Adobe pokazało, iż potrafi przekładać boom na sztuczną inteligencję na przychody, ale inwestorzy wciąż nie są przekonani, czy tempo zmian wystarczy do obrony pozycji firmy na rynku systemu kreatywnego.
W trzecim kwartale roku finansowego 2026 Adobe osiągnęło rekordowe 6,76 mld dolarów przychodów, o 13 proc. więcej niż rok wcześniej i powyżej konsensusu Wall Street na poziomie około 6,7 mld dolarów. Skorygowany zysk wyniósł 6,13 dolara na akcję. Szczególnie gwałtownie rośnie biznes związany bezpośrednio ze sztuczną inteligencją: roczne powtarzalne przychody z produktów AI-first zwiększyły się o ponad 150 proc. rok do roku.
To istotny sygnał dla Adobe, które integruje generatywną i agentową AI z Photoshopem, Firefly, Acrobatem oraz narzędziami marketingowymi. Firma przekroczyła również miliard miesięcznych aktywnych użytkowników swoich rozwiązań kreatywnych i produktywnościowych.
Rynek oczekiwał jednak więcej. Adobe prognozuje w czwartym kwartale 6,80–6,85 mld dolarów przychodów. Środek tego przedziału jest nieco niższy od oczekiwań analityków, co po publikacji wyników przełożyło się na spadek kursu w handlu posesyjnym.
Presja jest większa, ponieważ Canva, Figma i nowe narzędzia generatywne obniżają próg wejścia do projektowania i produkcji treści. Adobe musi więc udowodnić nie tylko, iż potrafi dodawać AI do istniejących produktów, ale iż może na niej zbudować kolejną fazę wzrostu.
To zadanie przypadnie Anilowi Chakravarthy’emu, który 1 grudnia przejmie stanowisko CEO od Shantanu Narayena. Wyniki sugerują, iż Adobe wchodzi w zmianę kierownictwa z mocnym biznesem bazowym. Pytanie przesuwa się jednak z adopcji AI na jej skalowalną monetyzację.

1 godzina temu






