Ropa miała dać rynkom oddech, ale znów drożeje, bo między USA i Iranem przez cały czas nie ma przełomu. A jednak część giełd trzyma się mocno. Tesla po wynikach poprawiła nastroje, za to Europa wysłała słabsze sygnały z gospodarki. Czyżby ciemne chmury znad cieśniny? Do tego dochodzą nerwy na obligacjach, pytania o inflację, ale też mocne dane z Polski.