Akcje Boston Scientific (BSX) po przecenie o 60%. Okazja inwestycyjna czy pułapka?

1 godzina temu

Przez ostatnie lata Boston Scientific był podręcznikowym przykładem spółki, za którą inwestorzy płacili premię bez większego wahania. Amerykański producent wyrobów medycznych regularnie zwiększał przychody, poprawiał rentowność i podnosił prognozy. W 2026 roku ta historia gwałtownie się zatrzymała. Akcje Boston Scientific (BSX) straciły blisko 60% wartości, a kapitalizacja spółki skurczyła się do około 65 mld dolarów.

Za przeceną nie stoi wadliwy produkt, afera księgowa ani załamanie popytu na zabiegi medyczne. Głównym problemem okazało się spowolnienie sprzedaży dwóch produktów, które przez ostatnie lata napędzały wzrost firmy. Do tego doszły kolejne obniżki prognoz, cyberatak zakłócający działalność operacyjną oraz pozew zbiorowy akcjonariuszy. W tym samym czasie prezes spółki kupił jej akcje za około 9 mln dolarów z własnych środków.

Wykres kursu Boston Scientific na przestrzeni czasu. Źródło: tradingview.com

Czy tak głęboka przecena oznacza okazję inwestycyjną, czy rynek słusznie wycenia trwałe pogorszenie perspektyw Boston Scientific? Przyjrzyjmy się fundamentom spółki, jej aktualnej wycenie i najważniejszym ryzykom.

Boston Scientific (BSX) – czym zajmuje się spółka?

Boston Scientific powstał w 1979 roku w Massachusetts, ma siedzibę w Marlborough pod Bostonem i jest notowany na NYSE pod tickerem BSX. Specjalizuje się w medycynie małoinwazyjnej, czyli w narzędziach pozwalających leczyć serce, naczynia czy przewód pokarmowy przez cewnik lub endoskop, bez otwierania klatki piersiowej lub innych części ciała. To rynek, który strukturalnie rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństw.

Działalność spółki dzieli się na dwa segmenty. Segment kardiologiczny odpowiada za około ⅔ sprzedaży i obejmuje m.in. leczenie choroby wieńcowej, zaburzenia rytmu serca i profilaktykę udarów. Segment MedSurg to głównie endoskopia, urologia i neuromodulacja. W drugim kwartale 2026 roku spółka wypracowała 5,44 mld dolarów przychodów, o 7,5% więcej niż przed rokiem.

Struktura przychodów w II kwartale 2026 roku – Cardiovascular 67%, MedSurg 33%. Źródło: news.bostonscientific.com

Z perspektywy inwestora kluczowa jest natura tych przychodów. Duża część portfela to produkty jednorazowe – cewniki, stenty, balony, klipsy – zużywane przy każdym zabiegu, więc sprzedaż napędza liczba procedur, a nie jednorazowe decyzje zakupowe szpitali. Lekarz, który wykonał setki zabiegów na danym systemie, niechętnie zmienia przy tym dostawcę. Powtarzalność i przyzwyczajenia kliniczne to główne źródło przewagi całej branży medtech.

Ciekawym elementem modelu działania firmy jest sposób pozyskiwania innowacji. Boston Scientific często wchodzi w młode firmy najpierw jako inwestor typu venture capital, a resztę udziałów odkupuje dopiero po potwierdzeniu skuteczności technologii. Tak było z Farapulse – Boston Scientific inwestował w tę spółkę od 2014 roku, a w 2021 roku, mając już około 27% udziałów, odkupił pozostałe za około 295 mln dolarów (plus do 92 mln dolarów płatności uzależnionych od kamieni milowych). Kilka lat później technologia ta stała się motorem segmentu elektrofizjologii, którego sprzedaż w samym II kwartale 2026 roku wyniosła 916 mln dolarów.


SPRAWDŹ: Jak inwestować w spółki opieki zdrowotnej [Poradnik]


Dwa silniki wzrostu Boston Scientific, które straciły rozpęd

Aby zrozumieć tegoroczną przecenę, trzeba poznać dwa produkty, które w ostatnich latach odpowiadały za ponad połowę dynamiki spółki. Pierwszym jest wspomniany Farapulse, system do ablacji polem pulsacyjnym (ang. pulsed field ablation, PFA), stosowany w leczeniu migotania przedsionków. Ablacja polega na zniszczeniu niewielkiego fragmentu tkanki serca wywołującego nieprawidłowe impulsy. Starsze metody robiły to dzięki ciepła lub zimna, z ryzykiem uszkodzenia sąsiednich struktur, np. przełyku. Farapulse wykorzystuje krótkie impulsy pola elektrycznego, działające wybiórczo na komórki mięśnia sercowego, dzięki czemu zabieg jest szybszy i bezpieczniejszy. W ciągu kilku lat metoda PFA, której pionierem był właśnie Farapulse, zaczęła odpowiadać za blisko 80% wydatków szpitali na cewniki do ablacji migotania przedsionków.

Gdy produkt tak gwałtownie konwertuje niemal cały rynek, dalszy wzrost nie może pochodzić z wypierania starszych metod, tylko z odbierania udziałów konkurencji. A ta przyszła gwałtownie – własne systemy PFA wprowadzili Medtronic, Johnson & Johnson i Abbott. Dynamika elektrofizjologii spadła ze 172% rok do roku pod koniec 2024 roku do około 9% w drugim kwartale 2026 roku, a na drugie półrocze zarząd zakłada brak wzrostu.

Drugim produktem jest Watchman, implant wielkości monety, który zamyka uszko lewego przedsionka – kieszonkę w sercu, w której powstaje większość groźnych zakrzepów u pacjentów z migotaniem przedsionków. Pozwala to części chorych odstawić leki przeciwkrzepliwe. W 2025 roku sprzedaż Watchmana wzrosła o blisko 30%, ale w drugim kwartale 2026 roku już tylko o około 4%. Samo urządzenie się nie zmieniło. Pojawiła się natomiast fala częściowo sprzecznych badań klinicznych, po której część lekarzy po prostu odłożyła decyzję o kierowaniu pacjentów na zabieg.

Oba produkty to łącznie około ¼ przychodów, ale to one w ostatnich latach odpowiadały za lwią część przyspieszenia wzrostu i poprawy rentowności. Ich zadyszka uderzyła więc jednocześnie w dynamikę sprzedaży, w perspektywy marż i w premię, jaką rynek był gotów płacić za akcje.

Rok 2026, czyli przecena akcji Boston Scientific

Spadek nie nastąpił jednego dnia, tylko w kilku falach, z których każda obniżała poprzeczkę oczekiwań. Pierwsza przyszła 4 lutego, gdy po roku z 15,8% wzrostu organicznego zarząd zaprognozował na 2026 rok 10-11%, a elektrofizjologia rozczarowała. Kurs spadł tego dnia o ponad 18%.

Spadek kursu Boston Scientific 4 lutego 2026. Źródło: tradingview.com

W kwietniu prognozę obniżono do 6,5-8%, a w lipcu do 5-6%. Sam drugi kwartał był przy tym przyzwoity, bo skorygowany EPS wyniósł 0,86 dolara wobec 0,75 dolara rok wcześniej i powyżej prognozy spółki (0,82-0,84 dolara), ale rynek patrzył w przyszłość.

W lipcu zarząd ogłosił też program restrukturyzacji, który ma potrwać do końca 2029 roku. Jego jednorazowy koszt to 700–800 mln dolarów, głównie na przenoszenie linii produkcyjnych między zakładami i odprawy dla pracowników. W zamian spółka chce obniżyć swoje koszty o około 500 mln dolarów rocznie. Inwestycja powinna się więc zwrócić w niecałe dwa lata od osiągnięcia pełnych oszczędności, a później co roku poprawiać wynik. Zarząd zaznaczył przy tym, iż znaczna część tych oszczędności zostanie ponownie zainwestowana w rozwój, więc nie przełoży się w całości na zysk. Przekaz był jasny – lata 2026/2027 to okres dostosowywania się do nowych realiów.

Ostatnią warstwę dołożył przypadek. 25 sierpnia cyberatak odciął dostęp do systemów obsługujących produkcję, zamówienia i wysyłkę. Część szpitali zamówiła sprzęt u konkurencji, część zabiegów przepadła. Na początku września spółka poinformowała, iż nie zrealizuje prognoz na 3 kwartał i cały rok, a 11 września ogłosiła pełne przywrócenie operacji. W 2026 roku cyberataki dotknęły zresztą także Strykera, Medtronic i Abbotta.

Jest też wątek prawny. W marcu złożono pozew zbiorowy w imieniu akcjonariuszy kupujących akcje między lipcem 2025, a lutym 2026 roku. Zarzucają oni zarządowi, iż mimo narastającej konkurencji w amerykańskiej elektrofizjologii podnosił prognozy i podtrzymywał optymistyczną narrację. Takie pozwy są w USA częste po gwałtownych spadkach kursu i rzadko przesądzają o losie spółki, ale dokładają niepewności i spadkowej narracji.

Co zostaje po odjęciu dwóch “problematycznych” produktów?

Według prezesa Mike’a Mahoneya pozostałe mniej więcej ¾ biznesu, czyli wszystko poza Watchmanem i elektrofizjologią, rosło w II kwartale 2026 roku w tempie około 6% rok do roku. Ciągnęły je kardiologia interwencyjna i terapie naczyniowe (wzrost o 12%), neuromodulacja (o ponad 12%) oraz endoskopia (o 7%). Hamulcem były dwa obszary, a więc urologia, która urosła zaledwie o około 1%, bo wolniej niż zakładano odbudowuje się neuromodulacja krzyżowa, czyli biznes przejęty wraz z Axonics, a w leczeniu kamicy spółka odczuwa presję cenową z Chin i luki w ofercie. Segment zarządzania rytmem serca skurczył się z kolei o 2% z powodu konkurencji.

Zarząd nie składa obietnic na najbliższe kwartały. Zapowiedział, iż nie zakłada poprawy dynamiki Watchmana w 2027 roku, dopóki nie zobaczy realnej zmiany na rynku. Wyraźniejszego przyspieszenia całej spółki oczekuje dopiero od drugiej połowy 2027 roku, a mocniejszego w 2028 roku. Formalną prognozę na kolejny rok spółka przedstawia zwykle wraz z wynikami za IV kwartał, na początku roku.

Za to przyspieszenie mają odpowiadać nowe produkty. W elektrofizjologii są to m.in. cewnik FARAWAVE Ultra, obrazowanie wewnątrzsercowe oraz FARAFLEX, czyli cewnik łączący mapowanie z ablacją. W litotrypsji wewnątrznaczyniowej (IVL), czyli kruszeniu zwapnień w tętnicach, spółka w styczniu 2026 roku przeprowadziła pierwsze zabiegi systemem SEISMIQ w tętnicach obwodowych. Technologia pochodzi z przejętej w 2025 roku spółki Bolt Medical. Wersja wieńcowa przeszła badanie FRACTURE, które spełniło założone cele, a zarząd liczy na jej zatwierdzenie w 2027 roku. Rynek IVL od lat dominuje jednak Shockwave Medical, przejęty w 2024 roku przez Johnson & Johnson za 13,3 mld dolarów.

Dla Watchmana szansą jest badanie CHAMPION-AF, które w marcu 2026 roku spełniło wszystkie cele, porównując implant z lekami przeciwkrzepliwymi jako leczenie pierwszego wyboru. Część inwestorów i komentatorów zwraca przy tym uwagę na nieco wyższy odsetek udarów niedokrwiennych w grupie z implantem. Spółka zapowiada wniosek do FDA o rozszerzenie wskazań, a następnie starania o poszerzenie refundacji Medicare. Według jej szacunków populacja pacjentów kwalifikujących się do zabiegu mogłaby wzrosnąć z około 5 do około 20 mln do 2030 roku.

Osobny wątek to ogłoszone w styczniu przejęcie Penumbry za około 14,5 mld dolarów (374 dolary za akcję, w około 73% gotówką). Penumbra to jeden z czołowych producentów urządzeń do trombektomii mechanicznej, czyli usuwania skrzeplin, oraz rozwiązań neurowaskularnych. Z tego drugiego obszaru Boston Scientific wycofał się w 2011 roku, sprzedając swój biznes neurowaskularny Strykerowi. W 2025 roku Penumbra miała około 1,4 mld dolarów przychodów, rosnąc o ponad 17%. Akcjonariusze Penumbry zatwierdzili transakcję w maju, ale wciąż czeka ona na zamknięcie, bo amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) zażądała w marcu dodatkowych informacji.

Finanse Boston Scientific, czyli długa historia kumulowania wartości

Bieżące problemy łatwo przesłaniają to, co spółka wypracowała przez ostatnią dekadę, a przy ocenie jakości biznesu to właśnie długi horyzont jest ważniejszy. Pomijając przejęcia, Boston Scientific rósł organicznie w tempie zbliżonym do długoterminowego celu zarządu (7-8% rocznie), z wyraźnymi przyspieszeniami przy udanych premierach – 16,4% w 2024 i 15,8% w 2025 roku. Jedynym rokiem spadku był pandemiczny 2020 (jak na ironię).

W 2025 roku przychody sięgnęły około 20,1 mld dolarów. Skorygowana marża operacyjna wzrosła z 18,9% w 2013 roku do 28% w 2025 roku dzięki restrukturyzacjom, konsolidacji zakładów i przesunięciu portfela w stronę szybciej rosnących kategorii produktowych. Na początku 2026 roku zarząd zakładał jej dalszą poprawę, ale po obniżkach prognoz i cyberataku trudno dziś na nią liczyć. Mimo licznych przejęć liczba akcji rosła średnio tylko o około 0,9% rocznie, bo transakcje finansowano głównie gotówką i długiem. Efekt widać w skorygowanym EPS, który wzrósł z 0,66 dolara w 2012 roku do 3,06 dolara w 2025 roku.

W 2025 roku spółka wygenerowała około 3,7 mld dolarów wolnych przepływów pieniężnych (FCF). Na 2026 rok zakładała około 4,2 mld dolarów, ale po obniżkach prognoz i cyberataku ta liczba będzie najpewniej niższa. Po przecenie spółka przeprowadziła za to przyspieszony skup akcji własnych za 2 mld dolarów, odkupując około 40 mln akcji, co jest czytelnym sygnałem, iż zarząd uważa kurs za zaniżony.

Skorygowany zysk na akcję (rozwodniony) Boston Scientific w latach 2012-2025, w dolarach. Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportów Boston Scientific.
Skorygowana marża operacyjna Boston Scientific w latach 2013–2025, w % przychodów. Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportów Boston Scientific.

Wycena Boston Scientific – jakość po cenie przeciętności?

Przy kursie około 43 dolarów kapitalizacja Boston Scientific wynosi około 62 mld dolarów. Zysk netto według standardów księgowych GAAP za ostatnie cztery raportowane kwartały to 2,47 dolara na akcję, co daje wskaźnik cena/zysk (P/E) na poziomie około 17. W przypadku tej spółki bardziej miarodajny jest jednak zysk skorygowany (który braliśmy pod uwagę również w powyższych wykresach), oczyszczony m.in. z amortyzacji wartości niematerialnych po przejęciach i kosztów restrukturyzacji. Za ostatnie cztery kwartały wyniósł on około 3,21 dolara na akcję, co oznacza P/E na poziomie około 13. Dla porównania, na koniec 2025 roku kurs wynosił około 95 dolarów, a skorygowany zysk na akcję 3,06 dolara, co dawało wskaźnik na poziomie około 31.

W niespełna 10 miesięcy wycena skurczyła się więc ponad dwukrotnie, choć skorygowany zysk za ostatnie cztery kwartały w tym czasie nie spadł, a choćby lekko wzrósł.

Przecena wynika zatem przede wszystkim ze zmiany oczekiwań co do przyszłego wzrostu, a nie z pogorszenia dotychczasowych wyników. Trzeba przy tym pamiętać, iż dane obejmują okres do końca czerwca, a wyniki III kwartału obciąży jeszcze cyberatak. Boston Scientific nie jest dziś zapomnianym aktywem za grosze, tylko dobrą spółką z perspektywicznej branży, wycenianą po dużej korekcie znacznie skromniej niż jeszcze rok temu.

Katalizatory $BSX i sygnały z wnętrza spółki

Najmocniejszym sygnałem ostatnich miesięcy są zakupy akcji przez insiderów. Na początku sierpnia prezes Michael Mahoney kupił akcje za około 9 mln dolarów, a akcje kupowali także członkowie rady dyrektorów, co potwierdzają formularze Form 4 złożone w SEC. Insiderzy sprzedają z wielu powodów, ale kupują zwykle z jednego, tzn. gdy uważają, iż kurs jest niższy od wartości spółki.

Najbliższym punktem weryfikacji będą wyniki za 3 kwartał, zaplanowane na 28 października. Ważniejsza od samej skali strat po cyberataku będzie informacja, jaka część zamówień przekierowanych do konkurencji wróciła do spółki, oraz nowa prognoza roczna. Pełna prognoza na 2027 rok pojawi się w lutym.

W dalszej perspektywie katalizatorami mogą być zamknięcie przejęcia Penumbry, premiery nowej generacji produktów elektrofizjologicznych, zgoda na wieńcowy SEISMIQ, decyzje refundacyjne wokół Watchmana oraz oszczędności z restrukturyzacji. Większość z nich, jak już wspomnieliśmy, przypada jednak na lata 2027-2028, więc pełna weryfikacja tezy może potrwać choćby 2 lata.

Najbliższa weryfikacja kondycji spółki nastąpi już 28 października 2026 roku, wraz z publikacją wyników za III kwartał. Dla inwestorów ważniejsza od samej skali negatywnego wpływu cyberataku może okazać się odpowiedź na pytanie, czy Boston Scientific odzyskuje utracone zamówienia i stabilizuje sprzedaż kluczowych produktów. Istotne będą również komentarze zarządu dotyczące marż, tempa odbudowy działalności i perspektyw na 2027 rok. To właśnie one mogą przesądzić, czy obecna przecena okaże się początkiem odbudowy wyceny, czy zapowiedzią dalszych problemów.

Ryzyka przy potencjalnej inwestycji w $BSX

Część ryzyk pojawiła się już we wcześniejszych częściach tekstu: słabnąca pozycja dwóch dotychczasowych motorów wzrostu, odbudowa po cyberataku, integracja Penumbry, restrukturyzacja i pozew akcjonariuszy. Każde z nich osobno wydaje się do opanowania, ale ich zbieg w jednym czasie stanowi duże obciążenie dla organizacji. Dlatego warto przyjrzeć się, co z tej listy może jeszcze pójść gorzej, niż zakłada scenariusz bazowy.

Najbardziej namacalnym ryzykiem jest to, iż erozja pozycji Farapulse okaże się głębsza, niż zakłada zarząd. Według danych Guidepoint Qsight, udział Boston Scientific w wydatkach szpitali na cewniki do ablacji polem pulsacyjnym spadł z około 83% w 2024 roku do około 41% na początku 2026 roku, a prowadzenie przejął Medtronic z udziałem około 48%. Bezwzględne przychody z PFA na razie wciąż rosną. jeżeli jednak konkurenci będą dalej zyskiwać, płaska sprzedaż elektrofizjologii może okazać się scenariuszem optymistycznym, a nie ostrożnym.

Drugim obszarem jest czas. Większość katalizatorów, od nowych cewników po rozszerzenie wskazań Watchmana, przypada na lata 2027-2028 i zależy od decyzji regulatorów, na które spółka nie ma wpływu. Każde opóźnienie wydłuża okres, w którym inwestor musi czekać na poprawę.

Trzecim jest zaufanie. Spółka przez lata budowała reputację firmy, która regularnie przebija własne prognozy. Po trzech rewizjach oczekiwań w dół w ciągu jednego roku rynek będzie podchodził do kolejnych zapowiedzi zarządu z większą rezerwą. To może spowalniać odbudowę wyceny choćby przy poprawiających się wynikach.

Wreszcie istnieje ryzyko rynkowe. Kurs pozostaje w trendzie spadkowym, a każde kolejne rozczarowanie, czy to wynikami, czy prognozą na 2027 rok, może pogłębić przecenę, choćby przy relatywnie niskiej już wycenie.

Czy warto kupić akcje Boston Scientific po przecenie?

Tezę byków można streścić w 3 punktach. Problemy dotyczą 2 produktów odpowiadających za około ¼ przychodów, a reszta biznesu rośnie w tempie około 6%, przy ostrożnie zarysowanym 2027 roku. Spółka ma kilkunastoletnią historię wzrostu marż i zysku na akcję oraz rozbudowany pipeline na lata 2027-2028. Wreszcie, wskaźnik cena/zysk liczony na skorygowanym zysku spadł w niespełna 10 miesięcy z około 31 do około 13, a insiderzy kupują akcje.

Kontrargument jest równie konkretny. Rynek mógł słusznie uznać, iż era ponadprzeciętnego wzrostu się skończyła, a konkurencja jest trwała, a nie przejściowa. Jakość biznesu i atrakcyjność wyceny to dwa różne pytania, ale w odróżnieniu od wielu rozgrzanych spółek wzrostowych odpowiedź na drugie jest dziś wyraźnie korzystniejsza niż rok temu.


Jak inwestować w akcje Boston Scientific?

Boston Scientific jest notowany na nowojorskiej giełdzie NYSE pod symbolem BSX. Inwestorzy zainteresowani zakupem akcji spółki mogą uzyskać do nich dostęp za pośrednictwem rachunku maklerskiego oferującego handel na rynku amerykańskim. Warto przy tym zwrócić uwagę na prowizje transakcyjne, koszty przewalutowania oraz ewentualne opłaty za prowadzenie rachunku.

Alternatywą dla bezpośredniego zakupu akcji Boston Scientific jest inwestowanie poprzez fundusze ETF obejmujące amerykański sektor ochrony zdrowia lub producentów sprzętu medycznego. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć ryzyko związane z wynikami jednej spółki, choć jednocześnie zmniejsza bezpośrednią ekspozycję na ewentualne odbicie kursu BSX. Przed zakupem warto sprawdzić skład funduszu i udział Boston Scientific w jego portfelu.

Poniżej prezentujemy zestawienie brokerów oferujących dostęp do rynków zagranicznych, w tym akcji spółek notowanych na amerykańskich giełdach.

Dla przykładu na XTB znajdziemy na dzień dzisiejszy ponad 8 900 akcji i 1 800 ETF-ów na 16 giełdach, a w Interactive Brokers dziesiątki tysięcy akcji i tysiące funduszy ETF z ponad 170 rynków w 40 krajach.

Kraj Polska Irlandia (spółka matka: USA) Cypr
Ilość giełd w ofercie 16 giełd 170+ rynków (40 krajów) 20 giełd
Ilość akcji w ofercie ok. 8 900 - akcje ok. 2 200 - CFD na akcje dziesiątki tysięcy - akcje (także ułamkowe) + CFD na akcje 5 500 - akcje
Ilość ETF w ofercie ok. 1 800 - ETF ok. 200 - CFD na ETF tysiące ETF (w tym UCITS) 323 - ETF
Prowizja 0% prowizji do 100 000 EUR obrotu / miesiąc akcje USA od 0,0035 USD/akcja, GPW od 0,05% (plan Tiered) wg cennika
Min. depozyt 0 zł (zalecane min. 2000 zł) brak 100 USD
Platforma xStation Trader Workstation (TWS), IBKR Desktop, IBKR Mobile, GlobalTrader, TradingView Platforma eToro
RECENZJA RECENZJA RECENZJA
SPRAWDŹ KONTO SPRAWDŹ KONTO SPRAWDŹ KONTO
77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Straty mogą przekroczyć wartość pierwotnej inwestycji.

51% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty

Informacja o ryzyku

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.


Podsumowanie

Boston Scientific przechodzi najtrudniejszy okres od pandemii, ale dostępne dane pokazują spółkę z problemem dwóch produktów, a nie całego modelu biznesowego. Rynek przeszedł od wyceniania jej jak bezbłędnej maszyny wzrostowej, do wyceniania jej jak przeciętnej firmy medycznej, dyskontując po drodze trzy rewizje oczekiwań w dół, cyberatak i pozew.

Potencjalna inwestycja to nie zakład na szybkie odbicie, bo 2027 rok najpewniej pozostanie przejściowy. To raczej zakład na to, iż wysokiej jakości spółka wróci do długoterminowego tempa wzrostu, kupiona po cenie, która nie wymaga, by wszystko poszło idealnie.

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowi rekomendacji i nie ma na celu nikogo zachęcić do podejmowania jakichkolwiek działań inwestycyjnych. Pamiętaj, iż każda inwestycja obarczona jest ryzykiem. Nie inwestuj środków, na których utratę nie możesz sobie pozwolić.
Idź do oryginalnego materiału