- Jak państwo wiedzą, na wczorajszym posiedzeniu RPP podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie - powiedział Adam Glapiński. - Chociaż jest decyzja o utrzymaniu, to łatwo odczytać z naszego komunikatu po posiedzeniu, iż zmieniło się nasze nastawienie - dodał, zaznaczając, iż ma na myśli "większość w Radzie".
- Zdaniem większości Rady - to wynika jasno z komunikatu - zmieniła się znacząco czy radykalnie sytuacja. (...) Można żartobliwie powiedzieć, iż przychodzę dziś czy przylatuję jako gołąb na czele innych gołębi - kontynuował Adam Glapiński.Reklama
- Rada zmieniła stanowisko na bardziej gołębie, czyli oczekuje, ze sytuacja będzie się zmieniała w kierunku obniżek stóp - zaznaczył.
Jak dodał, od kilku posiedzeń komunikował, iż Rada czeka na moment, kiedy dane o inflacji pozwolą na obniżanie stóp procentowych, ale "takich informacji nie było, takie dane nie napływały (...) to się radykalnie zmieniło".
Jak wyjaśnił, za tymi zmianami "w dużym stopniu" stoi fakt, iż GUS zrewidował koszyk inflacyjny, co poskutkowało spadkiem inflacji o 0,4 pkt. proc. W efekcie, zamiast prognozowanej przez NBP 5,3-proc. inflacji w I kwartale, wzrost cen okazał się 4,9-procentowy.
- Trzeci miesiąc jest 4,9 proc. (wskaźnik inflacji - red.) i przewidujemy, iż ta inflacja będzie niższa i będzie maleć, także ta bazowa - zaznaczył Adam Glapiński. Zarazem podkreślił, iż inflacja na poziomie, jaki osiągnęła według szybkiego szacunku GUS w marcu - tj. 4,9 proc. - "nadal prawie dwukrotnie przekracza nasz cel, który wynosi 2,5 proc. plus-minus jeden (punkt procentowy - red.)".
Adam Glapiński podkreślił jednocześnie, iż on i Rada widzą ryzyka dla tej niższej ścieżki inflacji. Jednym z nich jest sytuacja globalna.
- Mamy ogłoszony nowy program przez prezydenta Trumpa; następuje coś na kształt wojny celnej, cła są podwyższane, różne mogą być tego skutki, na razie trwa dyskusja na ten temat. (...) Ale niższej inflacji z tego to nie będzie. Tak czy inaczej, to podbija globalną inflację - na ile będzie to dotyczyć Polski, trudno powiedzieć.
Zauważył, iż Polska ma "niski handel z USA", ale nasz główny partner handlowy, czyli Niemcy, prowadzą wysoką wymianę handlową z USA, "a my jesteśmy ściśle związani z gospodarką niemiecką". - Trudno powiedzieć, jaki będzie efekt; może żaden, a może całkiem bolesny, jeżeli chodzi o inflację.
Więcej informacji wkrótce.