Afrykański pomór świń przez cały czas krąży w środowisku dzików i pozostaje jednym z największych zagrożeń dla gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną. Najnowsze dane pokazują, iż w ciągu tygodnia potwierdzono blisko 30 nowych przypadków ASF u dzików. Choć nie oznacza to automatycznie ognisk w stadach świń, dla hodowców jest to wyraźny sygnał: bioasekuracja musi być utrzymywana bez żadnych odstępstw.
ASF znów uderza. Blisko 30 nowych przypadków u dzików28 nowych przypadków ASF u dzików
Z najnowszego zestawienia Głównego Inspektoratu Weterynarii wynika, iż potwierdzono 28 nowych ognisk ASF u dzików, oznaczonych numerami od 2026/1306 do 2026/1333.
To kolejny dowód, iż wirus pozostaje aktywny w populacji dzików. Choroba nie znika z terenu kraju, ale utrzymuje się w środowisku, zwłaszcza tam, gdzie wcześniej wyznaczono już obszary objęte ograniczeniami.
Choroba przez cały czas koncentruje się w strefach ASF
Nowe przypadki nie są oderwane od dotychczasowej mapy zagrożenia. Wystąpiły na terenach, gdzie ASF był już wcześniej obecny, czyli w obszarach objętych restrykcjami.
To ważna informacja dla rolników. Oznacza bowiem, iż największe ryzyko przez cały czas dotyczy gospodarstw położonych w pobliżu lasów, terenów bytowania dzików oraz obszarów, na których już wcześniej stwierdzano wirusa.
Dlaczego przypadki u dzików są tak groźne dla gospodarstw?
ASF u dzików to nie tylko problem łowiecki czy weterynaryjny. To bezpośrednie zagrożenie dla produkcji trzody chlewnej.
Wirus może zostać przeniesiony do gospodarstwa przez człowieka, sprzęt, pojazdy, skażoną słomę, paszę, obuwie albo kontakt pośredni z materiałem zakaźnym. Wystarczy jedno zaniedbanie, aby gospodarstwo znalazło się w dramatycznej sytuacji.
Afrykański pomór świń nie jest groźny dla ludzi, ale dla świń i dzików jest chorobą śmiertelną. W przypadku stwierdzenia ASF w stadzie konsekwencje są bardzo poważne: likwidacja zwierząt, blokady, dochodzenie epizootyczne i ograniczenia w przemieszczaniu.
Strefy ASF oznaczają konkretne ograniczenia
W Polsce wyznaczone są trzy rodzaje obszarów objętych ograniczeniami: strefa I, II i III. W praktyce oznacza to różne poziomy restrykcji dotyczących przemieszczania świń, handlu, transportu, uboju oraz obrotu mięsem i produktami pochodzenia wieprzowego.
Dla hodowców najważniejsze jest jedno: położenie gospodarstwa w strefie ASF wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i kontrolami. Brak przestrzegania zasad może oznaczać problemy ze sprzedażą zwierząt, a w skrajnych przypadkach także sankcje.
Bioasekuracja nie może być tylko formalnością
Każdy nowy przypadek ASF u dzików przypomina, iż zabezpieczenie gospodarstwa nie może istnieć wyłącznie „na papierze”. Maty dezynfekcyjne, zmiana odzieży i obuwia, ograniczenie wejść osób postronnych, ewidencja wjazdów oraz zabezpieczenie paszy i słomy to podstawowe elementy ochrony stada.
Szczególną ostrożność powinni zachować rolnicy, którzy pracują również w lesie, korzystają z usług zewnętrznych ekip, prowadzą transport zwierząt albo utrzymują gospodarstwa w pobliżu miejsc występowania dzików.
Padłego dzika nie wolno dotykać
W przypadku znalezienia padłego dzika należy zachować ostrożność i nie podejmować samodzielnych działań. Zwłok nie wolno dotykać, przenosić ani zakopywać. Takie przypadki trzeba zgłaszać odpowiednim służbom weterynaryjnym, leśnikom, policji albo lokalnym władzom.
Szybkie zgłoszenie jest ważne, ponieważ pozwala ograniczyć ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa.

1 godzina temu














