Apple przed wynikami: bilion dolarów wzrostu i zero miejsca na błąd

1 godzina temu

Apple opublikuje dziś po zamknięciu sesji w Nowym Jorku wyniki za czwarty kwartał roku obrotowego 2026. Kurs spółki wzrósł o 25% od dołka z końca czerwca, a jej wartość rynkowa zwiększyła się w tym czasie o około 1 bln USD. Inwestorzy traktowali Apple jak bezpieczną przystań. Spółka stabilnie zwiększa przychody i wolne przepływy pieniężne, podczas gdy Alphabet czy Amazon wydają ogromne kwoty na infrastrukturę AI. Po takim wzroście rynek nie wybaczy jednak choćby drobnego rozczarowania.

Bezpieczna przystań w czasie wyprzedaży AI

Ostatnie tygodnie dobrze pokazały, iż inwestorzy wolą teraz Apple od innych gigantów technologicznych. Alphabet po wynikach zanotował najgorszą sesję od debiutu Google na giełdzie, a Meta i Nvidia straciły w ciągu miesiąca kilkanaście procent. W tym samym czasie kapitalizacja Apple po raz drugi w historii przekroczyła 5 bln USD. Na krótko spółka wyprzedziła choćby Nvidię i stała się najcenniejszą firmą świata. Akcje Apple zyskały w ciągu ostatnich 12 miesięcy około 30%. Amazon, Alphabet i Nvidia zyskały w tym czasie jednocyfrowo, kurs Microsoftu stoi w miejscu, a Meta straciła około 15%.

Inwestorów przyciąga przede wszystkim to, iż Apple wydaje mało na inwestycje. Zamiast budować własne centra danych, spółka licencjonuje część technologii AI od Google. W tym roku jej wydatki inwestycyjne mają wynieść nieco ponad 11 mld USD, a giganci chmurowi wydają ponad 100 mld USD każdy. Analitycy Bairda napisali jeszcze latem, iż rynek zaczyna doceniać najlepsze w branży wolne przepływy pieniężne Apple, choć wcześniej krytykował spółkę za trzymanie się z dala od wyścigu modeli językowych. Szerzej opisywaliśmy tę strategię w tekście Apple, AI i strategia „Cierpliwego Myśliwego”.

Inwestorzy sporo jednak za to płacą. Wskaźnik cena/zysk Apple wynosi około 40, czyli o około 70% więcej niż średnia z ostatnich dziesięciu lat. Przy takiej wycenie dobre wyniki nie wystarczą. Rynek potrzebuje dowodów, iż wzrost będzie trwał.

Czego oczekuje rynek

Według konsensusu Bloomberga zysk na akcję ma wynieść 2 USD, a przychody 113,46 mld USD. Przed rokiem było to odpowiednio 1,85 USD i 102,46 mld USD.

Sama spółka w lipcu prognozowała ostrożniej. Zapowiedziała wzrost przychodów o 9-11% rok do roku, a rynek oczekiwał wtedy około 12%. Według Apple słabszy dolar miał obniżyć dynamikę o 2,5 pkt proc., a marża brutto miała wynieść 47-48%. Rynek zareagował wówczas ostro. Choć wyniki za trzeci kwartał były lepsze od oczekiwań, kurs spadł po sesji o ponad 6%. Taki scenariusz może się powtórzyć.

Rynek opcji wycenia, iż po publikacji kurs może się zmienić o około 4% w dowolnym kierunku. Przy kapitalizacji ponad 5 bln USD oznacza to wahanie wartości o około 200 mld USD.

Pierwszy test Ternusa i problem z pamięcią

To będzie pierwsza konferencja wynikowa Johna Ternusa jako prezesa. Ternus zastąpił Tima Cooka 1 września. Zaprezentował już m.in. iPhone’a 18 Pro, składanego iPhone’a Duo za 1999 USD i inteligentny ekran HomeView. Większość nowości nie wpłynie jednak na wyniki za ten kwartał, który skończył się 26 września. iPhone 18 Pro był w sprzedaży tylko przez dziewięć dni tego kwartału, a iPhone Duo trafił do sklepów dopiero 23 października.

Dlatego inwestorzy skupią się przede wszystkim na prognozie na grudniowy kwartał. Największym problemem pozostają ceny pamięci. W ciągu roku zdrożały one o ponad 300%, bo centra danych AI wykupują chipy. Apple podniosło już ceny Maców i iPadów, a we wrześniu także wszystkich iPhone’ów. IDC prognozuje, iż światowa sprzedaż telefonów spadnie w tym roku o prawie 17%, najmocniej w historii. Na razie Apple zyskuje udziały w rynku, bo konkurenci z Androidem podnoszą ceny szybciej. Wszyscy będą jednak uważnie patrzeć na marżę brutto.

Analitycy podzieleni

Prognozy dużych banków na ten kwartał są do siebie zbliżone, ale ich oceny akcji już nie:

  • Evercore ISI zakłada przychody około 113 mld USD i marżę brutto 46,5%. Utrzymuje rekomendację „przewyższaj rynek” z ceną docelową 380 USD.
  • Bank of America prognozuje przychody 113 mld USD i zysk 1,97 USD na akcję. Uważa jednak, iż rynek zbyt optymistycznie ocenia grudniowy kwartał. Rekomendacja „kupuj”, cena docelowa 370 USD.
  • Morgan Stanley spodziewa się wyników zgodnych z oczekiwaniami, a w grudniowym kwartale wzrostu niskim lub średnim jednocyfrowym. Cena docelowa 355 USD.
  • Loop Capital twierdzi, iż z powodu braków pamięci i procesorów Apple ograniczy dostawy w kwartałach wrześniowym i grudniowym o około 10%. Cena docelowa 330 USD.
  • UBS utrzymuje rekomendację „neutralnie” z ceną docelową 296 USD.

W piątek akcje zamknęły się na poziomie 344,63 USD, a przed dzisiejszą sesją lekko tanieją. Część ocen jest więc wyraźnie poniżej obecnego kursu.

Apple pobija prognozy analityków od czternastu kwartałów z rzędu. Przy obecnej wycenie to jednak za mało. Wyniki zostaną opublikowane około 22:30 czasu polskiego, a konferencja z Ternusem zacznie się o 23:00. Dopiero po niej będzie wiadomo, czy wzrost o bilion dolarów był uzasadniony.

Idź do oryginalnego materiału