Akcje Nike najniżej od ponad dekady. Słabe prognozy, załamanie w Chinach i plan oszczędności Pace za 2,5 mld USD

1 godzina temu

Nike miało pokazać, iż restrukturyzacja pod kierunkiem Elliotta Hilla zaczyna przynosić efekty. Inwestorzy uznali jednak, iż to wciąż za mało. Po publikacji wyników za pierwszy kwartał roku obrotowego 2027 kurs giganta z Beaverton spadał w handlu posesyjnym choćby o 8,7 proc. Akcje są w tym roku na drodze do najgorszego wyniku w historii spółki. Warto jednak zaznaczyć, iż wbrew uproszczonym nagłówkom Nike nie zawiodło na poziomie zysku kwartalnego. Kurs pociągnęły w dół przychody i przede wszystkim prognoza na cały rok.

Zysk powyżej oczekiwań, przychody poniżej

W kwartale zakończonym 31 sierpnia 2026 roku przychody Nike wyniosły 11,21 mld USD. To spadek o 4 proc. r/r, a w ujęciu walutowo neutralnym o 5 proc. Analitycy ankietowani przez LSEG oczekiwali 11,32 mld USD. Zysk na akcję wyniósł 0,48 USD wobec 0,49 USD rok wcześniej, czyli wyraźnie powyżej konsensusu (0,43 USD według LSEG i 0,44 USD według FactSet). Zysk netto spadł o 2 proc., do 712 mln USD.

Kwartał miał też kilka mocniejszych stron. Według oficjalnego komunikatu spółki marża brutto wzrosła o 60 pkt bazowych, do 42,8 proc., głównie dzięki niższym kosztom magazynowania i logistyki. To pierwsza poprawa r/r (bez jednorazowego zwrotu ceł) po siedmiu kwartałach spadków. Koszty sprzedaży i ogólnego zarządu spadły o 3 proc., do 3,9 mld USD. Zapasy zmniejszyły się o 3 proc., do 7,8 mld USD. Najlepiej radzi sobie segment produktów sportowych: bieganie, piłka nożna, tenis i golf. Ten biznes, wart około 16 mld USD rocznie, rósł w tempie wysokim jednocyfrowym.

„Sport Offense przynosi wymierne postępy w całym naszym biznesie produktów sportowych […]. Mamy więcej pracy do wykonania w NIKE Sportswear, Jordan Brand i Wielkich Chinach” – powiedział prezes Elliott Hill.

Chiny ciągną wyniki w dół

Największe problemy dotyczą Chin. Przychody w regionie Greater China spadły do 1,18 mld USD, o 22 proc. w ujęciu raportowanym i o 26 proc. przy stałych kursach walut. Zysk EBIT w tym regionie spadł o 34 proc., do 248 mln USD. Według wyliczeń StockTitan Chiny odpowiadają za około dwie trzecie całego spadku sprzedaży koncernu. Nike przeprowadza tam „reset rynku”: rezygnuje z nierentownych kanałów cyfrowych, ogranicza głębokie przeceny i skupia się na kilku flagowych sklepach na platformach Tmall, JD.com i Douyin. W tym samym czasie lokalni rywale, z Anta Sports na czele, wciąż rosną.

Zarząd przyznaje wprost, iż to jeszcze nie koniec.

„Zakładany przez nas przedział prognozy przyjmuje, iż w Chinach przychody do końca roku będą jeszcze spadać” – powiedział nowy dyrektor finansowy Dave Denton, który przeszedł do Nike z Pfizera w sierpniu.

Hill dodał, iż porządkowanie sprzedaży cyfrowej w Chinach zajmie „wiele sezonów”, a większość punktów partnerskich w tym kraju nie była odnawiana od siedmiu lat.

Słabo radzą sobie też inne segmenty. Sprzedaż Nike Sportswear, odpowiadającego za nieco poniżej połowy przychodów, spadła w tempie niskim dwucyfrowym. Jordan Brand stracił kilkanaście procent, a Converse aż 28 proc. Przychody z kanału Nike Direct spadły o 8 proc., przy czym sprzedaż cyfrowa skurczyła się o 13 proc. Jedynym rosnącym regionem była Ameryka Północna (+2 proc.), głównie dzięki odbudowie relacji z partnerami hurtowymi. Hill przyznał, iż Nike „zalało” rynek kultowymi modelami retro z linii Jordan. Teraz spółka celowo ograniczy wolumen i częstotliwość premier, a sprzedaż modelu Dunk zmniejszono niemal o połowę.

„Kiedy konsument widzi logo Jumpmana, powinien czuć, iż to coś wyjątkowego. Coś, na co trzeba zasłużyć” – mówił Hill podczas konferencji.

Prognoza poniżej wszystkich szacunków analityków

Kurs spadł przede wszystkim przez prognozę na cały rok obrotowy 2027, który kończy się w maju. Nike spodziewa się spadku przychodów w tempie wysokim jednocyfrowym. Skorygowany zysk na akcję ma wynieść 1,15-1,35 USD, nie licząc około 0,15 USD kosztów restrukturyzacji. Przed publikacją konsensus wynosił 1,61 USD według Nasdaq i 1,68 USD według FactSet. choćby górna granica przedziału jest niższa od najniższej z 13 prognoz zebranych przez Nasdaq. Zysk operacyjny EBIT ma spadać szybciej niż przychody, bo marże będą pod presją, a koszty stałe rozłożą się na mniejszą sprzedaż.

Z prostego rachunku wynika, iż w kolejnych trzech kwartałach może być jeszcze gorzej. Skoro w pierwszym kwartale sprzedaż spadła o 4 proc., a za cały rok ma spaść o 7-9 proc., to w pozostałych dziewięciu miesiącach spadki muszą przyspieszyć. Denton zapowiedział, iż celowe działania w Sportswear, Jordanie i Chinach będą ciążyć wynikom do końca roku i „prawdopodobnie nieco także w roku obrotowym 2028″.

Pace: 2,5 mld USD oszczędności i mniej etatów

Odpowiedzią zarządu jest program Pace, czyli przebudowa modelu operacyjnego. Ma dać około 2,5 mld USD skumulowanych oszczędności do roku obrotowego 2031. Program obejmuje modernizację łańcucha dostaw, nowy kampus w indyjskim Bengaluru, zmniejszenie liczby regionów operacyjnych z czterech do trzech (Ameryki, APGC i EMEIA) od roku obrotowego 2028 oraz dalsze odchudzanie organizacji. Hill przyznał, iż ostatecznie zmniejszy się liczba stanowisk w całej grupie. Koszty wdrożenia mają wynieść około 1 mld USD przed opodatkowaniem i będą to głównie koszty pracownicze. Około 0,3 mld USD z tej kwoty przypadnie na bieżący rok.

Rynek nie potraktował jednak programu jako przełomu. Oszczędności rozłożone na pięć lat to średnio około 0,5 mld USD rocznie, a większość efektów ma przyjść dopiero w latach obrotowych 2029-2030. Szczegóły, w tym długoterminowy „algorytm finansowy”, zarząd przedstawi na Dniu Inwestora 16-17 listopada.

Dywidenda wyższa niż zyski

Prognoza wywołała też pytania o dywidendę. Nike płaci 0,41 USD kwartalnie, czyli 1,64 USD rocznie. To więcej niż górna granica tegorocznej prognozy zysku, więc wskaźnik wypłaty przekracza 100 proc. W samym pierwszym kwartale spółka przekazała akcjonariuszom około 610 mln USD. Michael Binetti z Evercore ISI dopytywał o ten problem podczas konferencji. Denton odpowiedział jednoznacznie, iż dywidenda jest „bardzo istotnym priorytetem” i iż „w każdym scenariuszu” spółka jest w stanie ją utrzymać, a z czasem podnosić. Na koniec sierpnia Nike miało 8,4 mld USD gotówki i krótkoterminowych inwestycji. Skupy akcji zostały jednak praktycznie wstrzymane.

Wycena po spadkach

Przed publikacją kurs zamknął się na poziomie 35,10 USD. To około 80 proc. poniżej rekordu z listopada 2021 roku (177,51 USD). Od początku roku akcje Nike straciły już około 45 proc., a po spadkach w handlu posesyjnym strata zbliża się do 50 proc. Spadki zaczęły się na długo przed raportem. We wrześniu Nike wypadło z indeksu S&P 100 po 18 latach, o czym pisaliśmy na Forex Club. Kilka dni przed publikacją Bank of America obniżył rekomendację do „underperform” i ściął cenę docelową do 30 USD, najniżej na Wall Street.

Paradoks polega na tym, iż akcje są tanie względem własnej historii, a jednocześnie drogie względem bieżących zysków. Przy środku nowej prognozy (1,25 USD) wskaźnik C/Z wynosi około 27-28. Wycena opiera się więc na założeniu, iż marże wrócą w okolice historycznych 10-13 proc. netto. Według prognozy w tym roku marża netto ma wynieść około 4,3 proc.

Trzeba też pamiętać, iż reakcja w handlu posesyjnym nie zawsze się utrzymuje. W czerwcu kurs Nike także spadał po wynikach o około 8 proc. po zamknięciu sesji, a następnego dnia zamknął się prawie 5 proc. wyżej. Przy poprzednich problemach, takich jak reorganizacja w latach 2017-2019 czy nadwyżka zapasów w roku obrotowym 2023, przychody Nike przez cały czas rosły. Teraz program Pace, odbudowa sprzedaży hurtowej i porządki w Chinach muszą zadziałać w czasie, gdy sprzedaż spada już czwarty rok z rzędu albo stoi w miejscu. Kolejne sprawdziany to Dzień Inwestora w połowie listopada, decyzja zarządu w sprawie dywidendy w tym samym okresie i wyniki za drugi kwartał w grudniu.

Idź do oryginalnego materiału