Po sukcesie w Niemczech Burgermeister postawił na Polskę. Marka, która zaczynała w kultowym punkcie pod berlińską kolejką U-Bahn, chce w ciągu kilku lat zbudować nad Wisłą sieć około 20 restauracji. Dlaczego wybrała właśnie polski rynek i czym chce przekonać do siebie klientów? O tym opowiada redakcji Omnichannelnews.pl Agnieszka Sadlocha, Head of Operations Burgermeister.
Street foodowa sieć Burgermeister, który od lat dynamicznie rozwija się na rynku niemieckim, pod koniec 2026 roku zadebiutował w Polsce. Co sprawiło, iż marka postanowiła zaprezentować swój autorski koncept burgerowni właśnie polskim klientom?
Agnieszka Sadlocha: Po ogromnym sukcesie Burgermeistera w Niemczech zdecydowaliśmy się rozpocząć ekspansję na kolejne europejskie rynki. Zaczęliśmy od Polski, a dokładnie od Szczecina, który ze względu na bliskość Berlina oraz podobieństwa kulturowe był dla nas naturalnym kierunkiem rozwoju. Otwarta przy Placu Rodła restauracja od początku spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem klientów.
gwałtownie przekonaliśmy się jednak, iż polski rynek ma znacznie większy potencjał. Widzimy coraz bardziej świadomych konsumentów, którzy zwracają uwagę nie tylko na jakość produktów, ale również na całe doświadczenie gastronomiczne. Dlatego zdecydowaliśmy się rozwijać markę także w innych miastach. Kolejnym krokiem było otwarcie restauracji w łódzkiej Manufakturze. Lokal o powierzchni 150 mkw. został zaaranżowany w charakterystycznym dla marki stylu, łączącym białe płytki, akcenty butelkowej zieleni oraz industrialne stoły i ławy.
Restauracja w Łodzi powstała jednak nie w samym centrum handlowym, ale na zabytkowym rynku Manufaktury, z wejściem bezpośrednio od strony ulicy. Jakie zatem lokalizacje są dla Burgermeistera najbardziej atrakcyjne?
A.S.: Nie ograniczamy się do jednego formatu. Działamy zarówno przy ulicach handlowych, jak i w sąsiedztwie centrów handlowych czy parków miejskich. Szukamy miejsc, w których jest energia, duży ruch i potencjał do budowania społeczności wokół marki. Łódzka Manufaktura doskonale wpisuje się w tę strategię.
W planach Burgermeistera są także restauracje typu drive-thru. To format, który w ostatnich latach zyskał dużą popularność wśród sieci burgerowych rozwijających się w Polsce, szczególnie w mniejszych miastach oraz przy parkach handlowych. Czy będzie on ważnym elementem strategii marki w Polsce?
A.S.: Tak. Mamy doświadczenie w różnych modelach działalności – od lokali nastawionych głównie na zamówienia online, po klasyczne restauracje. Drive-thru traktujemy jako naturalny kierunek rozwoju i sposób na wzmocnienie obecności marki, szczególnie w mniejszych miastach.

Dzięki współpracy Burgermeistera z Pyszne.pl mieszkańcy Szczecina i Łodzi mogą zamawiać burgery z dostawą do domu. Czy ta kooperacja będzie kontynuowana w kolejnych miastach, czy planujecie poszerzyć portfolio partnerów logistycznych?
A.S.: Chcemy docierać do jak największej liczby klientów. jeżeli pojawi się możliwość współpracy także z innymi operatorami, takimi jak Uber Eats czy Wolt, jak najbardziej tego nie wykluczamy.
Pod szyldem Burgermeister działa dziś 31 lokali, z czego tylko trzy funkcjonują w formule franczyzowej.
Na razie otwieracie własne lokale, ale czy format franczyzowy również wchodzi w grę?
A,S.: Tak, choć w tej chwili koncentrujemy się przede wszystkim na rozwoju własnych restauracji. Pod szyldem Burgermeister działa dziś 31 lokali, z czego tylko trzy funkcjonują w formule franczyzowej. Wraz z rozwojem sieci w Polsce nie wykluczamy jednak także tego modelu. Jesteśmy otwarci na franczyzę, pod warunkiem znalezienia sprawdzonych partnerów, którzy będą w stanie działać zgodnie ze standardami marki.
Jakie są plany rozwoju sieci Burgermeister w Polsce?
A.S.: Szczecin i Łódź to dopiero początek naszej obecności na polskim rynku. Interesują nas przede wszystkim duże aglomeracje, takie jak Warszawa czy Wrocław. W perspektywie najbliższych 2-3 lat chcielibyśmy uruchomić około 20 restauracji w Polsce.
Tempo rozwoju będzie jednak zależało od dostępności odpowiednich lokalizacji oraz przebiegu procesów administracyjnych. Mamy już podpisane umowy najmu w kolejnych miastach, ale na tym etapie nie chcemy deklarować konkretnej liczby otwarć w tym roku. Mogę jednak powiedzieć, iż przez najbliższe sześć miesięcy z dużym prawdopodobieństwem pojawi się kolejna restauracja Burgermeister. Działamy bardzo sprawnie – jeżeli nie napotykamy przeszkód administracyjnych, jesteśmy w stanie otworzyć lokal w ciągu sześciu do ośmiu tygodni. Stawiamy na działania HyperPro.
Czy zaskoczyło Was przyjęcie marki przez polskich konsumentów?
A.S.: Tak, i to bardzo pozytywnie. Szczególnie w Szczecinie byliśmy zaskoczeni, jak wiele osób znało już Burgermeistera z wizyt w Berlinie. To pokazuje, iż marka była rozpoznawalna jeszcze przed wejściem na polski rynek. To duze ulatwienie dla budowania relacji marki z klientem.
Jaka jest flagowa lokalizacja Burgermeistera w Niemczech?
A.S.: Jeśli chodzi o skalę działalności i natężenie ruchu, niezmiennie wyróżnia się restauracja przy Mehringdamm w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg. Z kolei naszym prawdziwym „sweet spotem” pozostaje pierwszy, historyczny lokal Burgermeistera, mieszczący się w nietypowej przestrzeni dawnej publicznej toalety pod wiaduktem kolejki U-Bahn przy Schlesisches Tor. Przez lata stał się on jednym z symboli berlińskiej sceny street foodowej.
Rozpoznawalność marki budujecie również poprzez media społecznościowe i współpracę z influencerami. Czy są to dziś najważniejsze kanały komunikacji?
A.S.: Prowadzimy działania marketingowe na wielu poziomach. Żyjemy w czasach, w których media społecznościowe i influencerzy odgrywają bardzo istotną rolę, dlatego musimy być obecni tam, gdzie są nasi potencjalni klienci.
Jednocześnie uważam, iż najlepszą reklamą Burgermeistera pozostaje zadowolony klient. jeżeli ktoś powie swoim znajomym: „Byłem w Burgermeisterze, zjadłem świetnego burgera, koniecznie musisz spróbować”, to jest dla nas największa wartość. najważniejsze znaczenie ma klient, który wraca do nas regularnie i poleca markę innym.
Nie jesteśmy typową siecią nastawioną wyłącznie na skalę działalności. Chcemy oferować produkt, za którym stoi konkretna historia, rzemieślnicze podejście i wysoka jakość.
Polski rynek burgerowy jest bardzo konkurencyjny. Działa na nim wiele sieciowych konceptów oraz lokalnych restauracji. Czym na tle innych marek chce się wyróżnić Burgermeister?
A.S.: Przede wszystkim wysoką jakością produktu. Wierzymy, iż nasze burgery mają potencjał, by zdobyć uznanie polskich klientów. Kierujemy się prostą zasadą: jeżeli chcesz zrobić coś dobrze, zrób to sam. Dlatego sami wypiekamy bułki, przygotowujemy mięso i produkujemy wiele składników we własnym zakresie. Nie jesteśmy typową siecią nastawioną wyłącznie na skalę działalności. Chcemy oferować produkt, za którym stoi konkretna historia, rzemieślnicze podejście i wysoka jakość.

Własny produkt jest dziś ważnym wyróżnikiem, zwłaszcza iż klienci coraz większą uwagę zwracają nie tylko na jakość, ale także na historię marki i autentyczność doświadczenia.
A.S.: Burgermeister ma jedno i drugie. Oferujemy świeże produkty przygotowywane według własnych receptur, a jednocześnie możemy opowiedzieć historię marki, która sięga 2006 roku.
Czy Wasze restauracje w Polsce zaopatrywane są bezpośrednio z Niemiec?
A.S.: Obecnie cała produkcja odbywa się w Berlinie. Rozważamy jednak rozwój współpracy z partnerami logistycznymi, aby usprawnić obsługę kolejnych rynków. Na ten moment jedyną grupą produktów pozyskiwanych lokalnie są świeże warzywa, takie jak sałata, pomidory czy inne składniki wymagające codziennych dostaw. Niezależnie od źródła pochodzenia wszystkie te produkty muszą spełniać rygorystyczne standardy jakości Burgermeistera. Dlatego przed wprowadzeniem do naszych restauracji przechodzą szczegółową weryfikację .
Jakie nowoczesne technologie wprowadzacie do lokali Burgermeister?
A.S.: W restauracjach wykorzystujemy kioski samoobsługowe, zamówienia przez kody QR oraz rozwiązania mobilne. Rozwijamy również własną aplikację Burgermistera i program lojalnościowy, które już funkcjonują w Niemczech, a w przyszłości będą dostępne także w Polsce. Naszym celem jest maksymalne ułatwienie klientom procesu zamawiania.
Rozmawiał Wojciech Wojnowski

2 godzin temu







