Amerykański atak na Wenezuelę

2 miesięcy temu

Donald Trump nie tyle wywrócił porządek międzynarodowy, ile wpisał działania Stanów Zjednoczonych w logikę, która w ostatnich latach stała się na świecie powszechna. Amerykański atak na Wenezuelę nie był więc czymś całkowicie nowym, ale raczej potwierdzeniem kierunku, w jakim ewoluują współczesne stosunki międzynarodowe – mówił dr Krzysztof Winkler w Wydaniu Specjalnym na kanale Polsat News. – Musimy wziąć pod uwagę, iż relacje między państwami wróciły do pewnego „naturalnego rytmu”, który z perspektywy ostatnich dwudziestu czy trzydziestu lat mógł wydawać się niewyobrażalny. Jest to porządek, w którym najsilniejsi mają najwięcej do powiedzenia, a państwa narodowe narzucają reguły gry. Stany Zjednoczone działają dziś jak imperium, podobnie jak Chiny, podczas gdy Rosja próbuje odbudować swoje imperialne wpływy. W tym sensie decyzja administracji Trumpa o użyciu siły wobec Wenezueli wpisuje się w szerszy globalny trend.

Czy Amerykanie naruszyli prawo międzynarodowe? Najprawdopodobniej tak – przynajmniej w sensie formalnym. Podobne działania były jednak podejmowane przez inne państwa już od kilkunastu lat. Atak na Wenezuelę nie tyle zmienił zasady gry, ile potwierdził, iż w polityce międzynarodowej prawo coraz częściej ustępuje miejsca sile. No i tutaj jest to po prostu ponowne zastosowanie w praktyce doktryny Monroe, uzupełnionej o tzw. dodatek Trumpa – dodaje.

Program odbył się 03.01.2026 roku.

Idź do oryginalnego materiału