Aplikacja Google Finance prześwietli twój portfel dzięki AI

2 godzin temu

Śledzenie prywatnych inwestycji to zwykle żmudne przeskakiwanie między aplikacjami maklerskimi, arkuszami kalkulacyjnymi i portalami informacyjnymi. Google postanowiło posprzątać ten bałagan.

Usługa Google Finance oficjalnie wychodzi z fazy beta, debiutuje jako samodzielna aplikacja na Androida i zaprzęga sztuczną inteligencję do darmowego analizowania naszych portfeli.

Google obniża prowizje w Play Store — Apple pod coraz większą presją

To wyraźny sygnał, iż gigant z Mountain View chce mocniej powalczyć o uwagę inwestorów detalicznych. Do tej pory Google Finance było głównie prostą nakładką informacyjną w wyszukiwarce. Teraz staje się potężnym agregatorem danych, który ma ułatwić zarządzanie kapitałem bez konieczności opłacania drogich, zewnętrznych narzędzi analitycznych.

Sztuczna inteligencja w roli asystenta inwestycyjnego

Najciekawszą nowością jest całkowicie przebudowany moduł śledzenia portfolio. Gigant znacząco ułatwił proces dodawania własnych aktywów do systemu. Zamiast manualnie wklepywać każdą pozycję, możemy po prostu wgrać plik CSV, dokument PDF, a choćby zwykły zrzut ekranu z naszej aplikacji maklerskiej czy portfela krypto.

Gdy system zaczyta już nasze dane, do gry wchodzi wbudowana sztuczna inteligencja. Użytkownik może w naturalnym języku zadać asystentowi konkretne pytania o swój portfel. System potrafi błyskawicznie odpowiedzieć, jakich sektorów gospodarki brakuje w naszych inwestycjach, lub przeanalizować, jak obecna alokacja środków wpływa na nasz długoterminowy potencjał wzrostu.

Codzienne raporty szyte na miarę i „kluczowe momenty”

Kolejną funkcją, przypominającą rozwiązania z płatnych terminali giełdowych, są spersonalizowane podsumowania rynku. Użytkownik może wydać AI polecenie stworzenia codziennego raportu, na przykład: „przesyłaj mi podsumowanie ruchów na głównych kryptowalutach tuż przed otwarciem rynku”. System wygeneruje taką pigułkę wiedzy i prześle ją w formie powiadomienia na telefon.

Sama debiutująca aplikacja na system Android – oprócz dostępu do notowań w czasie rzeczywistym – zyskała też funkcję analizowania nagłych wahań kursów. Kiedy wykres danej spółki nagle rośnie lub spada, algorytmy Google generują tzw. „kluczowe momenty”, czyli krótkie wyjaśnienia tłumaczące, jaki news lub wydarzenie rynkowe wywołało ten ruch.

Wersja aplikacji dla użytkowników telefonów Apple (iOS) ma zadebiutować na rynku pod koniec tego roku. Do tego czasu część zaawansowanych funkcji (jak np. nasłuchwianie wyników finansowych na żywo) będzie sukcesywnie przenoszona z przeglądarki na ekrany telefonów.

Jeśli artykuł Aplikacja Google Finance prześwietli twój portfel dzięki AI nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału