Analiza ISBiznes.pl: Zaczyna się wiosenny sezon przejęć w sektorze farmaceutycznym

1 godzina temu

„Sezon wiosennych przejęć” w sektorze farmaceutycznym, jak stwierdziły portale branżowe, „uważa się za otwarty”. Koncerny, jak Novartis, Merck czy Gilead, szukają następców swoich blockbusterów i leków, dzięki którym poradzą sobie z coraz silniejszą konkurencją ze strony tańszych leków generycznych.

27 marca szwajcarski koncern Novartis ogłosił, iż za 2 mld dolarów przejmie kalifornijską firmę biotechnologiczną Excellergy. Ma to pozwolić na rozszerzenie portfolio leków przeciwalergicznych i jednoczesne zwiększenie produkcji w USA. W poprzednim tygodniu za 3 mld dolarów koncern zakupił lek kandydacki na raka piersi od amerykańskiej firmy biotechnologicznej Synnovation Therapeutics.

Jak stwierdzono w komunikacie o przejęciu, Excellergy otrzyma od Novartis do 2 mld dolarów w formie płatności z góry i płatności za osiągnięcie odpowiednich celów etapowych tzw. milestones. Po otrzymaniu wszystkich zgód, w tym regulacyjnych, transakcja może zostać sfinalizowana w drugiej połowie 2026 roku.

Najważniejszą „zdobyczą” Novartis w tej transakcji jest Exl-111 lek kandydacki na alergie pokarmowe, opracowany przez Excellergy. Pozwoli to szwajcarskiemu koncernowi rozszerzyć istniejące portfolio zawierające takie leki jak blockbuster Xolair stosowany w leczeniu astmy alergicznej i innych pokrewnych schorzeń, który zaczął się zmagać z konkurencją na niektórych rynkach Unii Europejskiej. Wprowadzono tam pod koniec ubiegłego roku po wygaśnięciu niektórych patentów na Xolair, nowy lek biopodobny, czyli podobny do leku już zatwierdzonego, sprzedawany przez Novartis poza Stanami Zjednoczonymi.

Exl-111 ma podobny mechanizm oddziaływania jak Xolair blokując przeciwciała IgE układu odpornościowego, ale to lek o przedłużonym czasie działania – wiąże się także ściślej i usuwa IgE z receptora. Wczesne testy wykazały, iż hamuje on sygnalizację alergiczną szybciej i skuteczniej niż istniejące leki, ale jeszcze nie rozpoczęto fazy testów klinicznych na ludziach.

W zeszłym roku, prawdopodobnie pod wpływem zagrożenia „cłami Trumpa” Novartis poinformował o planach zainwestowania 23 mld dolarów w budowę i rozbudowę swoich zakładów w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych pięciu lat. Do obecnej chwili firma zaczęła budowę ośrodków badawczo-rozwojowych i produkcyjnych w czterech stanach, w tym w Kalifornii, a także rozbudowała swoje zakłady terapii radioligandowej w Indianie i New Jersey.

Inny koncern, Merck & Co. poinformował o zakupieniu za 6,7 mld dolarów spółki Terns Pharmaceuticals. W tym przypadku wobec wygasania patentów na blockbustery onkologiczne firmy, transakcja da koncernowi dostęp do obiecującego nowego leku na białaczkę. Lek TERN-701 był testowany u pacjentów z przewlekłą białaczką szpikową, stosunkowo rzadką chorobą, którą diagnozuje się każdego roku u około 10 000 osób w USA.

Merck ma zapłacić 53 dolary w gotówce z akcję Terns, co jest premią 6% w stosunku do ceny zamknięcia z 25 marca i około 50% premię w stosunku do najniższej wyceny akcji ze stycznia br. Merck pokryje też koszty transakcji wynoszące 2,53 dolara na akcję. Rady nadzorcze obu firm zaaprobowały już transakcję, która ma zakończyć się w II kw. 2026 roku. Akcje Terns oczywiście rosną od 26 marca, ale nie doszły do poziomu oferty, podczas gdy akcje Mercka odnotowały 1% spadek.

Merck szuka kandydatów na nowe blockbustery przygotowując się na konieczność obniżenia ceny swojej przebojowej terapii onkologicznej Keytruda, która tylko w 2025 roku wygenerowała ponad 31 mld dolarów, czyli 50% całkowitej sprzedaży. Koncern ponadto obawia się konkurencji leków generycznych.

Tymczasem lek kandydacki opracowany przez Terns we wczesnej fazie badań pokazał bardzo dobre wyniki terapii u pacjentów z nowotworem krwi, dotąd z bardzo słabą albo żadną odpowiedzią na leczenie. Bloomberg Intelligence zauważa, iż potwierdzenie tych wyników oznacza, iż terapeutyk ma potencjał porównywalny z Keytrudą.

Na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego w grudniu 2025 omawiano wstępne wyniki badań, według których ponad połowa pacjentów, u których nie nastąpiła poprawa po wcześniejszym leczeniu raka krwi, zareagowała silnie dodatnio na eksperymentalny lek firmy w ciągu 24 tygodni.

Jak zauważył w notatce dla inwestorów Evan Seigerman, analityk BMO Capital Markets, to przejęcie „byłoby jedną z najlepszych transakcji, jakie firma zawarła od początku swojej ekspansji”. Ale inni analitycy twierdzą, iż Merck wykazał się przy transakcji skąpstwem, za które może słono zapłacić.

„Uważamy, iż premia w wysokości zaledwie 6% otwiera drzwi konkurencyjnym ofertom ze strony innych potencjalnych nabywców, jeżeli transakcja ma strategiczny sens” – napisał w notatce Trung Huynh, analityk RBC Capital Markets, wskazując na firmy, takie jak Bristol Myers Squibb Co. i AbbVie Inc. także bardzo zainteresowane potencjalnymi blockbusterami onkologicznymi.

Potwierdza to Andy T. Hsieh, analityk z William Blair, według którego „oferta firmy Merck nie w pełni wykorzystuje potencjał leku”.

„Związek wykazał jednoznaczną poprawę zarówno skuteczności, jak i bezpieczeństwa, jednocześnie zapewniając pacjentom większą wygodę codziennego dawkowania bez wpływu na jedzenie” –stwierdził, dodając, ze TERN-701 jest na tyle dobrze opracowany, aby „zrewolucjonizować” rynek leczenia przewlekłej białaczki szpikowej i zagrozić dominacji do tej pory używanego leku firmy Novartis.

Ale zakupy Mercka to nie tylko Terns. W końcu 2025 roku w pierwszej fali przejęć, Merck przejął za 9,2 mld dolarów firmę biotechnologiczną Cidara Therapeutics z opracowanym już lekiem na grypę. Wcześniej w lipcu firma ogłosiła, iż ​​kupi producenta leków na choroby układu oddechowego Verona Pharma za około 10 mld dolarów.

Te zakupy zostały dobrze ocenione przez rynek, bowiem akcje koncernu wzrosły tylko w tym roku o 11%, co dało wartość rynkową firmy na poziomie 287,7 mld dolarów.

Przejmować zaczął też Gilead Sciences, który w lutym poinformował, iż kupuje swoją firmę partnerską Arcellx za kwotę do 7,8 mld dolarów, co było największym jego przejęciem od początku dekady. W tym przypadku chodziło o rozszerzenie portfolio leków na raka.

Obecnie koncern ogłosił, iż za 2 mld dolarów kupi firmę biotechnologiczną Ouro Medicines. Gilead, do tej pory znany z leków na HIV, oraz z Veklury, leku na COVID-19, w tej chwili poszukuje potencjalnego blockbustera działającego w schorzeniach zaburzających odporność.

Koncern dzięki tej transakcji uzyskuje dostęp do eksperymentalnego terapeutyku Ouro, przeciwciała OM336. Lek jest bardzo ciekawy, działa w schorzeniach autoimmunologicznych bardzo trudnych do terapii, jak niedokrwistość hemolityczna i choroba Sjögrena, schorzenie osłabiające mięśnie.

„Ouro uzupełnia rozwijające się franczyzy Gilead w dziedzinie I&I – immunologia i stany zapalne – oraz onkologii, jednocześnie pozostawiając potencjał na kolejne transakcje. jeżeli względy projektowe znajdą zastosowanie w klinice, OM336 może zastąpić tradycyjne terapie chorób autoimmunologicznych o mniej korzystnym profilu bezpieczeństwa, jeżeli zostanie zatwierdzony” – napisał w notatce dla inwestorów Evan Seigerman, analityk BMO Capital.

Według umowy Gilead zapłaci inwestorom Ouro 1,68 mld dolarów z góry w gotówce oraz do 500 mln dolarów pod warunkiem osiągnięcia określonych kamieni milowych. Ouro nie jest zwykłym startupem biotechnologicznym, to firma wspierana przez inwestorów, takich jak firma private equity TPG, brytyjski producent leków GSK oraz firma venture capital Monograph Capital, tak więc przejęcie odbyło się pomiędzy niemal równymi rynkowo partnerami, bo z obecnym wsparciem Ouro byłoby w stanie samo sfinansować i wprowadzić na rynek OM336, ale zgoda na przejęcie daje dostęp do wielkiej sieci dystrybucji, działu zgód regulacyjnych oraz przynosi efekt synergii produktowej z portfolio Gilead.

Co ciekawe, Gilead prowadzi rozmowy z firmą partnerską Galapagos w sprawie współpracy w zakresie badań i rozwoju aktywów Ouro Medicines. Porozumienie obu firm oznacza, iż Galapagos pokryje 50% płatności z góry i 50% wszelkich płatności warunkowych po osiągnięciu kamieni milowych; sfinansuje także rozwój OM336 poprzez rozpoczęcie badań rejestracyjnych, a reszta kosztów zostanie podzielona równo między firmy. W zamian za to Galapagos otrzyma tantiemy w wysokości od 20% do 23% sprzedaży netto, zaś Gilead zachowa globalne prawa do komercjalizacji, z wyjątkiem Chin, gdzie prawa do leku posiada KeyMed Biosciences. Tak więc koncern zabezpiecza się przed niespodziewanymi wydatkami już na etapie negocjacji tworząc pewien rodzaj konsorcjum do zagospodarowania przejmowanych aktywów.

Idź do oryginalnego materiału