A gdyby podatkowo zrównać pracowników i przedsiębiorców z duchownymi? Ile płacilibyśmy podatku?

oszczednymilioner.pl 4 dni temu

Jakiś czas temu Piotr zgodził się ze mną na temat „chorego systemu” w przypadku duchownych. Obiecałem wyjaśnić ich system podatkowy. Właśnie nadszedł na to czas.

Generalnie zasada jest prosta – duchowni, i to wyłącznie na określonych stanowiskach, płacą kwartalny podatek zryczałtowany, coś na kształt umierającej karty podatkowej. Stawki zależą od ludności parafii i wielkości miejscowości, w której parafia się znajduje. A ile wynoszą?

Proboszcz płaci od ludności parafii. Od ok. 600 do 2200 zł kwartalnie czyli 2400-8800 zł rocznie. Czy to dużo? Odpowiada opodatkowanego „zwykłym ludziom” :

  • 50.000 – 93.000 zł dochodu na zasadach ogólnych,
  • ok. 29.000-103.000 zł przychodu na ryczałcie 8.5%,
  • ok.13.000-46.000 zł dochodu na liniówce.

Dużo? To uwzględnijmy nieopodatkowane świadczenie z tytułu dostarczenia przez „pracodawcę” mieszkania i wyżywienia. Niech będzie to, lekko licząc, 36.000 zł/rok. Co nam wtedy wyjdzie?

  • 14.000-57.000 zł rok dochodu na zasadach ogólnych,
  • 3000-67.000 zł przychodu na ryczałcie 8.5%,
  • 0-13.000 zł dochodu na liniówce.

Wikary płaci od lokalizacji parafii i jej ludności. Od 724 zł/rok do 2.832 zł/rok. Ponownie odnieśmy to do pracownika lub przedsiębiorcy:

  • 36.000- 45.000 zł dochodu na zasadach ogólnych,
  • 8500-33.000 zł przychodu na ryczałcie 8,5%,
  • 3800-15.000 zł dochodu na liniówce.

Jeśli uwzględnimy wikt i dach nad głową, jako nieopodatkowane świadczenia od pracodawcy (24.000 zł/rok), uzyskujemy:

  • 12.000-21.000 zł dochodu na zasadach ogólnych,
  • 0-9000 zł przychodu na ryczałcie 8,5%,
  • 0 zł dochodu na liniówce.

Jak wiadomo są to kwoty nierealne.

Załóżmy na chwilę, iż proboszcz uzyskuje 1,5 średniej pensji krajową , a wikary minimalną. Ile rocznie „normalnego” podatku zapłaciliby, nie uwzględniając opodatkowanego przychodu od świadczeń a jedzenie i mieszkanie?

  • proboszcz – 12.000 zł (plus nie zapłaciłby 80% składek ZUS czyli 28000 zł)
  • wikary – 1300 zł (i zaoszczędziłby 10.000 zł na składkach ZUS).

A uwzględniając nieopodatkowany przychód ze świadczeń:

  • proboszcz 16.000 zł,
  • wikary – 4000 zł.

Porównując z ryczałtem (proboszcz 2400-8880 zł), wikary (724-2832 zł) – sporo więcej. Razem z ZUS-em – gigantyczne kwoty.

Teraz wyobraźmy sobie przedsiębiorcę. Zatrudniający pracowników to proboszcz, a niezatrudniający (jak ja) – wikary. Szczerze, chciałbym płacić choćby 2832 zł podatku (bo mieszkam w sporym mieście na terenie dużej parafii) rocznie.

Na koniec pomysł na ordynarną optymalizację podatkową. Zakładasz sobie wyznanie, albo przyłączasz się do istniejącego. Działalność gospodarczą prowadzisz, jako działalność związku – od tego nie ma podatku, ani składki. Jednym obciążeniem zostaje ten śmieszny ryczałt kwotowy oraz żałosne niecałe 4% od minimalnej. Przy sporych dochodach z dg – to miałoby sens.

Idź do oryginalnego materiału