ARiMR nałożyła na rolników 8,6 mln zł kar w 6 lat. Co kontrolują urzędnicy?

1 godzina temu

Najnowszy raport NIK ujawnia skalę kontroli rolników pod kątem ochrony wód przed zanieczyszczeniem azotanami. Tylko w jednym roku urzędnicy ARiMR i IOŚ skontrolowali niemal 15 tys. gospodarstw. Co sprawdzają urzędnicy? Jakie błędy najczęściej są popełniane?

Raport NIK o ochronie wód przed azotanami i kontrolach w gospodarstwach

Najwyższa Izba Kontroli w lutym 2026 roku opublikowała raport na temat skuteczności ochrony wód przed zanieczyszczeniami azotanami pochodzenia rolniczego w latach 2018–2023. Raport NIK wskazuje, iż Polska wciąż znajduje się w grupie 12 państw UE, które borykają się ze złą jakością wód na całym swoim terytorium. Dodatkowo Izba wskazuje także, iż istnieje poważne ryzyko, iż nie uda nam się dokonać redukcji tego zjawiska. Z tego powodu Polska może nie osiągnąć dobrego stanu wód do końca 2027 r., a jest to termin ostateczny w ramowej dyrektywie wodnej.

NIK wskazuje, iż problem jest poważny, ponieważ większość ocenianych wód uległa przeżyźnieniu, czyli eutrofizacji. To natomiast prowadzi do zakwitu sinic, mętnienia wody i masowego śnięcia ryb. A to z kolei uderza nie tylko w przyrodę, ale i w lokalną turystykę czy rybołówstwo.

Kontrole IOŚ: Co inspektorzy sprawdzają w gospodarstwach?

Według raportu NIK, w badanym okresie Inspekcja Ochrony Środowiska (IOŚ) przeprowadziła łącznie 10 653 kontrole azotanowe. Inspektorzy podczas kontroli w gospodarstwach rolnych skupiają się przede wszystkim na tym, czy rolnika przestrzega zapisów tzw. programu azotanowego, czyli m.in. terminów nawożenia i sposobu przechowywania nawozów naturalnych. Choć liczba kontroli wydaje się duża, NIK wskazuje, iż powinna być jeszcze większa. Jednak przez braki kadrowe i niedofinansowanie, część z zaplanowanych inspekcji w gospodarstwach nie została zrealizowanych.

Jak wynika z raportu NIK, wielu rolników może spodziewać się wizyty inspektora, ponieważ Główny Inspektor Ochrony Środowiska corocznie wyznacza minimalną liczbę kontroli. Dodatkowo inspektorzy korzystają z baz danych ARiMR, w których widnieją informacje o wielkości upraw i obsadzie zwierząt.

59 mln euro dotacji z ARiMR na inwestycje w płyty obornikowe i maszyny

W raporcie NIK kontrolerzy chwalą Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa za prawidłową obsługę dotacji z PROW 2014-2020 na „Inwestycje mające na celu ochronę wód przed zanieczyszczeniem azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych”. Według raportu NIK, w ramach tych dotacji rolnicy mogli uzyskać dofinansowanie na zakup lub budowę m.in.:

  • płyt obornikowych,
  • zbiorników na gnojówkę i gnojowicę,
  • silosów na kiszonki,
  • nowych maszyn do nawożenia.

Według stanu na 31 grudnia 2023 r. ARiMR w ramach dotacji na ochronę wód przed azotanami przeznaczyła 59 mln euro. Z jednej strony to dość dużo, ale z drugiej stanowi to 46,5 proc. limitu.

To także Cię zainteresuje: Aż 30 000 zł mandatu i utrata dopłat z ARiMR –nowe kary za wypalanie traw.

Kontrole ARiMR w gospodarstwie – co sprawdzają urzędnicy?

Jednak kij ma dwa końce – oprócz dotacji są też dotkliwe kary. W latach 2018–2023 ARiMR nałożyła na rolników łącznie 8,62 mln zł sankcji za naruszenia dyrektywy azotanowej. W ciągu tych sześciu lat kontrole ARiMR w zakresie ewentualnego naruszenia dyrektywy azotanowej objęły ponad 40 tys. gospodarstw.

Liczba kontrolowanych gospodarstw drastycznie wzrosła w 2023 roku, osiągając poziom ponad 12,5 tysiąca, co skutkowało najwyższą w historii kwotą kar – ponad 2,2 mln zł w jednym roku. Jednak warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną liczbę – spośród ponad 12,5 tys. skontrolowanych gospodarstw, jedynie na 786 nałożono sankcję. To zaledwie 6,2 proc. wszystkich skontrolowanych rolników. Natomiast w okresie sześciu lat liczba gospodarstw, na które nałożono sankcję nie przekroczyła 9 proc.

Liczba kontroli ARiMR Liczba gospodarstw, na które nałożone kary Łączna wysokość sankcji (w tys. zł)
7284 389 553,2
8030 882 1547,6
3739 493 1208,1
4189 487 1115,9
4283 522 1972,9
12583 786 2225,1
SUMA:
40108 3559 8622,8

Urzędnicy ARiMR podczas kontroli na miejscu sprawdzają przede wszystkim tzw. zgodność (cross-compliance) oraz warunkowość. Kontrolerzy sprawdzają, czy producent rolny przestrzega wymagań dotyczących stosowania nawozów azotowych, co jest fundamentem dyrektywy azotanowej. Kontrola obejmuje rzetelność dokumentacji oraz przestrzeganie terminów nawożenia przez rolnika.

Podsumowanie i zalecenia: Na co musi uważać rolnik?

NIK w raporcie wskazuje, iż należy zmienić prawo dotyczące działalności Okręgowych Stacji Chemiczno-Rolniczych (OSChR). Kontrolerzy uważają, iż w tej chwili przepisy mogą prowadzić do konfliktu interesów, ponieważ stacje te często opiniują plany nawożenia, które same wcześniej opracowały.

Kontrolerzy NIK we wnioskach podnoszą, iż rząd powinien zapewnić większe finansowanie Inspekcji Ochrony Środowiska. Dzięki temu inspektorzy mogliby w pełni realizować plany kontroli gospodarstwa. Co prawda dla rolnika wizyta inspektorów to nic miłego, ale większość gospodarzy przechodzi kontrolę pozytywnie.

Przeczytaj także ten artykuł: Wyższe dopłaty i mniej biurokracji w ARiMR? Rolnicy żądają pilnych zmian w ekoschematach.

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli

Idź do oryginalnego materiału