Wczorajsza zgoda Unii Europejskiej na model finansowania polskiego atomu to moment zwrotny. Ale jeżeli myślisz, iż wyzwanie polega „tylko” na postawieniu reaktora AP1000, to patrzysz na złą mapę. Prawdziwa batalia o rentowność, terminowość i bezpieczeństwo prawne, rozegra się na drogach dojazdowych, torowiskach i nabrzeżach Bałtyku. Analizujemy to, co w cieniu reaktora decyduje o sukcesie: gigantyczny „krwiobieg” logistyczny, który musi powstać na Pomorzu w ekspresowym tempie.Anatomia Atomu: Dlaczego 70 proc. sukcesu inwestycji w Lubiatowie leży poza reaktorem?