Arthur Hayes sprzedał wszystko. „Musimy spaść, żeby wzrosnąć”

3 godzin temu

Arthur Hayes, współzałożyciel BitMEX i dyrektor inwestycyjny family office Maelstrom, wycofał się z rynku kryptowalut. W sobotę poinformował na X, iż zamknął cały kierunkowy portfel funduszu:

„Sprzedałem wszystko. Kierunkowy portfel Maelstrom – zrealizowałem zyski na ETH, ENA, UNI i innych shitcoinach. Myślę, iż musimy spaść, żeby wzrosnąć. Na makro i geopolityce robi się dość niebezpiecznie. Zamierzam przeczekać z boku i poczekać na sygnał, iż droga jest wolna.”

I dumped it all. The Maelstrom directional book, took profits on $ETH, $ENA, $UNI and other shitcoins. I think we gotta go down to go up. It looks a bit dicey out there in macro and geopolitical land. Going to sit on the sidelines and wait for the all clear signal … Brrrrr

— Arthur Hayes (@CryptoHayes) October 24, 2026

Co dokładnie sprzedał

Według danych Lookonchain, Maelstrom sprzedał aktywa o łącznej wartości ok. 22,3 mln USD. Największą pozycją było 6400 ETH za ok. 15,2 mln USD, czyli ok. 2375 USD za monetę. Fundusz sprzedał też 14 mln tokenów Ethena (ENA) za 2,76 mln USD i 323 tys. Uniswap (UNI) za 2,24 mln USD. Do tego doszły mniejsze pakiety ETHFI, AERO, PENDLE i ZAMA.

Inny analityk on-chain, EmberCN, szacuje skalę sprzedaży wyżej, na ok. 26 mln USD, w tym 8000 ETH. Różnica wynika z odmiennej metodologii śledzenia portfeli. Sam Hayes nie podał kwot.

Nie każda transakcja była zyskowna. Na ENA Hayes zarobił wyraźnie, bo w sierpniu kupował po ok. 0,085 USD, a sprzedał po ok. 0,20 USD. Nie wiadomo jednak, czy chodziło o te same tokeny. Na tokenach AERO, PENDLE i ZAMA kupionych w połowie października stracił ok. 33 tys. USD. CryptoSlate zwraca uwagę, iż Hayes pisał o portfelu kierunkowym. Z jego wpisu nie wynika, iż fundusz pozbył się bitcoina, którego Hayes nazywa strukturalną, długoterminową pozycją Maelstrom.

Gwałtowna zmiana frontu

Ten ruch zaskakuje przede wszystkim terminem. Jeszcze 15 października Hayes namawiał do zajmowania długich pozycji na BTC i ETH. Przekonywał, iż ostatecznie władze wpompują na rynek pieniądze w ramach ratowania gospodarki. We wrześniu podtrzymywał cel 10 tys. USD dla ethera na koniec roku. Tymczasem w poniedziałek rano ETH kosztuje ok. 2330 USD, a bitcoin w sobotę spadł w okolice 80,7 tys. USD. To o ponad 27% mniej niż rok wcześniej.

Atmosfera na rynku od kilku tygodni się pogarsza. 15 października w ciągu doby zlikwidowano pozycje warte 942 mln USD, z czego ponad 91% stanowiły longi. 23 października Nasdaq stracił 2,6%, a rosnące ceny ropy ponownie rozbudziły obawy o inflację.

Fed w centrum uwagi

Najbliższym sprawdzianem będzie posiedzenie Fed 27–28 października. We wrześniu Rezerwa Federalna podniosła stopy po raz pierwszy od 2023 roku, do przedziału 3,75–4,00%. Komunikat FOMC i opublikowane później protokoły pokazały, iż większość członków Komitetu spodziewała się jeszcze jednej podwyżki przed końcem roku. Według CME FedWatch rynek wycenia teraz pozostawienie stóp bez zmian na ok. 90%.

Kontrarianski sygnał?

Nie wszyscy czytają ruch Hayesa jako zapowiedź dalszych spadków. Santiment odnotował 23 października największy od czterech miesięcy dzienny odpływ ETH z giełd, ok. 170 tys. monet. Podobny sygnał w czerwcu zbiegł się z lokalnym dołkiem. Według Santiment kluczowym poziomem dla Ethereum jest 2400 USD. Trwałe wybicie powyżej 2500 USD wzmocniłoby scenariusz odbicia, a zejście poniżej ok. 2330 USD by go osłabiło. Kurs testuje właśnie tę dolną granicę.

Historia też każe zachować ostrożność. W sierpniu 2025 roku Hayes sprzedał ETH w okolicach 3507 USD, a po dziewięciu dniach odkupił go po ok. 4252 USD. Kto wtedy powtórzył jego ruch, za powrót do pozycji zapłacił ok. 21% więcej.

Idź do oryginalnego materiału