Areał ziemniaków w UE 2026. Czy proponowana redukcja uratuje rynek?

2 godzin temu

Areał ziemniaków w UE 2026 staje się jednym z najważniejszych tematów dla producentów i przetwórców. Po sezonie nadpodaży 2025/2026 branża rozważa redukcję nasadzeń. Wszystko przez to, iż rynek nie wchłonął rekordowej produkcji. Pytanie brzmi, czy ograniczenie areału wystarczy, aby przywrócić równowagę.

Już dziś areał ziemniaków w UE 2026 traktuje się jako element korekty po wyjątkowo wysokich zbiorach w okresie 2025/2026. Z jednej strony plantatorzy chcą ustabilizować ceny. Z drugiej jednak obawiają się utraty udziałów rynkowych.

Aktualna nadpodaż ziemniaków i presja rynku

Sezon 2025/2026 przyniósł znaczną nadwyżkę podaży w krajach UE-4, czyli Francji, Holandii, Niemczech i Belgii. Wysokie plony oraz duże zakontraktowane wolumeny ograniczyły handel na wolnym rynku. W efekcie producenci, którzy nie mieli kontraktów, mają dziś kilka możliwości sprzedaży.

Źródła rynkowe nie przewidują szybkiej poprawy. Część uczestników uważa, iż stagnacja potrwa do połowy roku. Inni mówią wprost, iż sytuacja może utrzymać się dłużej. Dlatego branża proponuje już teraz redukcję powierzchni nasadzeń począwszy od sezonu 2026 jako narzędzie przywrócenia równowagi.

Rekordowe zapasy ziemniaków w Belgii

Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym są dane z Belgii. Na początku lutego zapasy wyniosły 3,28 mln ton. To o 30% więcej niż rok wcześniej i najwięcej od pięciu lat. Co więcej, 62% całkowitej produkcji ziemniaków jadalnych pozostaje tam w magazynach.

W 2025 r. idealne warunki pogodowe oraz wczesne sadzenie przyniosły ogromny plon. Produkcja osiągnęła 5,29 mln ton, czyli prawie o jedną czwartą więcej niż belgijska średnia pięcioletnia. Chociaż sprzedaż kontraktowa była wysoka, nie zrekompensowała skali wzrostu produkcji.

Większość zapasów obejmuje ziemniaki kontraktowe. Jednocześnie wolny rynek pozostaje ograniczony. To zwiększa presję cenową i utrudnia sprzedaż zapasów przed kolejnym sezonem.

Areał ziemniaków w UE 2026 pod znakiem zapytania

W tej sytuacji areał ziemniaków w UE 2026 staje się tematem strategicznym. Część analityków uważa, iż spadek powierzchni uprawy ziemniaka o 10% mógłby przywrócić równowagę. Jednak inni twierdzą, iż potrzebna byłaby redukcja choćby o 15–20%. Jednocześnie wielu producentów spodziewa się spadku zaledwie o 5%.

To pokazuje, iż decyzje plantatorów będą rozproszone. jeżeli redukcja okaże się zbyt mała, rynek może ponownie zmierzyć się z nadpodażą.

Areał ziemniaków w UE 2026 stanie się testem dla rynku – bez realnej redukcji nasadzeń po rekordowych zapasach 2025/2026 i nadpodaży branża może ponownie zmierzyć się z presją cenową w kolejnym sezonie

fot. agrofoto.pl przemol87

Eksport europejskich ziemniaków pod presją

Sytuację komplikuje konkurencja na rynku mrożonych frytek. Arabia Saudyjska ogranicza import z Belgii, a Indie zwiększają swój udział dzięki niższym cenom. W efekcie europejscy przetwórcy odczuwają presję eksportową, co przekłada się na ograniczenia w skupie surowca.

Dlatego decyzje o zasiewach nie dotyczą wyłącznie rolników. Wpływają również na strategie przetwórców i eksporterów.

Areał ziemniaków w UE 2026 — decyzja o równowadze

Ostatecznie areał ziemniaków w UE 2026 może zadecydować o stabilności rynku w okresie 2026/2027. o ile producenci zdecydują się na wyraźną redukcję, podaż może lepiej dopasować się do popytu. jeżeli jednak ograniczenia będą symboliczne, presja cenowa może utrzymać się przez kolejny rok.

Dlatego branża ziemniaczana w Europie zaleca rozważenie redukcji nasadzenia bulw. Jednak każdy producent podejmie decyzję indywidualnie. Właśnie od tych decyzji zależy, czy nadchodzący sezon przyniesie stabilizację, czy kolejną falę nadpodaży.

Jesli chodzi o polskich producentów ziemniaka, podobnie odczuwamy nadprodukcję w niskich cenach zbytu. W takim razie, jeżeli nie mamy kontraktów na plon, albo pewnego od lat rynku zbytu, warto się zastanowić nad areałem w okresie 2026.

Źródło: PNT

Idź do oryginalnego materiału