Amerykańskie indeksy w korekcie przy rewizjach EPS w górę. Techy i energia na prowadzeniu rewizji

2 godzin temu

Rozpoczynający się w tym miesiącu sezon wyników w USA będzie musiał sprostać podwyższonym oczekiwaniom zwłaszcza ze strony rewizji w górę EPS dla sektora tech i energii. FactSet podaje, iż oczekiwana dynamika zysków spółek z S&P 500 za pierwszy kwartał 2026 wzrosła do 13,2 proc. z 12,8 proc. To byłby szósty z rzędu kwartał dwucyfrowego wzrostu zysków. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, iż poprawa nie rozkłada się równomiernie po całym indeksie. Wydaje się, iż rynek dostaje mocny sygnał o kondycji amerykańskich spółek, ale pod powierzchnią ponownie rośnie zależność od kilku sektorów.

Technologie i energia niosą ciężar rewizji

Największy udział w poprawie oczekiwań mają dziś technologie oraz energia. W samym sektorze technologicznym oczekiwana dynamika zysków za pierwszy kwartał wzrosła do 45,1 proc. z 34,4 proc. na koniec grudnia, a liczba pozytywnych guidance EPS sięgnęła 33. Energia dołożyła drugi filar tej poprawy, bo oczekiwany wzrost zysków podniósł się tam do 8,9 proc. z zaledwie 0,3 proc., czemu pomagał wzrost cen ropy. Poza technologią, energią i marginalnie finansami obraz wygląda już znacznie mniej jednoznacznie. Można przypuszczać, iż indeks korzysta dziś ponownie z bardzo dużej koncentracji na poszczególnych sektorach, a to zwykle oznacza większą wrażliwość na potknięcie liderów.

Szerokie przychody, węższe zyski

Na poziomie przychodów obraz pozostaje bardziej komfortowy, bo cały S&P 500 ma pokazać wzrost o 9,7 proc. rok do roku wobec 8,2 proc. oczekiwanych na koniec grudnia. Co ważne, wszystkie 11 sektorów ma zwiększyć sprzedaż, a na czele stoją technologie, usługi komunikacyjne i finanse. To może oznaczać, iż popyt w gospodarce przez cały czas jest wystarczająco mocny, by wspierać przychody choćby tam, gdzie marże zaczynają być pod presją. Problem polega na tym, iż same przychody nie gwarantują równie szerokiej poprawy zysków. Najlepiej widać to w ochronie zdrowia oraz w dobrach podstawowych i konsumpcji cyklicznej, gdzie rewizje wyraźnie się pogorszyły.

Wyceny dają wsparcie, ale nie rozwiązują ryzyka

Forward P/E dla S&P 500 wynosi w tej chwili 19,8, czyli minimalnie poniżej średniej z 5 lat wynoszącej 19,9, ale przez cały czas powyżej średniej z 10 lat na poziomie 18,9. Oznacza to, iż rynek nie wygląda na skrajnie drogi względem własnej najnowszej historii, choć trudno mówić o wyraźnej przecenie. Stąd wydaje się, iż inwestorzy wchodzą w sezon wyników z relatywnie komfortową wyceną, ale bez dużego marginesu błędu, jeżeli poprawa EPS okaże się zbyt mocno skupiona w kilku segmentach. Najbliższe tygodnie powinny pokazać, czy technologia i energia utrzymają rolę lokomotyw całego indeksu. To właśnie szerokość tej poprawy, wydaje się dziś najważniejszym barometrem nastrojów wokół amerykańskich indeksów.

Idź do oryginalnego materiału