Aż 44 mln osób w Polsce? Prognoza sprzed ponad 30 lat to kuriozum czy interesujący wątek – przestroga dla rynku nieruchomości?

2 dni temu

Około 44 mln mieszkańców Polski w 2025 r. Taka była projekcja Banku Światowego z 1992 r. Prognoza, która okazała się mocno „przestrzelona”, jest jednak ciekawa.

Nieco ponad 44 miliony mieszkańców Polski w 2025 r. – w tej chwili taki scenariusz budzi zdziwienie, a być może też rozbawienie. choćby jeżeli uznamy, iż faktyczna liczba ludności kraju jest nieco wyższa od oficjalnych „GUS-owskich” danych. Tymczasem na początku lat 90. wspomniane 44 miliony mieszkańców Polski były oficjalną prognozą Banku Światowego. Czy tak mocno „przestrzelona” prognoza po latach może być tylko ciekawostką? Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili odrobinę bliżej przyjrzeć się wspomnianej projekcji oraz innym prognozom z początku lat 90. To bowiem temat interesujący również z punktu widzenia polityki mieszkaniowej i rynku nieruchomości.

Na początku lat 90. mieliśmy kilka prognoz dot. Polski

Szukając prognoz ludnościowych dla Polski z początku lat 90., możemy napotkać różne projekcje. Warto w tym kontekście wskazać między innymi:

  • prognozę dla Polski oraz niemal wszystkich innych państw globu z opracowania Banku Światowego pod tytułem World Population Projections 1992-93 Edition
  • podobną prognozę Banku Światowego, którą zawiera nieco późniejsze opracowanie World Population Projections 1994-95
  • prognozę ONZ dotyczącą Polski oraz wielu innych państw z opracowania World Population Prospects The 1992 Revision

Na uwagę zasługuje też nieco starsza prognoza GUS opracowana w styczniu 1987 r. przy współpracy Komitetu Nauk Demograficznych oraz Komitetu Prognozowania Rozwoju Kraju PAN „Polska 2000”. Prognoza GUS również okazała się mocno przeszacowana – przykład: przewidywano 39,9 mln mieszkańców kraju w 2000 r. według wariantu środkowego. Trzeba jednak pamiętać, iż najstarsza projekcja spośród wymienionych powstawała w innych realiach gospodarczych i politycznych niż te z lat 1992 – 1995.

Autorzy projekcji założyli m.in. utrzymanie dzietności

Przygotowany wykres przedstawia porównanie prognozowanej liczby ludności według pierwszego z powyższych opracowań (World Population Projections 1992-93 Edition) oraz oficjalnej liczby ludności Polski podawanej potem przez GUS. W przypadku roku 2025, eksperci RynekPierwotny.pl wzięli pod uwagę również wynik badania tzw. śladów życia (ok. 38,8 mln mieszkańców Polski). Podany wynik uwzględnia przebywających w Polsce pod koniec 2025 r. Polaków oraz cudzoziemców z numerem PESEL, dla których odnotowano aktywność przynajmniej w jeszcze jednym rejestrze administracyjnym (tzw. ślady życia).

Nawet jeżeli uznamy, iż badanie „śladów życia” lepiej przybliża faktyczną populację kraju niż oficjalne dane GUS, to nietrudno dostrzec, iż prognoza Banku Światowego z początku lat 90. zestarzała się bardzo źle. Przypomnijmy: Bank Światowy według projekcji z 1992 r. przewidywał, iż w 2025 r. Polska będzie mieć ok. 44,1 mln mieszkańców. Dwa lata później (w 1994 r.) ten prognozowany wynik obniżono do 41,7 mln. Z kolei ONZ w 1992 r. oszacował, iż 33 lata później liczba mieszkańców Polski w wariancie średnim wyniesie 43,8 mln.

W związku z powyższym rodzi się pytanie, dlaczego wyniki prognoz okazały się tak mocno „przestrzelone”. Nie wchodząc mocno w szczegóły, można stwierdzić, iż z perspektywy czasu wątpliwe były m.in. przyjęte założenia co do dzietności. Przykładowo, Bank Światowy w 1992 r. przyjął długookresowe utrzymanie współczynnika dzietności na poziomie ok. 2,1. Tymczasem ten wskaźnik z Polski gwałtownie malał już od 1983 r. (2,4) do 1990 r. (2,1). Prognoza ONZ z 1992 r. założyła, iż „polska” dzietność nie będzie spadać poniżej progu 2,0 do 2025 roku. To z perspektywy czasu niestety było nierealistycznym założeniem. Spadek dzietności po 1990 r. wpływał oczywiście na popyt mieszkaniowy.

Nie tylko dla Polski prognozy okazały się „przestrzelone”

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, iż prognozy z początku lat 90. nie tylko w przypadku Polski okazały się mocno „przestrzelone”. Jeszcze większe odchylenie po latach widzimy chociażby dla Litwy. Nasz północno-wschodni sąsiad w 2025 r. miał mieć 4,4 mln mieszkańców (według projekcji Banku Światowego z 1992 roku), czyli o ok. 1,5 mln więcej niż w tej chwili podaje litewski odpowiednik GUS.

Jeszcze bardziej wyrazisty przypadek stanowi Mołdawia. W 1992 r. Bank Światowy oszacował, iż za 33 lata to niewielkie państwo będzie miało 5,8 mln mieszkańców. Tymczasem Mołdawia wręcz znika w zastraszającym tempie – również na skutek masowej emigracji zarobkowej. W minionym roku na terenach kontrolowanych przez władze z Kiszyniowa (tzn. bez Naddniestrza), mieszkało zaledwie 2,4 mln ludzi.

Źródło: Andrzej Prajsnar / RynekPierwotny.pl

Idź do oryginalnego materiału