Auto, którego nigdy nie widziałeś. Nowy schemat wyłudzeń w leasingu

2 godzin temu

Związek Polskiego Leasingu ostrzega przed nowym modelem wyłudzeń, w którym klienci firm leasingowych są wykorzystywani do finansowania drogich samochodów dla grup przestępczych. Mechanizm opiera się na obietnicy szybkiego zarobku, ale w praktyce prowadzi do strat finansowych, problemów prawnych i ryzyka odpowiedzialności karnej.

Schemat zaczyna się od „łatwego zysku”


Przestępcy kierują swoje oferty do osób o dobrej sytuacji finansowej i wysokiej zdolności kredytowej. Wśród potencjalnych ofiar są m.in. przedsiębiorcy, lekarze czy specjaliści IT.


Propozycja zwykle wygląda podobnie: klient podpisuje umowę leasingu na drogi samochód, przekazuje go osobom trzecim i ma otrzymywać regularne dochody bez angażowania się w użytkowanie pojazdu.


Jak wskazuje Związek Polskiego Leasingu, w rzeczywistości klient ponosi pełną odpowiedzialność finansową i prawną. Co więcej, nie ma kontroli nad pojazdem ani sposobem jego wykorzystania.

Jak działa mechanizm


Schemat opiera się na działaniu pośredników poza oficjalnymi kanałami sprzedaży. Klient jest zachęcany do zawarcia umowy leasingu na samochód wysokiej wartości, często z dużym wkładem własnym i krótkim okresem finansowania.


Następnie auto trafia do podmiotów trzecich. Klient nie korzysta z pojazdu i nie ma wpływu na jego dalsze losy. W zamian otrzymuje obietnicę wysokich dochodów.


Celem całego procesu jest sfinansowanie zakupu auta bez angażowania własnych środków przez faktycznych użytkowników. Najczęściej są to pojazdy marek premium lub sportowe. Po podpisaniu umowy leasingowej samochody gwałtownie opuszczają Polskę.


Trafiają m.in. do wypożyczalni kontrolowanych przez grupy przestępcze, gdzie są intensywnie eksploatowane lub ulegają zniszczeniu. W niektórych przypadkach pojazdy są wykorzystywane w działalności przestępczej albo transportowane do państw Afryki Północnej.

Konsekwencje dla klienta


Osoba, która podpisała umowę leasingu, ponosi pełne ryzyko. Nie ma kontroli nad pojazdem i często nie wie, gdzie się znajduje. A przekazanie auta bez zgody leasingodawcy oznacza naruszenie umowy. W przypadku szkody lub kradzieży ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.


Dodatkowo klient naraża się na konsekwencje prawne, w tym związane z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu. W razie utraty pojazdu zobowiązanie leasingowe przez cały czas trzeba spłacić.


Co więcej, udział w przestępczym leasingu może zaszkodzić reputacji i leasingodawcy, i klientowi. Dodatkowo może utrudnić lub zamknąć drogę do finansowania w przyszłości, bo instytucje finansowe analizują historię zachowań, sposób korzystania z produktów i powtarzalność schematów.




Przeczytaj także: Leasing czy wynajem długoterminowy. Co bardziej opłaca się firmie w 2026 roku?






Związek Polskiego Leasingu opisuje przypadki, w których klienci finansowali samochody, których nigdy nie widzieli.


W jednym z nich klientka podpisała umowę leasingu na sportowe auto o wartości około 400 tys. zł. Pojazd odebrały osoby trzecie, a po kilku miesiącach klientka zgłosiła jego zaginięcie. Nie mogła jednak wskazać miejsca zdarzenia, bo samochodu nigdy nie odebrała ani nie użytkowała. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, a klientka musi spłacić zobowiązanie i uczestniczy w postępowaniu prokuratorskim.


W innym przypadku samochód rozbito, a ubezpieczyciel zakwestionował jego wartość i wyposażenie. Klient nie miał faktycznej kontroli nad pojazdem.


Zdarzają się także sytuacje, w których leasing jest formalnie spłacany w krótkim czasie, a pojazd trafia na rynki objęte sankcjami. Choć umowa leasingowa jest zakończona, to klient, mimo iż dostał obiecane pieniądze, musi tłumaczyć się z wywiezienia samochodu do Rosji.

Branża apeluje o ostrożność


Związek Polskiego Leasingu podkreśla, iż oferty „dochodu pasywnego” opartego na leasingu powinny budzić szczególną czujność. Eksperci zalecają, by nie podpisywać umów poza oficjalnymi kanałami, dokładnie weryfikować źródło ofert i nie podejmować decyzji bez pełnej kontroli nad przedmiotem leasingu.


Brak kontroli nad finansowanym aktywem zawsze oznacza ryzyko finansowe i prawne.




Polecamy również:



  • Chaos czy nowa rzeczywistość? Od 1 kwietnia KSeF wchodzi do MŚP

  • Big techy rosną szybciej niż operatorzy telekomunikacyjni, bo korzystają na nierównych zasadach

  • Arabika podrożeje. choćby 20 proc. obszarów upraw może zniknąć do 2050 roku

Idź do oryginalnego materiału