Akcja ratownicza po wstrząsie w kopalni Rydułtowy [relacja]

ikc.pl 8 miesięcy temu
Zdjęcie: Akcja ratownicza po wstrząsie w kopalni Rydułtowy [relacja]


Ilustrowany Kurier Codzienny IKC

Trwa akcja ratownicza po wstrząsie w kopalni Rydułtowy, są poszkodowani – poinformował PAP dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego (WUG).

„Był silny wstrząs, choćby nie wiemy jeszcze jak silny i gdzie było jego epicentrum. Trwa akcja ratownicza, są ranni, wyciągają ich” – powiedział PAP dyspozytor WUG. Jak dodał, na razie nie jest w stanie przekazać bardziej konkretnych i potwierdzonych informacji.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, w strefie zagrożenia było kilkudziesięciu górników, część z nich została już wydobyta na powierzchnię.

(PAP)

Trwa wycofywanie załogi po wstrząsie w kopalni Rydułtowy

Trwa wycofywanie załogi po podziemnym wstrząsie w kopani Rydułtowy; w strefie zagrożenia było 68 pracowników – poinformowali przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej (PGG), do której należy ten zakład.

Rzeczniczka PGG Aleksandra Wysocka-Siembiga powiedziała PAP, iż do wysokoenergetycznego wstrząsu doszło po godz. 8 na poziomie 1200 m, w rejonie pokładu 713. „Na ten moment mogę tylko powiedzieć, iż trwa wycofywanie i przeliczanie załogi w tym rejonie. Na miejsce zostały skierowane zastępy ratownicze” – dodała.

Według PGG, w chwili wstrząsu w rejonie zagrożenia było 68 osób, nic nie wskazuje na to, iż doszło do zwału w wyrobiska. „Część tych ludzi jest wyciągana, część jest wydobyta, do części jeszcze nie dotarły służby” – zaznaczyła rzeczniczka spółki.

PGG na razie nie potwierdza informacji Wyższego Urzędu Górniczego, który przekazał, iż część górników została ranna.

(PAP)

Godz. 11.50 – dwóch górników poszukiwanych

Dwóch górników jest poszukiwanych, z pozostałymi jest kontakt. Nada trwa akcja ratownicza po podziemnym wstrząsie w kopani Rydułtowy.

(AI GEG)

Godz. 13.11 – trwa akcja ratownicza w KWK Rydułtowy; poszukiwani są górnicy

Trwa akcja ratownicza w KWK Rydułtowy. W czwartek o poranku 1200 m pod ziemią doszło tam do silnego wstrząsu. Jak poinformował Wyższy Urząd Górniczy, poszukiwana jest część załogi i trwa analiza stanu zagrożenia.

Kopalnia w Rydułtowach należy do Polskiej Grupy Górniczej. Rzeczniczka spółki Aleksandra Wysocka-Siembiga powiedziała PAP, iż wstrząs zarejestrowano około godz. 8.00 w rejonie pokładu 713.

W rejonie zagrożenia było 68 górników. Część z nich wydostała się o własnych siłach. Niektórzy zostali przetransportowani do szpitali.

„W tej chwili analizowany jest stan zagrożenia – przede wszystkim tąpaniami i pożarowego – a to po to, żeby ocenić, czy można bezpiecznie prowadzić akcję ratowniczą. Akcja ratownicza w tej chwili polega przede wszystkim na poszukiwaniu pracowników, bo jeszcze nie wszyscy zostali +rozliczeni+” – powiedział PAP dyrektor Departament Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego WUG Zbigniew Rawicki, który pojechał do kopalni.

Akcja ratownicza skupia się na dotarciu do górników, którzy przez cały czas mogą znajdować się w wyrobisku. Rzeczniczka PGG poinformowała, iż z dwoma górnikami utracono kontakt. Nie potwierdziła jednak informacji o dokładnej liczbie poszukiwanych lub poszkodowanych, a także ich stanie.

Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej PSP bryg. Aneta Gołębiowska poinformowała, iż do kopalni zadysponowano dwóch ratowników z psami poszukiwawczymi z grupy poszukiwawczo-ratowniczej z Komendy Miejskiej PSP w Jastrzębiu-Zdroju. Ponadto strażacy utworzyli dwa punkty medyczne wspierające działania służb.

Do Rydułtów pojechał wojewoda śląski Marek Wójcik.

Godz. 14.25 – 41 górników wyjechało na powierzchnię

41 spośród 68 górników, którzy znajdowali się w rejonie zagrożenia, wyjechało na powierzchnię – poinformowała Polska Grupa Górnicza. Trwa akcja ratownicza w KWK Rydułtowy, gdzie w czwartek rano doszło do silnego wstrząsu.

Rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej Aleksandra Wysocka-Siembiga powiedziała PAP, iż 41 górników wyjechało na powierzchnię, a 15 z nich w stabilnym stanie trafiło do szpitali w Wodzisławiu Śląskim, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Bielsku-Białej, Mikołowie i Kędzierzynie-Koźlu.

„Niestety, co niepokojące, nie mamy kontaktu z dwoma pracownikami” – poinformowała rzeczniczka PGG.

(PAP)

Godz. 15.30 – 76 górników już na powierzchni, 2 wciąż pod ziemią

76 górników wyjechało już na powierzchnią, przez cały czas jednak 2 jest pod ziemią. Miejsce przebywania jednego z nich zostało zlokalizowane.

Miejsce przebywania jednego z górników wskazuje zapalona jego lampka. Nie ma z nim jednak ani kontaktu głosowego, ani wzrokowego.

(AIG)

Fot. PAP/Kasia Zaremba

Godz. 15.33 – 17 górników w szpitalu

76 z 78 górników ewakuowano na powierzchnię – poinformowała Polska Grupa Górnicza. Trwa akcja w KWK Rydułtowy, gdzie w czwartek o poranku doszło do silnego wstrząsu.

„W rejonie zagrożonym przebywało 78 górników. 76 górników wyprowadziliśmy z tego rejonu. Dwaj górnicy są ciągle przez ekipy ratownicze poszukiwani” – powiedział prezes PGG Leszek Pietraszek podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Dyrektor biura produkcji PGG Damian Borgieł poinformował, iż ratownicy zlokalizowali jednego z poszukiwanych górników, do którego starają się dotrzeć. Pracują również nad zlokalizowaniem drugiego.

Podkreślił, iż akcja jest prowadzona w trudnych warunkach przy II stopniu zagrożenia tąpaniami i IV kategorii zagrożenia metanowego.

17 ewakuowanych górników wymagało transportu do szpitali. Jeden z nich, w stanie ciężkim, został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Katowic-Ochojca. Pozostali do placówek w Wodzisławiu Śląskim, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Bielsku-Białej, Mikołowie i Kędzierzynie-Koźlu.

Wojewoda śląski Marek Wójcik poinformował, iż do udziału w akcji ratowniczej, poza ratownikami górniczymi, zadysponowano trzy śmigłowce LPR i 20 zespołów ratownictwa medycznego.

(PAP)

Godz. 19.30 – ratownicy odnaleźli jednego z dwóch górników

Jeden z dwóch górników, poszukiwanych po czwartkowym wstrząsie w kopalni Rydułtowy, został zlokalizowany i jest transportowany na powierzchnię – poinformował prezes Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Piotr Litwa.

Ze względu na wzrost aktywności sejsmicznej i zagrożenie kolejnym wstrząsem poszukiwania drugiego z zaginionych zostały przerwane, ratownicy zostali wycofani do bazy.

Do silnego wstrząsu doszło 1150 m pod ziemią o godz. 8.16. W zagrożonym rejonie było 78 górników, którzy prowadzili prace konserwacyjne maszyn i urządzeń. 76 z nich zostało wycofanych, 17 trafiło do szpitali.

„Pod ziemią przebywa jeszcze dwóch pracowników, przy czym jeden z nich został zlokalizowany w wyrobisku i w tej chwili odbywa się transport tego pracownika na powierzchnię. Natomiast co do lokalizacji tego drugiego pracownika nie mamy pewności” – powiedział późnym popołudniem prezes WUG. Pytany, w jakim stanie jest odnaleziony już górnik, Litwa odpowiedział, iż będzie można o tym mówić, gdy poszkodowany zostanie zbadany przez lekarza.

Jak dodał, w akcji były wykorzystane psy ratownicze, które dwa razy sygnalizowały potencjalne miejsce, w którym znajduje się drugi z poszukiwanych. Podobne wskazania dawał system lokalizacji stosowany przez ratowników górniczych, ale okazało się, iż namierzony sygnał pochodził z lampy pracownika, który już wcześniej wyjechał na powierzchnię.

Prezes Litwa podkreślił, iż akcja ratownicza jest trudna z uwagi na panujące pod ziemią warunki. Chodzi o zagrożenie kolejnymi wstrząsami i zagrożenie metanowe, które pojawiło się w miejscu wypadku; można przypuszczać, iż w wyrobiskach są takie miejsca, gdzie występuje choćby atmosfera wybuchowa z uwagi na stężenia metanu – opisywał prezes i dodał, iż wymusza to dużą ostrożność w prowadzeniu akcji.

Jak podkreślił, podczas działań ratowniczych obserwowana jest także aktywność sejsmiczna. „Na tę chwilę sytuacja wygląda w ten sposób, iż ratownicy górniczy zostali wycofani z rejonu, w którym pracowali w celu odszukania tego ostatniego pracownika, ponieważ ta aktywność sejsmiczna uległa zwiększeniu. W tej chwili mamy taką sytuację, iż ratownicy udają się do bazy i po odczekaniu określonego czasu – jeszcze nie wiemy, jak długiego i kiedy oni będą mogli wrócić do tego rejonu – zostanie podjęta decyzja o kontynuowaniu akcji ratowniczej” – powiedział Litwa.

Nie wiadomo, gdzie zaginiony się znajduje ani jak długo potrwa przerwa w akcji ratowniczej. Kontynuowanie działań będzie możliwe po zaobserwowaniu ustąpienia aktywności sejsmicznej. Szef WUG potwierdził wcześniejsze informacje, iż wstrząs skutkował zniszczeniem części wyrobisk – w jednym z nich rumosz skalny zasypał cały przekrój wyrobiska, jeszcze nie wiadomo na jak długim odcinku. To komplikuje akcję ratowniczą.

Kopalnia „Rydułtowy” jest jednym z najstarszych czynnych zakładów wydobywczych na Górnym Śląsku, jej początki sięgają 1792 r. Według informacji PGG, eksploatacja ścian jest prowadzona pomiędzy poziomami 1000 m i 1200 m. Najgłębsze czynne wyrobiska znajdują się na głębokości około 1250 m.

Zakład ma drugi stopień zagrożenia tąpaniami w trzystopniowej skali, do którego zalicza się pokłady lub ich części zalegające w górotworze skłonnym do tąpań, a w których nie dokonano odprężenia przez wybranie sąsiedniego pokładu. Ma też II, III i IV kategorię zagrożenia metanowego w czterostopniowej skali, oraz obie klasy: „A” i „B” zagrożenia wybuchem pyłu węglowego.

W marcu 2004 r. kopalnia „Rydułtowy” została połączona z sąsiednią kopalnią „Anna” w Pszowie w zakład górniczy KWK „Rydułtowy-Anna” z siedzibą w Rydułtowach. W 2016 r. Oddział KWK „Rydułtowy-Anna” został ponownie rozdzielony na KWK „Rydułtowy” i KWK „Anna”. 1 lipca 2016 r. kopalnia „Rydułtowy” weszła w skład Polskiej Grupy Górniczej i funkcjonuje jako PGG SA Oddział KWK ROW Ruch Rydułtowy.

(PAP)

Idź do oryginalnego materiału