Arabia Saudyjska zmniejsza produkcję ropy naftowej

21 godzin temu

W związku z praktycznie całkowitym wstrzymaniem żeglugi przez Cieśninę Ormuz, Arabia Saudyjska, zgodnie z oczekiwaniami , zaczęła ograniczać produkcję ropy naftowej, donosi Bloomberg, powołując się na źródło informacji. Wynika to z zapełniania się zbiorników producentów ropy. Jednocześnie królestwo stara się zwiększyć eksport alternatywnymi szlakami. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Irak również ograniczyły już produkcję z powodu blokady.

Blokada tego kluczowego wąskiego gardła w handlu ropą naftową trwa już tydzień. Ponad 20 procent światowej ropy naftowej jest transportowane przez Cieśninę Ormuz. Dla wielu państw eksport przez cieśninę jest jedyną opcją.

Pojemność pamięci masowej powinna wystarczyć na dwa miesiące

Analitycy szacują, iż Arabia Saudyjska dysponuje większymi możliwościami magazynowania niż niektórzy sąsiedzi. Według Bloomberga, JPMorgan Chase & Co. oszacował, iż Arabia Saudyjska wyczerpała swoje zasoby ropy naftowej i paliw w nieco ponad dwa miesiące od rozpoczęcia konfliktu. Dla porównania, w Iraku ten punkt zostałby osiągnięty po około tygodniu, a w Kuwejcie po około dwóch tygodniach. W związku z tym oba kraje zaczęły ograniczać produkcję wcześniej niż oczekiwano.

Fakt, iż Arabia Saudyjska również ogranicza w tej chwili wielkość produkcji, może, jak informuje Bloomberg, wskazywać, iż królestwo zmniejsza produkcję jako środek ostrożności, aby móc dłużej eksploatować swoje pola naftowe i rafinerie, bez konieczności ich całkowitego zamykania.

Według analityka Antoine’a Halffa, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Irak łącznie dysponują jeszcze ponad 100 milionami baryłek wolnej pojemności magazynowej, co stanowi około jedną trzecią ich całkowitej pojemności. Jednak faktycznie dostępna ilość jest niższa; zwykle maksymalna pojemność magazynowa rzadko jest wykorzystywana w ponad 80 procentach, napisał Halff w poście na LinkedIn w zeszłym tygodniu.

5 z 7 milionów baryłek ropy można przetransportować przez Morze Czerwone

Arabia Saudyjska produkuje około 10 milionów baryłek ropy naftowej i eksportuje 7 milionów baryłek dziennie. Państwowa spółka naftowa Saudi Aramco zaczęła przekierowywać część tych dostaw z tradycyjnej trasy przez Cieśninę Ormuz do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Jednak według Bloomberga, rurociąg prowadzący do tego portu ma przepustowość zaledwie 5 milionów baryłek dziennie. To pozostawia 2 miliony baryłek z dziennego wolumenu eksportu niewykorzystane.

Aramco podjęło ostatnio nietypowe kroki w celu utrzymania dostaw ropy. Firma zaoferowała krótkoterminowe dostawy ropy z możliwością natychmiastowego dostarczenia w ramach kilku przetargów, mimo iż zwykle zawiera jedynie kontrakty długoterminowe. Co więcej, według doniesień Bloomberga, tankowiec z saudyjską ropą niedawno przepłynął przez Cieśninę Ormuz bez aktywnego sygnału satelitarnego – był to jeden z niewielu statków, które ostatnio zaryzykowały taką podróż.

Sytuacja na rynku ropy naftowej ostatnio się zaostrzyła, a ceny ropy wzrosły znacznie powyżej 100 dolarów. To również wywołało szok na rynkach finansowych – a eksperci obawiają się, iż będzie jeszcze gorzej .
Idź do oryginalnego materiału