Alarm w polskiej branży wołowiny: Hormony w mięsie z Mercosur uderzają w nasze bezpieczeństwo

2 godzin temu
Zdjęcie: Hormony w mięsie z Mercosur


Mercosur: Wykrycie zakazanych substancji w wołowinie z Argentyny i Urugwaju, która trafiła na polski rynek, wywołało stanowczą reakcję krajowych organizacji rolniczych. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) alarmuje: systemowe nieprawidłowości u dostawców z Ameryki Południowej zagrażają nie tylko konsumentom, ale i uczciwej konkurencji, w której uczestniczą polscy hodowcy.

Przeczytaj również: Umowa z Mercosur: Najpierw rakotwórcza wołowina z Brazylii, teraz zatruty słonecznik z Argentyny

Polskie służby na straży: Wyniki kontroli nie pozostawiają złudzeń

Ostatnie powiadomienia w unijnym systemie wczesnego ostrzegania RASFF potwierdziły obecność nadmiarowego progesteronu w mrożonej wołowinie, która przez porty w Holandii została skierowana do odbiorców w Polsce. To kolejny taki przypadek po niedawnym skandalu z estradiolem w mięsie brazylijskim.

Dla polskiej branży mięsnej, która od lat buduje renomę na wysokich standardach jakości i rygorystycznym nadzorze weterynaryjnym, informacja o „hormonalnym imporcie” jest sygnałem do natychmiastowego działania.

Zasada wzajemności: Polska branża mówi „dość” podwójnym standardom

Kluczowym punktem sporu jest tzw. zasada wzajemności (mirror clauses). Polska jako jeden z liderów produkcji wołowiny w UE musi spełniać restrykcyjne wymogi unijne, które generują wysokie koszty produkcji:

  • Całkowity zakaz stosowania stymulatorów wzrostu.
  • Ścisła kontrola dobrostanu zwierząt i ich pasz.
  • Pełna identyfikowalność „od pola do stołu”.

W tym samym czasie na polskie stoły i do zakładów przetwórczych trafia surowiec z państw Mercosur, w których – jak pokazują ostatnie wykrycia – kontrola nad stosowaniem hormonów bywa iluzoryczna.

Stanowisko polskich hodowców: Czego żąda PPZW?

Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, wspierana przez inne organizacje zrzeszone w projekcie #HodowcyRazem, przedstawiła jasne żądania pod adresem Komisji Europejskiej:

  1. Pilna weryfikacja systemów kontroli w państwach eksportujących (Argentyna, Urugwaj, Brazylia).
  2. Czasowe wstrzymanie importu mięsa z krów i jałówek do czasu wypracowania skutecznych mechanizmów sprawdzających.
  3. Realne egzekwowanie równych zasad gry – importowana żywność musi spełniać identyczne wymogi jak ta produkowana przez polskiego rolnika.

Zagrożenie dla polskiego eksportu i rolnictwa

Eksperci sektora wołowiny ostrzegają, iż brak zdecydowanej reakcji Brukseli może doprowadzić do destabilizacji polskiego rynku. Polska wołowina, będąca produktem premium na rynkach zagranicznych, nie może być stawiana w jednym rzędzie z surowcem niewiadomego pochodzenia farmakologicznego.

Bezpieczeństwo konsumenta w Polsce nie może być kartą przetargową w negocjacjach handlowych UE-Mercosur. Dzisiejsze apele branży to walka o przetrwanie modelu rolnictwa opartego na jakości, a nie na masowej produkcji wspieranej chemią.

Idź do oryginalnego materiału