Akademia Piotrkowska liczyła miliony. KOWR policzył ponad 1,7 miliona do zapłaty

4 dni temu

Akademia Piotrkowska zamierzała sprzedać nieruchomość w Woli Bykowskiej za kilka milionów złotych. Dla uczelni realizującej program naprawczy po stracie za 2024 r. przekraczającej 10,1 mln zł pieniądze ze sprzedaży mają znaczenie szczególne.

O przetargu na sprzedaż nieruchomości i działaniach organów ścigania pisaliśmy w artykule pt. „Czarne chmury nad Akademią Piotrkowską. Prokuratorskie śledztwo”.

Teraz uzupełniamy wcześniejszy materiał o nowe ustalenia. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa sięgnął do dokumentów sprzed trzydziestu lat i przedstawił wyliczenia prowadzące do zupełnie innych wniosków..

Według KOWR na 29 maja 2026 r. Akademia powinna zapłacić 1.713.341,97 zł. Na 1 lipca – z uzyskanych przez redakcję informacji – kwota wzrosła już do 1.723.751,17 zł, w tym 479 079,31 zł odsetek. A każdy kolejny dzień – według stawki wskazanej przez Ośrodek – kosztuje publiczną jednostkę 315,43 zł.

Dla uczelni znajdującej się w realiach planu naprawczego trudno uznać to za księgowy szczegół.

Nieruchomość dobrze znana

Wola Bykowska to około 1,2 ha, trzy budynki wielorodzinne, 36 mieszkań i garaże. W 1996 r. nieruchomość została nieodpłatnie przekazana Wyższej Szkole Pedagogicznej im. Jana Kochanowskiego w Kielcach na potrzeby jej piotrkowskiej jednostki w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych kadry akademickiej.

Jak ustaliła „Gazeta Trybunalska”, jednym z wieloletnich mieszkańców kompleksu był również obecny rektor Akademii Piotrkowskiej Jacek Bonarek. Nie jest to więc nieruchomość, która pojawiła się w życiu obecnego rektora dopiero w lutym 2024 r. wraz z kluczami do rektorskiego gabinetu. Znał ją wcześniej jako mieszkaniec, a później przez lata pozostawał związany z kierowaniem piotrkowską jednostką uczelni, jako dziekan i pełnomocnik Filii UJK w Piotrkowie Trybunalskim, a z chwilą utworzenia samodzielnej uczelni – jej prorektor.

Najpierw dokument, potem miliony

Kluczowym dokumentem okazał się akt notarialny z 18 kwietnia 1996 r. Po trzydziestu latach nikt nie musi znać jego zapisów na pamięć. Od tego są akta.

Przy planowanej sprzedaży publicznego majątku za kilka milionów złotych wypada jednak do nich zajrzeć przed policzeniem przyszłego dochodu. Tym bardziej, iż rektor Bonarek nie był pozostawiony bez obsługi prawnej.

Prawnicy byli. Podwyżki też

Akademia stałą obsługę prawną cały czas ma. Z udostępnionej odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z 24 listopada 2025 r. wynika, iż zapewniało ją dwóch prawników, z którymi zawarł umowy rektor AP już na samym początku swoich rektorskich rządów.

W 2024 r. miesięczne wynagrodzenie w ramach tej obsługi wzrosło z 6888 zł do 11.070 zł brutto na osobę. Co w następnych miesiącach oznaczało łącznie 22.140 zł brutto miesięcznie za stałą obsługę prawną uczelni. W materiałach udostępnionych redakcji nie ma dokumentu pokazującego, by wybór tej obsługi został poprzedzony konkurencyjnym zapytaniem ofertowym lub udokumentowanym porównaniem ofert.

Czytaj: „Akademia Piotrkowska. Gdzie jest szmal?”.

Na zewnętrzne opinie prawne pieniędzy również nie brakowało. Z dokumentów przekazanych przez uczelnię wynika, iż tylko za okres do końca listopada 2025 r. cztery wykazane przez rektora pisemne umowy na takie opinie opiewały odpowiednio na: 5531 zł brutto, 5000 zł plus VAT, 5531 zł brutto oraz 25.000 zł brutto. Dotyczyły one między innymi schematy procesu wyboru rektora na kadencję 2024–2028, statusu zatrudnienia byłego rektora oraz skutków rozstrzygnięcia nadzorczego ministra.

Na analizowanie problemów prawnych ważnych dla władz uczelni znajdowano więc i ekspertów zewnętrznych, i pieniądze. W materiałach, którymi dysponuje „GT” nie ma natomiast opinii pokazującej, kto przed rozpoczęciem sprzedaży Woli Bykowskiej przeanalizował skutki aktu z 1996 r. i związane z nim ryzyko finansowe.

Prawnicy byli. Dodatkowe opinie prawne zamawiano. Stanowisko wskazujące na konsekwencje aktu z 1996 r. przedstawił ostatecznie KOWR.

Dzierżawa, która wróciła po latach

Dokumentacja przekazana przez KOWR pokazuje, iż w 2019 r. Uniwersytet Jana Kochanowskiego zawarł umowę dzierżawy mieszkań w Woli Bykowskiej ze spółką która odtąd komercyjnie wynajmowała te lokale.

Akademia powoływała się później wobec KOWR właśnie na rok 2019 jako moment zmiany przeznaczenia nieruchomości. Ośrodek przyjął jednak datę późniejszą. W piśmie z 11 maja 2026 r., (znak LOD.WKUZ.GZ.4241.2.2026.DF.2), KOWR uznał umowę z 2019 r. za nieważną z powodu braku wymaganej zgody Prezesa Prokuratorii Generalnej RP. Za moment skutecznej zmiany przeznaczenia mieszkań przyjął dopiero rok 2020.

I wtedy wróciło żyto

Według KOWR komercyjne wykorzystanie nieruchomości uruchomiło zapisany w akcie z 1996 r. obowiązek zwrotu jej równowartości pieniężnej. Wartość nieruchomości określono trzydzieści lat temu w jednostce, która w 2026 r. niespodziewanie wróciła do finansów Akademii:

21.291 decytonów żyta. KOWR zastosował średnią cenę 58,46 zł za decyton żyta. Wynik: bagatela 1.244.671,86 zł należności głównej.

Trzy dekady istnienia piotrkowskiej uczelni, kolejne zmiany jej nazw, powstanie samodzielnej Akademii, program naprawczy, kolejne operaty i plany wielomilionowego przychodu ze sprzedaży.

A na końcu wróciło żyto. I zrobiło to z kalkulatorem.

Pismem z 15 kwietnia 2026 r., (znak LOD.WKUZ.GZ.4241.2.2026.DF.1), KOWR przedstawił władzom Akademii swoje stanowisko i wyliczenie. Następnie w odpowiedzi na stanowisko rektora Bonarka kwestionującego to czy zobowiązanym podmiotem jest Akademia, pismem z 11 maja 2026 r., (znak LOD.WKUZ.GZ.4241.2.2026.DF.2), stanowisko podtrzymał.

Termin zapłaty należności wraz z odsetkami wyznaczono na 29 maja 2026 r. Tego samego dnia ktoś jeszcze czekał jednak na informacje o jej finansach.

29 maja: KOWR czekał, Rada pytała

29 maja odbywało się posiedzenie Rady Uczelni. Jej ustawowa rola w sprawach finansowych jest precyzyjna. Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce Rada monitoruje gospodarkę finansową uczelni oraz zarządzanie uczelnią. W ramach tych zadań opiniuje m.in. plan rzeczowo-finansowy, zatwierdza sprawozdanie z jego wykonania i sprawozdanie finansowe oraz może żądać wglądu do dokumentów uczelni.

Ówczesny przewodniczący Rady prawnik dr hab. Witold Płowiec prof. UAM już wcześniej pytał rektora Bonarka wprost między innymi o wysokość wymagalnych zobowiązań Akademii, a także o bilans, rachunek zysków i strat, przepływy pieniężne oraz realizację programu naprawczego. Pytania kierowali także inni członkowie Rady. Do posiedzenia 29 maja oczekiwanych odpowiedzi i dokumentów rektor Bonarek jednak nie przedstawił.

Data była szczególna. Tego samego dnia upływał wskazany przez KOWR termin zapłaty 1.713. 341,97 zł. KOWR czekał więc na pieniądze. Rada Uczelni – na informacje o zobowiązaniach i stanie finansów uczelni.

Po tym posiedzeniu Witold Płowiec zrezygnował z funkcji przewodniczącego i członkostwa w Radzie. Z uzyskanych przez redakcję informacji wynika, iż wśród wskazywanych przyczyn jego rezygnacji były brak informacji o rzeczywistym stanie finansów uczelni, brak przekazywania przez rektora żądanych przez członków Rady i niego samego dokumentów, problemy we współpracy z rektorem Bonarkiem.

Dzień przed terminem

Z czasem nie było lepiej. Na posiedzeniu 29 czerwca już pod kierownictwem nowego przewodniczącego, krakowskiego historyka-bizantynologa dr hab. Stanisława Turleja, Rada nie przystąpiła między innymi do zaplanowanych w porządku obrad kluczowych dokumentów finansowych: zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2025 r., podziału wyniku finansowego oraz wykonania planu rzeczowo-finansowego. Terminu przesunięcia nie wskazano.

Tymczasem zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy o rachunkowości roczne sprawozdanie finansowe podlega zatwierdzeniu nie później niż sześć miesięcy od dnia bilansowego – termin ten upływał 30 czerwca. A zgodnie z art. 18 ust. 2 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce organem zatwierdzającym sprawozdanie finansowe publicznej uczelni jest właśnie Rada Uczelni.

KOWR odpowiada w dziesięć dni. Akademia przedłuża do dwóch miesięcy

18 czerwca o sprawę KOWR zapytano bezpośrednio rektora Bonarka w trybie informacji publicznej. Wniosek obejmował m.in. wysokość zobowiązania, płatności, ewentualną ugodę, korespondencję i sposób ujęcia należności w księgach.

Cztery dni później podobny wniosek otrzymał KOWR.

2 lipca KOWR odpowiedział pismem LOD.WO.0144.38.2026.KW.2 i przekazał obszerną dokumentację. Według Ośrodka na 1 lipca Akademia: nie zapłaciła ani części wskazanej należności, nie zawarła ugody, nie uzyskała odroczenia, nie rozłożyła należności na raty. Kwota żądana wynosiła w tym momencie już 1.723.751,17 zł.

Akademia również odezwała się 2 lipca. Pismem KR.0143.44.2026 rektor poinformował jednak nie o wysokości zobowiązania, ale jedynie iż wniosek zostanie rozpatrzony do 18 sierpnia 2026 r.. Wskazał przy tym między innymi potrzebę zbadania, czy nie dochodzi do „nadużycia prawa podmiotowego” oraz czy część żądanych danych nie ma charakteru informacji przetworzonej.

KOWR potrzebował więc dziesięciu dni na odpowiedź i przekazanie dokumentów. Akademia dała sobie dwa miesiące na rozpatrzenie pytań dotyczących własnych finansów. Czytelników „Gazety Trybunalskiej” takie tempo może już nie zaskakiwać. 30 lipca WSA w Łodzi w innej sprawie dotyczącej informacji publicznej zobowiązał Akademię do załatwienia wniosku i wymierzył jej 500 zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny. Kolejne sprawy dotyczące dostępu do informacji – w tym informacji o środkach publicznych – czekają na rozpoznanie.

Czytaj: „Akademia Piotrkowska przegrywa w WSA z „Gazetą Trybunalską”,
„Akademia Piotrkowska. Kolejne sprawy przed WSA w Łodzi”.

Można więc powiedzieć, iż rektor Bonarek do odpowiedzi na pytania o publiczne pieniądze podchodzi niespiesznie. KOWR wykazał znacznie mniej cierpliwości wobec kalendarza. Termin udostępnienia informacji można w warunkach przewidzianych ustawą przedłużyć. Bezczynność może co prawda skończyć się przed sądem administracyjnym grzywną. Doba odsetek nie czeka i – według wyliczenia KOWR – kosztuje dokładnie 315,43 zł.

Rzecznik też chce wiedzieć

27 lipca sprawę przedstawiono Rzecznikowi Dyscypliny Finansów Publicznych oraz Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dwa dni później Rzecznik Wanda Palińska wydała zarządzenie BDF3.4861.25.2026 i przekazała informacje ministrowi oraz rektorowi Jackowi Bonarkowi w celu podjęcia działań zmierzających do ustalenia, czy w opisanym zakresie doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Rektor, do którego wcześniej KOWR kierował pisma dotyczące należności, jako kierownik Akademii ma więc w tej chwili uczestniczyć w ustalaniu, co w tej sprawie wydarzyło się w kierowanej przez niego jednostce. Nie jest jedynym adresatem. Drugim jest Minister.

Na końcu zostaje rachunek

Na dzień 1 lipca 2026 r. wyliczenie KOWR wyglądało tak:

1.244.671,86 zł – należność główna,

479.079,31 zł – odsetki,

1.723.751,17 zł – razem.

I kolejne: 315,43 zł dalszych odsetek za każdy dzień opóźnienia.

Dla Akademii, która rok 2024 zakończyła stratą przekraczającą 10,1 mln zł i realizuje program naprawczy, trudno uznać te cyfry za dekoracyjne.

Akademia miała prawników. Korzystała z dodatkowych ekspertów. Miała nieruchomość dobrze znaną obecnemu rektorowi. Miała też plan, by jej sprzedaż przyniosła uczelni kilka milionów złotych.

Akt z 1996 r. przetrwał reorganizacje, zmiany władz, kolejne nazwy uczelni, operaty i przetargi. Przetrwało również zapisane w nim 21.291 decytonów żyta. I według KOWR po trzydziestu latach teraz właśnie ono wróciło do Akademii.

Z sowitym rachunkiem.

→ Adam Aulicki

11.08.2026

• foto: Gazeta Trybunalska

Adam Aulicki – (pseudonim) wykładowca i publicysta piszący o szkolnictwie wyższym, finansach i funkcjonowaniu instytucji publicznych. Debiut w „Gazecie Trybunalskiej”.

• więcej tekstów autora: > tutaj

• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału