Wysoka temperatura może być równie groźna jak nadmierna prędkość czy brawura. Przekonał się o tym 80-letni kierowca ciągnika rolniczego, który prawdopodobnie zasłabł podczas jazdy na drodze wojewódzkiej nr 784 w powiecie radomszczańskim. Zetor z przyczepą zjechał z jezdni, wpadł na pobocze i przewrócił się. Mężczyzna z urazem głowy został przewieziony do szpitala.
Upał za kierownicą ciągnika skończył się wypadkiem. 80-latek trafił do szpitala. Fot. KMP RadomskoDo zdarzenia doszło w piątek, 27 czerwca, po godzinie 20.00, na trasie za Radomskiem w kierunku Gidel. Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Ciągnik z przyczepą przewrócił się na poboczu
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierujący ciągnikiem rolniczym marki Zetor najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą. Pojazd z przyczepą zjechał na pobocze, a następnie przewrócił się.
80-letni mężczyzna doznał urazu głowy i został przetransportowany do szpitala. Policja nie przesądza jeszcze o bezpośredniej przyczynie zasłabnięcia, ale zwraca uwagę na warunki pogodowe, które w ostatnich dniach są wyjątkowo obciążające dla organizmu.
W kabinie ciągnika temperatura może być znacznie wyższa niż na zewnątrz
Praca w polu i przejazdy ciągnikiem w czasie upału to poważne obciążenie fizyczne. W wielu starszych maszynach kabiny nie są wyposażone w klimatyzację, a ograniczona wentylacja, nagrzane szyby, promieniowanie słoneczne i wysiłek związany z pracą mogą gwałtownie doprowadzić do przegrzania organizmu.
Niebezpieczne są przede wszystkim odwodnienie, spadek ciśnienia, osłabienie, zawroty głowy, zaburzenia koncentracji i senność. W skrajnych przypadkach może dojść do zasłabnięcia lub utraty przytomności, co podczas prowadzenia ciągnika z przyczepą stwarza zagrożenie nie tylko dla kierowcy, ale także dla innych uczestników ruchu.
Szczególnie narażone są osoby starsze, osoby przyjmujące leki wpływające na ciśnienie lub krążenie, a także kierowcy, którzy przez wiele godzin pracują bez przerwy i bez odpowiedniego nawodnienia.
Kilka minut przerwy może zapobiec tragedii
Policjanci apelują, aby nie lekceważyć pierwszych objawów osłabienia. o ile podczas jazdy pojawiają się zawroty głowy, nudności, senność, mroczki przed oczami, kołatanie serca lub wyraźny spadek koncentracji, należy jak najszybciej zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu.
W czasie intensywnej pracy warto regularnie robić krótkie przerwy, pić wodę i unikać długiego przebywania w nagrzanej kabinie. W przypadku starszych rolników ważna jest także reakcja bliskich. Czasem zwykła rozmowa i sugestia, by odpocząć lub przekazać pracę innej osobie, może uchronić przed poważnym wypadkiem.
Upał nie zwalnia z odpowiedzialności za bezpieczeństwo
Sezon prac polowych często wymusza wielogodzinne przebywanie na maszynach. Jednak presja czasu, żniwa, transport czy konieczność wykonania prac przed zmianą pogody nie mogą przesłaniać podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Ciągnik rolniczy z przyczepą to ciężki zestaw, nad którym utrata kontroli może mieć poważne skutki. Dlatego podczas upałów warto planować najcięższe prace na poranek lub późne popołudnie, zadbać o zapas wody, przewiewną odzież i możliwość odpoczynku w cieniu.
Wypadek na trasie Radomsko–Gidle jest kolejnym przypomnieniem, iż upał za kierownicą ciągnika może być realnym zagrożeniem. Kilkanaście minut przerwy może mieć większą wartość niż pośpiech i próba dokończenia pracy za wszelką cenę.

1 godzina temu













