AstraZeneca wspólnie z biotechem AI szuka substancji czynnych leków

2 godzin temu

Koncern AstraZeneca podpisał umowę ze startupem biotechnologicznym insitro zajmującym się odkrywaniem nowych substancji czynnych dla leków. Chodzi o opracowanie nowych metod leczenia trudnych do zwalczenia schorzeń wątroby oraz serca. Jest to pierwsza umowa tego typu. Wcześniej insitro podpisał umowę z Bristol Myers Squibb na badania już konkretnych leków z obszaru stwardnienia zanikowego bocznego (ALS).

Jak na obecne standardy umów w przemyśle farmaceutycznym ta umowa jest niewielka – początkowa jej wartość wynosi 40 mln dolarów. Jednak biotech insitro specjalizujący się w sztucznej inteligencji w badaniach komórkowych może otrzymać choćby 1,86 mld dolarów w ramach płatności za osiągnięcie określonych etapów rozwoju i komercjalizacji, a także w formie tantiem jednocyfrowy procentowy udział w przyszłej sprzedaży leków powstałych w kooperacji.

Umowa, mająca charakter wieloletni, koncentruje się na stłuszczeniowym zapaleniu wątroby związanym z dysfunkcją metaboliczną (MASH) – poważnej chorobie wątroby – oraz kardiomiopatiach, czyli grupie schorzeń dotykających mięśnia sercowego. Sama AstraZeneca przyznaje, iż dla tych schorzeń brak było skutecznych terapii, bowiem naukowcom trudno było zidentyfikować ich jednoznaczne przyczyny biologiczne.

AstraZeneca ma już w swoim portfolio szereg leków kardiologicznych oraz prowadzi badania nad preparatami ukierunkowanymi na zaburzenia metaboliczne. Jednak koncern odnotował ostatnio spore problemy w tym obszarze – na początku obecnego roku lek kandydacki Wainua nie wykazał skuteczności w leczeniu choroby mięśnia sercowego. Po kilku nieudanych podejściach w 2025 roku z kolei w koncernie wstrzymano prace nad lekiem na stłuszczenie wątroby, który znajdował się w średniej fazie badań klinicznych.

Tymczasem dla dyrektora generalnego Pascala Soriota, działania w obszarze kardiologii i metabolizmu są „kierunkiem bardzo obiecującym” ze względu na możliwość przyszłego łączenia niektórych z opracowywanych leków.

Według insitro badania nad lekami powinny zacząć się od zrozumienia biologii danej choroby.

„Zdecydowana większość firm wykorzystujących sztuczną inteligencję do odkrywania leków koncentruje się na etapach następujących po zidentyfikowaniu celu terapeutycznego. W tej branży najbardziej brakuje nam głębokiego zrozumienia biologii chorób oraz wiedzy o tym, gdzie należy ingerować, aby doprowadzić do istotnej zmiany” – powiedziała w wywiadzie Daphne Koller, dyrektor generalna firmy, dodając, iż biotech rozpoznaje wcześniejsze etapy procesu chorobowego i jego przyczyny na poziomie komórkowym i tkankowym.

Insitro dysponuje własną platformą sztucznej inteligencji „Virtual Human”. Łączy ona modele komórkowe hodowane w ściśle określonych warunkach laboratoryjnych z systemami uczenia maszynowego, co, jak uważa firma, ułatwi identyfikację biologicznych przyczyn chorób oraz przeprowadzenie badań wytypowanych przez AstraZeneca substancji czynnych od fazy odkrywania aż do etapu kandydatów lekowych do rozwoju klinicznego. Badania kliniczne leku pozostaną już w gestii AstraZeneca.

Nie jest to pierwszy klient kalifornijskiej spółki, wśród inwestorów, której znajdują się m.in. Andreessen Horowitz, BlackRock oraz Temasek. Niedawno biotech rozszerzył wcześniej zawartą umowę o współpracy z Bristol Myers Squibb. Dotyczy ona badań konkretnych już leków i ich substancji czynnych z obszaru stwardnienia zanikowego bocznego (ALS). Startup nawiązał również współpracę z Eli Lilly mającą na celu przyszłościowe budowanie modeli sztucznej inteligencji przewidujących adekwatności farmakologiczne małych cząsteczek w żywych organizmach.

Jak powiedziała mediom Sharon Barr, wiceprezes wykonawcza ds. badań i rozwoju w dziale biofarmaceutyków w AstraZeneca, umowy jak z insitro są konieczne, bowiem „jednym z najtrudniejszych zadań z jakimi mierzymy się w ramach prac badawczo-rozwojowych” jest właśnie „wybór nowych celów”, czyli poszukiwanie i selekcja nowych substancji czynnych.

„Zanim dowiemy się o nowym szlaku metabolicznym czy celu terapeutycznym – z wiodących czasopism naukowych – przestaje on być nowością. Staje się częścią domeny publicznej, a my jesteśmy już o kilka kroków za późno. jeżeli jednak uda nam się wcześnie zidentyfikować te unikalne powiązania i przetestować je w układach komórkowych, zyskujemy przewagę” – dodała, zauważając, iż konieczne jest połączenie sztucznej inteligencji z wiedzą doświadczonych naukowców, bowiem pozwała to ograniczyć liczbę cząsteczek testowanych w laboratorium, zmniejszyć zakres działań czysto intuicyjnych i tym samym przyspieszyć poszukiwanie nowych leków.

Jak stwierdziła Daphne Koller, w tej chwili prace prowadzone przez biotech wspólnie z AstraZeneca nad stłuszczeniowym zapaleniem wątroby MASH są już na zaawansowanym etapie i istnieje duża szansa, iż cele terapeutyczne zostaną gwałtownie zidentyfikowane. Jednak badania w obszarze chorób układu krążenia prawdopodobnie potrwają nieco dłużej.

Idź do oryginalnego materiału