będą znane dopiero po opublikowaniu projektu przepisów.
Faktury mogą zdecydować o wysokości pomocy
Z przedstawionych zapowiedzi wynika, iż program nie ma być prostą, jednakową płatnością dla wszystkich gospodarstw. Pomoc ma rekompensować rzeczywisty wzrost wydatków na nawozy, dlatego istotne będą dokumenty potwierdzające zakup.
Rolnicy powinni więc zachować:
- faktury VAT,
- faktury VAT RR, jeżeli będą dopuszczone,
- potwierdzenia zapłaty,
- dokumenty zawierające nazwę i ilość zakupionego nawozu,
- datę zakupu oraz dane sprzedawcy.
Bez dokumentu potwierdzającego poniesienie wydatku uzyskanie pomocy może być niemożliwe.
Nie wiadomo jeszcze, czy do wniosku trzeba będzie przedstawiać wszystkie faktury, czy jedynie dokumenty dotyczące zakupów dokonanych w określonym przedziale czasu.
Które zakupy nawozów mogą zostać objęte pomocą?
Według wstępnych informacji wsparcie ma dotyczyć nawozów kupowanych po gwałtownym wzroście cen wywołanym eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. W obiegu pojawia się data 1 marca 2026 roku jako możliwy początek okresu kwalifikowania zakupów.
Termin ten nie został jednak jeszcze potwierdzony w obowiązującym rozporządzeniu. Rolnicy nie powinni zatem zakładać, iż każda faktura wystawiona po 1 marca automatycznie będzie objęta dopłatą.
Dopiero przepisy określą:
- datę początkową i końcową kwalifikowanych zakupów,
- katalog nawozów objętych pomocą,
- sposób ustalania wzrostu kosztów,
- wymagane dokumenty,
- zasady obliczania dopłaty.
Dlaczego uruchamiana jest pomoc?
Nawozy należą do najważniejszych kosztów bezpośrednich w produkcji roślinnej. Ich ceny są silnie powiązane z notowaniami gazu ziemnego i energii, ponieważ gaz jest podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji nawozów azotowych.
Komisja Europejska wskazuje, iż napięcia geopolityczne i zakłócenia dostaw doprowadziły do wzrostu cen środków produkcji. Wysokie koszty mogą zmusić gospodarstwa do ograniczenia dawek nawozów, co z kolei grozi spadkiem plonów, pogorszeniem jakości zbiorów oraz osłabieniem płynności finansowej producentów.
Unijne wsparcie ma zapewnić rolnikom środki przed rozpoczęciem kolejnego cyklu produkcyjnego i ograniczyć ryzyko zmniejszenia produkcji żywności.
Kiedy ruszą wnioski o dopłaty?
Termin rozpoczęcia naboru nie został jeszcze ogłoszony. Nie wiadomo również, czy wnioski będzie przyjmowała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ani czy dokumenty będzie można składać wyłącznie elektronicznie.
Komisja Europejska wskazała, iż pomoc powinna zostać wypłacona rolnikom najpóźniej do 28 lutego 2027 roku. Państwa członkowskie muszą wcześniej opracować krajowe zasady programu i wskazać grupy gospodarstw najbardziej dotknięte wzrostem kosztów.
Najważniejsze potwierdzone w tej chwili założenia to:
- stawka do 500 zł na hektar,
- limit maksymalnie 300 ha,
- możliwość otrzymania choćby 150 tys. zł na gospodarstwo,
- ponad 66,6 mln euro środków unijnych dla Polski,
- uzupełnienie programu pieniędzmi z budżetu krajowego,
- powiązanie pomocy ze wzrostem cen nawozów i energii.
Rolnicy powinni już teraz zachowywać faktury i dokumenty zapłaty za nawozy. Dopóki nie zostaną opublikowane przepisy, nie można jednak przesądzić, które zakupy zostaną uznane i czy każdy wnioskodawca otrzyma pełne 500 zł do hektara.
Mogę przygotować także mocne, tabloidowe tytuły do tego artykułu.

1 godzina temu















