Alarm przed protestem rolników! Warszawa chce zatrzymać ciągniki bez zakazu

21 godzin temu

9 stycznia rolnicy z całej Polski ruszają do Warszawy, by zaprotestować przeciwko narastającym problemom w rolnictwie. Protest ma charakter ogólnopolski, a jego organizatorzy podkreślają, iż od początku był przygotowywany zgodnie z obowiązującym prawem. To jednak reakcja władz miasta na planowany wjazd ciągników wywołała największe emocje – i poważny spór prawny.

Alarm przed protestem rolników! Warszawa chce zatrzymać ciągniki bez zakazu

Zgromadzenie zgłoszone zgodnie z prawem

Organizatorzy protestu zgłosili zgromadzenie publiczne w formie przemarszu, działając w oparciu o art. 57 Konstytucji RP oraz ustawę Prawo o zgromadzeniach. Zgłoszenie zostało złożone terminowo, formalnie i odpowiedzialnie.
Miasto przyjęło zgłoszenie – protest pieszy został uznany za legalny i zatwierdzony.

Równocześnie zgłoszono wjazd ciągników jako element zgromadzenia, co w przypadku protestów rolniczych jest formą powszechnie stosowaną i jednoznacznie kojarzoną z tą grupą zawodową.

Co zrobiło miasto Warszawa

Jak wskazują organizatorzy, Warszawa:

  • nie wydała decyzji o zakazie wjazdu ciągników,
  • nie przyjęła zgłoszenia w tej części,
  • zamiast tego przesłała pismo informacyjne, w którym stwierdziła, iż wjazd ciągników „nie stanowi zgromadzenia”.

W praktyce oznacza to – zdaniem rolników – próbę zablokowania tej formy protestu bez wydania decyzji administracyjnej.

Prawo jest jednoznaczne

Organizatorzy przypominają, iż przepisy nie pozostawiają tu dowolności interpretacyjnej:

  • jeśli zgłoszenie spełnia wymogi – organ je przyjmuje,
  • jeśli uznaje, iż zgromadzenie nie może się odbyć (w całości lub w części) – wydaje decyzję o zakazie,
  • od takiej decyzji przysługuje natychmiastowa kontrola sądowa.

Tymczasem – jak alarmują rolnicy – miasto wybrało „trzecią drogę”, której ustawa nie przewiduje:

„To nie jest zgromadzenie – sprawy nie ma”.

Dlaczego to groźny precedens

Zdaniem protestujących takie działanie:

  • omija przepisy ustawy Prawo o zgromadzeniach,
  • pozbawia obywateli realnej ochrony sądowej,
  • narusza konstytucyjną wolność zgromadzeń.

Rolnicy stawiają pytania, które wykraczają daleko poza ich środowisko:

  • czy taka praktyka dotyczy tylko rolników,
  • czy określonych poglądów,
  • czy też mamy do czynienia z precedensem, w którym organ władzy publicznej pismem „informacyjnym” decyduje, jaka forma protestu jest dopuszczalna – bez wydania decyzji.

Rolnicy: nie odpuścimy

Organizatorzy zapowiadają, iż nie zrezygnują z protestu i skorzystają z przysługujących im środków prawnych. Podkreślają, że:

  • wolność zgromadzeń nie jest uznaniowa,
  • nie obowiązuje tylko w dni robocze,
  • nie znika dlatego, iż urząd nie chce wydać decyzji.
Nowe ustawy i zmiany w WPR. Rząd wzmacnia bezpieczeństwo żywnościowe Polski

9 stycznia – test dla państwa prawa

Piątkowy protest będzie nie tylko manifestacją rolników, ale także testem dla standardów demokratycznych i konstytucyjnych w Polsce. Rolnicy zapowiadają, iż przyjadą, by mówić jednym głosem – i z tego prawa zamierzają skorzystać w pełni.

Idź do oryginalnego materiału