Masz gotówkę. Masz wybór: „Dzisiaj spór o gotówkę warto potraktować jako szansę na promowanie racjonalnego, wyważonego podejścia wobec technologii” – pisze Andrzej Zybertowicz.
Prolog: spór o gotówkę rozstrzygnięty?
Na początku roku 2025 ogłoszono istotny odwrót od „postępu”, który miał polegać na kompletnym wyeliminowaniu gotówki z obrotu gospodarczego. Stało się to w najbardziej zaawansowanych na polu odchodzenia od płatności gotówkowych krajach: Szwecji i Norwegii. Według rocznego raportu szwedzkiego banku centralnego, opublikowanego w marcu 2025 roku, Szwecja i Norwegia mają najniższą na świecie ilość gotówki w obiegu jako procent PKB2. I właśnie tam ogłoszono odwrót oraz podkreślono konieczność utrzymania gotówki w obiegu.
Nieco wcześniej, w lutym 2025 roku portal firmy KAL ATM, działającej globalnie w sektorze systemu finansowego i koncentrującej się na bankomatach, podał:
„Niewiele państw używa gotówki w mniejszym zakresie niż Norwegia i Szwecja, gdzie w roku 2023 banknoty i monety stanowiły zaledwie 4% wartości transakcji dla płatności osobistych. Z zaawansowanymi technologicznie konsumentami, rozwiniętą infrastrukturą narodową oraz lokalnymi cyfrowymi portfelami (Vipps i Swish) przyszłość bezgotówkowa w tych regionach kiedyś wydawała się nieunikniona. Jednak czasy się zmieniły”[3].
Okazało się, iż już w roku 2024 władze tych państw coraz bardziej jednoznacznie zaczęły komunikować potrzebę zachowania – z powodów bezpieczeństwa narodowego – gotówki jako jednego z niezbędnych ogniw obrotu gospodarczego.
W obliczu agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej, w tym prowadzonej przez to państwo wojny hybrydowej wobec wielu krajów, uznano, iż architektura bezpieczeństwa została tak poważnie przekształcona, iż władze powinny zalecić obywatelom, by posiadali zapasy gotówki pozwalające na funkcjonowanie w obliczu załamania się systemu płatności elektronicznych, a choćby braku prądu.
W listopadzie 2024 roku szwedzkie ministerstwo obrony wysłało do każdego gospodarstwa domowego broszurę pt. Om krisen eller kriget kommer – viktig information till Sveriges invanare (Na wypadek kryzysu lub wojny[4]), radzącą, by obywatele regularnie posługiwali się gotówką i przechowywali zapas pieniędzy w różnych nominałach, umożliwiający zakupy przez minimum tydzień[5]. W Norwegii od października 2024 roku wszyscy sprzedawcy muszą przyjmować płatności gotówkowe, a nieprzestrzeganie tego obowiązku podlega karom[6].
Tygodnik Spraw Obywatelskich
Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Przyczyny tego odwrotu są jasne. Chodzi o zapewnienie odporności systemu społecznego na zakłócenia, które choć nieprzewidywalne co do formy czy momentu, są w szerszym ujęciu przewidywalne jako zjawisko, które z dużym prawdopodobieństwem wystąpi. Wiąże się to m.in. z dostrzeżeniem tego, iż
gotówka przetrwała tysiące lat, a jej przydatność nie sprowadza się tylko do sytuacji nadzwyczajnych.
W pierwszej kolejności chodzi o zagrożenie pełnowymiarową wojną ze strony Federacji Rosyjskiej i już trwające różnego typu ataki hybrydowe, które w razie ich dalszej eskalacji mogą doprowadzić do wstrzymania dostaw energii elektrycznej. Pod uwagę brane są też inne sytuacje, które mogłyby wywołać niezdolność instytucji zapewniających funkcjonowanie infrastruktury społeczeństwa cyfrowego do realizacji ich rutynowych zadań.
Zatem z powodów dotyczących zdolności społeczeństw do sprawnego działania w warunkach nagłych i poważnych zaburzeń ładu społecznego spór między zwolennikami całkowitego przejścia na płatności bezgotówkowe a obrońcami zachowania gotówki w obiegu wygląda na rozstrzygnięty: gotówka musi zostać
Jednak uśmiech satysfakcji na twarzach obrońców gotówki byłby przedwczesny i wynikający z powierzchownego podejścia do problemu. Zanim zarysujemy głębsze ujęcie, zacznijmy od przeglądu typowych argumentów używanych w sporze o gotówkę.
[…]
Proces spontaniczny czy sterowany? Demokratyczny czy autorytarny?
Spójrzmy teraz na problem odchodzenia od gotówki pod kątem rozróżnienia rzeczywistych i potencjalnych wygranych (winners) czy beneficjentów oraz przegranych czy poszkodowanych (losers) procesu odchodzenia od gotówki – aż do jej likwidacji włącznie.
Zazwyczaj do wygranych zalicza się takie grupy podmiotów: sektor bankowy i fintechy; państwa (uzyskują większą kontrolę nad obiegiem pieniądza); konsumenci cyfrowi (wygoda, szybkie płatności); firmy technologiczne (Apple, Google, Alipay, PayPal). Natomiast jako przegranych wskazuje się: osoby wykluczone cyfrowo (seniorzy, ubodzy, migranci); małe, lokalne biznesy (koszty terminali, prowizje); pracowników sektora obsługi gotówki (logistyka, bankomaty); osoby ceniące prywatność i anonimowość; społeczności wiejskie i peryferyjne (utrata dostępu do usług finansowych).
Za chwilę zobaczymy jednak, iż gdy uwzględnimy szersze konteksty oraz bardziej rozciągnięte w czasie procesy, typowe dla obecnej fazy rewolucji cyfrowej, to niektórzy „wygrani” mogą znaleźć się w obozie przegranych trendu do eliminacji/ograniczania obiegu gotówki. Pamiętając o tych winners i losers spytajmy teraz: czy proces odchodzenia od gotówki jest spontaniczny, czy sterowany? Czy ma charakter demokratyczny, czy też quasi-autorytarny?
Szybki ogląd spraw z lotu ptaka (czyni to m.in. autor Cloudmoney) prowadzi do wniosku, iż
impulsy do zmiany nie pochodzą z oddolnych ruchów obywatelskich domagających się likwidacji gotówki, ale od potężnego, choć nieformalnego sojuszu trzech grup interesów: sektora finansowego, gigantów technologicznych i agend państwowych.
To ta trójca tworzy i w sposób skoordynowany promuje technologie, standardy i narracje.
Biorąc to pod uwagę, wśród elementów sterowania widzimy:
- polityki rządów i banków centralnych (np. limity płatności gotówkowych, zachęty do płatności elektronicznych, likwidacja bankomatów i oddziałów);
- działania sektora bankowego i fintechów (promocje, loterie, wycofywanie się z obsługi gotówki, opłaty za wypłaty w bankach i z bankomatów);
- kampanie edukacyjne i medialne, często finansowane przez interesariuszy rynku płatności elektronicznych;
- w niektórych krajach (np. Szwecja, Dania) rozwijano jawne strategie budowania cashless society.
Z drugiej strony, rozwój niektórych technologii płatniczych (smartfony, NFC, fintechy, BLIK) i ich szybka adaptacja przez konsumentów, zwłaszcza młodsze pokolenia, mogą być traktowane jako procesy w dużej mierze spontaniczne. Podobnie, pandemia COVID-19 była katalizatorem oddolnych zmian w zachowaniach konsumenckich (obawa przed kontaktem fizycznym). Nie należy też pomijać czynnika wygody i mody na „bezgotówkowość”.
Jednak w praktyce zmiana społeczna, jaką jest odchodzenie od gotówki, nie była i nie jest legitymizowana proceduralnie, czyli przez otwartą debatę i demokratyczne decyzje, ale substancjalnie[9] oraz technokratycznie. Nie jest to zgodne z deklarowanymi zasadami demokracji liberalnej. Używa się argumentów mówiących o „nieuchronności postępu”, „efektywności” i „bezpieczeństwie”, które często występują w roli metafor zamykających dyskurs poprzez przedstawienie zmiany jako apolitycznego faktu technicznego (do motywu tego wrócę opisując ideologię Techno-Entuzjazmu).
Przypomnę, iż legitymizacja proceduralna opiera się na formalnych zasadach: otwartej debacie, demokratycznym głosowaniu, przejrzystości procesu decyzyjnego. To zaś zakłada, iż jeżeli procedura była uczciwa, to decyzja jest uzasadniona – niezależnie od jej treści. Z kolei legitymizacja substantywna (czasem nazywana też materialną) zakłada, iż decyzja jest uzasadniona ze względu na jej treść – np. zgodność z wartościami moralnymi, sprawiedliwością społeczną, dobrem wspólnym, choćby jeżeli nie przeszła przez pełną procedurę demokratyczną Trend odchodzenia od gotówki (jak i wiele, bodaj czy nie większość, procesów współtworzących rewolucję cyfrową) ma zatem charakter silnie sterowany, a jego trajektoria przesuwa się w stronę rozwiązań niedemokratycznych, choć odbywa się to przy użyciu „miękkich” i manipulacyjnych, a nie otwarcie autorytarnych metod.
Kluczowym może mechanizmem jest tzw. inżynieria wyboru poprzez „szturchanie” (nudging). Polega ona na stopniowym czynieniu użycia gotówki bardziej kłopotliwym, kosztownym i stygmatyzowanym, tak długo aż jej porzucenie wyda się naturalnym, indywidualnym wyborem. Celem jest osiągnięcie konkretnych korzyści (zyski z opłat, dane, kontrola fiskalna), a obawy społeczne traktowane są jako przeszkody do pokonania, a nie sygnały do refleksji.
Wracając do motywu wygranych i przegranych, trzeba powiedzieć, iż mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem prywatyzacji korzyści i uspołecznienia kosztów oraz ryzyka.
Korzyści – zyski finansowe, dane analityczne, władza kontrolna – są akumulowane przez wąską grupę aktorów. Natomiast społeczne i indywidualne koszty: wykluczenie, utrata prywatności, uzależnienie od infrastruktury oraz ryzyka takie jak awarie systemowe i cyberataki są rozpraszane na całe społeczeństwo. W głównej narracji grupy „przegranych” są w dużej mierze ignorowane.
Skoro zatem oficjalna narracja o „wygodzie i bezpieczeństwie” jest tylko częścią prawdy, to jakie są faktyczne cele (jaka jest długofalowa agenda) podmiotów promujących zmianę? Wydaje się, iż można ująć to następująco.
Dla sektora finansowego (banki, Visa, Mastercard) najważniejsza jest pełna komodyfikacja (utowarowienie) płatności.
Chodzi o przekształcenie każdej, choćby najmniejszej transakcji w źródło przychodu – sprzedaż terminali, prowizje, opłaty. Gotówka, jako darmowy i publiczny środek płatniczy, jest tu bezpośrednim konkurentem.
Dla Big Techów (Apple, Google, Amazon, Alibaba) najważniejsze jest pozyskiwanie danych.
Idzie o uzyskanie dostępu do pełnego spektrum danych transakcyjnych, które są bezcennym zasobem do profilowania konsumentów, targetowania reklam i – ten aspekt w tej chwili staje się chyba najważniejszy – trenowania modeli sztucznej inteligencji (dalej AI). Dlatego Big Techy zamykają użytkowników w swoich ekosystemach – Apple Pay, Google Wallet, Alipay.
Z kolei dla państw i banków centralnych ważne jest maksymalne poszerzenie obszarów kontroli i dostęp do nowych narzędzi władzy.
Chodzi o zwiększenie możliwości monitorowania aktywności obywateli i – co w niektórych kontekstach politycznych jest najważniejsze – w razie potrzeby finansowego wykluczania opozycji. Zamrożenie kont protestujących w Kanadzie w roku 2022 (protesty „Konwoju Wolności” – Freedom Convoy[10]) jest empirycznym dowodem na realność tego zagrożenia.
Dla podmiotów nadzoru fiskalnego ważna jest maksymalna przejrzystość wydatków obywateli w celu zwiększenia ściągalności podatków i likwidacji „szarej strefy”.
Poszerza się też zakres polityki monetarnej przez wspomnianą już możliwość wprowadzenia głęboko ujemnych stóp procentowych (NIRP). W świecie z gotówką obywatele mogą uciec przed takim „podatkiem od oszczędności”, wypłacając pieniądze z banku. Gotówka pełni więc rolę wentylu bezpieczeństwa wobec ryzyka ekstremalnej polityki monetarnej. W świecie bezgotówkowym taka ucieczka jest niemożliwa.
W tym kontekście scharakteryzujmy nieco bliżej zjawiska natury manipulacyjnej. Zacznijmy od tego, iż manipulacja w tym procesie polega także na swoistym zarządzaniu percepcją w taki sposób, aby zmiana, która jest sterowana i służy partykularnym interesom, jawiła się jako naturalna, nieunikniona i korzystna dla wszystkich. Wśród technik manipulacyjnych widoczne są:
Framing (ramowanie): narracyjne prezentowanie problemu w określonym świetle, które narzuca pożądaną interpretację i wyklucza alternatywne. Służy temu przedstawianie gotówki jako „przestarzałej”, „niebezpiecznej”, „nieekologicznej”.
Nudging (szturchanie): subtelne zniechęcanie do gotówki nie poprzez argumenty, ale poprzez tworzenie określonych warunków działania – np. wprowadzanie opłat za wypłaty; brak możliwości płacenia gotówką w urzędach; wykluczanie alternatyw – likwidacja bankomatów, ograniczanie obsługi gotówki w bankach, brak niskich nominałów.
Stygmatyzacja: przypisywanie negatywnych cech alternatywnym rozwiązaniom lub ich zwolennikom.
Ukrywanie kosztów: nieinformowanie o prowizjach, kosztach terminali, ryzykach cyberataków.
Tworzenie faktów dokonanych (fr. fait accompli): wprowadzanie zmian małymi krokami, które razem tworzą nieodwracalną tendencję, zanim społeczeństwo zdąży zareagować.
Mechanizmy te zilustrujmy empirycznie. Z różnym nasileniem w mediach i reklamach pojawia się narracja, gdzie płatności cyfrowe są pokazywane jako „smart”, „cool”, „nowoczesne”, a używanie gotówki jako kłopotliwe, powolne i staroświeckie. Tworzy to fałszywą dychotomię, która uniemożliwia myślenie o systemie równowagi, gdzie obie formy współistnieją
Przykładem manipulacyjnego ramowania jest hasło „Cash is for criminals” (Gotówka jest dla przestępców). Jest to manipulacja stygmatyzująca miliony zwykłych użytkowników gotówki, próbująca wytworzyć poczucie wstydu lub podejrzenia wobec nich.
Podczas pandemii COVID-19 sektor finansowy aktywnie promował narrację o „brudnej gotówce” przenoszącej wirusa, mimo iż organizacje zdrowia (w tym WHO) stwierdziły, iż ryzyko jest minimalne i nie większe niż w przypadku dotykania terminali płatniczych. Trudno nie przyjąć, iż był to cyniczny, oparty na strachu manewr mający przyspieszyć zmianę nawyków konsumentów.
W Szwecji występowała manipulacja poprzez „inżynierię niedogodności” (fakty dokonane): banki komercyjne, dążąc do redukcji kosztów, masowo likwidowały bankomaty i oddziały oferujące obsługę gotówkową. To nie był wynik spadku popytu, ale aktywne kreowanie spadku podaży usług gotówkowych, które zmusiło obywateli do przejścia na cyfrowe alternatywy. Dopiero po pewnym czasie centralny bank Szwecji (Riksbank) zorientował się, iż proces zaszedł na tyle daleko, iż zagraża stabilności społecznej – i spróbował (z trudem) go uregulować. Z kolei w Indiach w roku 2016 rząd zdecydował o „demonetyzacji”, czyli unieważnieniu z dnia na dzień banknotów o najwyższych nominałach – oficjalnie w celu walki z korupcją, ale w istocie było to gigantyczne, przymusowe „pchnięcie” milionów obywateli w ramiona cyfrowego systemu płatności. Podczas gdy działania antykorupcyjne zawiodły, cyfryzacja przyniosła wymierne efekty. Trudno nie uznać tego za jaskrawy przykład niedemokratycznej, odgórnej inżynierii społecznej.
W Chinach na skutek presji na wykluczenie gotówki miała miejsce masowa digitalizacja płatności (WeChat Pay, Alipay). W efekcie rząd musiał interweniować, by chronić osoby starsze. Uruchomiono plan wsparcia osób starszych w korzystaniu z technologii i nakładano kary finansowe dla firm odmawiających przyjmowania gotówki (np. KFC, instytucje ubezpieczeniowe)[11].
Jako wskaźniki częściowej autorytarności procesu odchodzenia od gotówki można wskazać:
- ograniczanie dostępności gotówki bez szerokiej debaty;
- narzucanie limitów płatności gotówkowych;
- wycofywanie bankomatów i oddziałów wbrew protestom lokalnych społeczności;
- brak mechanizmów rozliczalności i przejrzystości w decyzjach.
Proces odchodzenia od gotówki, analizowany przez pryzmat wskazanych powyżej mechanizmów i przykładów, jawi się jako paradygmatyczny przykład niedemokratycznej zmiany społecznej w krajach liberalnej demokracji. Zmiany, która nie jest narzucana siłą aktu prawnego, ale implementowana poprzez subtelną, ale potężną, kombinację sił rynkowych, technokratycznej perswazji i manipulacji dyskursem publicznym.
Patrząc szerzej, widać, iż mamy do czynienia z procesem, który ma charakter hybrydowy: jest częściowo spontaniczny (innowacje, adaptacja konsumencka), ale także w coraz większym stopniu sterowany przez instytucje finansowe, państwo i korporacje technologiczne.
W wielu krajach (np. Szwecja, Norwegia, Chiny) proces ten nosi cechy quasi-autorytarne: decyzje były i są podejmowane przez wąskie grono interesariuszy, często bez szerokiej debaty i z pominięciem głosu grup wykluczonych. Odnosząc się do jednej z warstw działającej tu ideologicznej mistyfikacji, Scott pisze w Cloudmoney:
„Skoro ‘my’ wszyscy tego chcemy, żadna jednostka nie może się temu przeciwstawić, a jeżeli spróbuje, zostanie w tyle. Taki przekaz jest wzmacniany przez całą branżę marketingową, która specjalizuje się w nakłanianiu nas do przygotowania się na zmiany, które rzekomo sami inicjujemy, abyśmy nie zostali pominięci przez ‘szybko zmieniający się świat’. Przekaz ten towarzyszy prawie wszystkim produktom wypuszczanym przez firmy finansowe i technologiczne. Biznesowe siły interesu przedstawiane są jako siły naturalne, niepowstrzymane i dobroczynne dla wszystkich”. (s. 18)

Andrzej Zybertowicz, Gotówka – jeden z filarów wolności: Przyczynek do diagnozy cywilizacji cyfrowej (Esej socjologiczny zainspirowany książką Bretta Scotta Cloudmoney: Gotówka, karty, krypto – wojna o nasze portfele), ESG PRO Sp. z o.o., Instytut Spraw Obywatelskich, Łódź, 2025
Przypisy:
[3] https://www.kal.com/en/kal-atm-news/security-and-standards/keep-calm-and-carrycash; [odczyt 24.03.25].
[4] Polskie tłumaczenie dostępne tutaj: https://www.msb.se/en/information-in-other-languages/polish/about-the-brochure/; [odczyt 21.09.95].
[5] J. Varga, „Panic in Sweden and Norway as they realise life without cash causes major problems”, https://www.express.co.uk/news/world/2029330/sweden-norway-cash-electronic-payments-russia-ww3; odczyt 25.03.25. Broszura po angielsku: https://rib.msb.se/filer/pdf/30874.pdf; odczyt 27.03.25.
[6] Tamże.
[9] Demokracja proceduralna koncentruje się na tym, jak przebiegają procesy (np. wybory, procedury stanowienia prawa) i czy są zgodne z regułami. Demokracja substancjalna akcentuje, co te procesy realnie dają obywatelom – czyli czy zapewniają im wzrost poziomu życia, faktyczny wpływ, równość i wolność, a nie tylko formalne procedury.
[10] Zob. np. P. Zimonjic, „Most bank accounts frozen under the Emergencies Act are being released, committee hears”, 22 lutego 2022, https://www.cbc.ca/news/politics/emergency-bank-measures-finance-committee-1.6360769; [odczyt 14.08.25].

2 godzin temu














