Akcje największych europejskich producentów dóbr luksusowych są najtańsze od ponad dziesięciu lat. Kwartalne wyniki Hermèsa i LVMH rozwiały nadzieje, iż spowolnienie w branży gwałtownie się skończy. Kurs Hermèsa spadł w czwartek o 4,9%. Producent torebek Birkin jest dziś wyceniany na około 27-krotność prognozowanych zysków. Po pandemii wskaźnik ten dochodził do około 70.
Hermès: najsłabszy kwartał od 2020 roku
Sprzedaż Hermèsa w III kwartale wzrosła o 4,3% przy stałych kursach walut, do 4,10 mld euro. Analitycy ankietowani przez Visible Alpha spodziewali się 5,2%. To najsłabsza dynamika od początku 2020 roku, kiedy pandemia zamknęła butiki na całym świecie. Wyroby skórzane, czyli m.in. torebki Birkin i Kelly, przez cały czas rosły o około 11%. Pierwszy raz od lat spadła jednak sprzedaż w dziale odzieży i akcesoriów, który odpowiada za ponad jedną czwartą przychodów. Spadek wyniósł 2%.
Główną przyczyną są Chiny, największy rynek Hermèsa. Chińscy klienci kupują mniej tańszych akcesoriów, takich jak paski, rękawiczki czy spinki do włosów. To właśnie od nich mniej zamożni klienci często zaczynają kontakt z marką.
„Rynek chiński jest bardzo trudny” – przyznał dyrektor finansowy Hermèsa Eric du Halgouet, zapewniając jednocześnie, iż spółka przez cały czas będzie inwestować w tym kraju.
Od początku roku akcje Hermèsa potaniały o 36%. Analitycy zwracają uwagę, iż historycznie wysoka wycena spółki może się zbliżać do średniej dla sektora, skoro tempo wzrostu spada. Według resellerów, z którymi rozmawiał Reuters, torebki Birkin są też łatwiej dostępne na rynku wtórnym. To uderza w model biznesowy oparty na rzadkości produktu.
LVMH i Kering: Chiny ciążą wszystkim
Tydzień wcześniej rozczarował też LVMH. Przychody grupy w III kwartale wyniosły 18,5 mld euro i wzrosły organicznie zaledwie o 1%, wobec 3% w poprzednim kwartale. Jak wynika z komunikatu LVMH, segment mody i wyrobów skórzanych, w którym są Louis Vuitton i Dior, skurczył się o 5%. Wzrosła natomiast sprzedaż biżuterii, perfum, alkoholi i Sephory. Dyrektor finansowa Cécile Cabanis powiedziała analitykom, iż obniżki cen nie wchodzą w grę, bo grupa nie chce osłabiać atrakcyjności swoich marek. Kurs LVMH jest dziś o blisko 40% niższy niż na początku roku.
Słabo wypadł też Kering. Przychody grupy wyniosły 3,35 mld euro, o 1% mniej w ujęciu porównywalnym. Sprzedaż Gucci, najważniejszej marki koncernu, spadła o 6%, do 1,29 mld euro. Spółka wskazała na mniejszy ruch w sklepach w Azji, szczególnie w Chinach kontynentalnych, oraz w Japonii.
Tanio, ale czy okazyjnie?
Wszystkie trzy spółki mają ten sam problem. Przez lata wzrosty w branży napędzali chińscy klienci kupujący luksusowe marki po raz pierwszy, a teraz ten popyt wyraźnie osłabł. Dobrze radzi sobie za to rynek amerykański. W Hermèsie sprzedaż w obu Amerykach wzrosła o 10,7%, a LVMH i Kering także chwalą wyniki w USA. Jak pokazuje analiza o przecenie spółek luksusowych, niższe kursy nie oznaczają jeszcze okazji. Marki skierowane do najbogatszych klientów zachowują się inaczej niż te, które zależą od klientów aspirujących. W przypadku Keringu wiele zależy od tego, czy uda się odbudować Gucci, które od dawna radzi sobie gorzej niż Louis Vuitton.

1 godzina temu





![O której mecz Katarzyna Kawa - Jelena Rybakina? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000NG2NW49Y3JFJE-C461.jpg)
