Azjatyckie giełdy na rekordach: sztuczna inteligencja i chipowy supercykl przyćmiewają strach przed wojną

2 godzin temu

W Tokio, Seulu i Tajpej indeksy biją historyczne szczyty. Rynek robi to, co robił przed lutowym atakiem na Iran – gra pod sztuczną inteligencję. Tyle iż teraz gra jeszcze mocniej.

Środowa sesja w Azji przyniosła obraz, którego jeszcze kilka tygodni temu mało kto się spodziewał. Japoński Nikkei 225 wbił się na nowy rekord intraday, przekraczając rano pułap 59 700 punktów. Tajwański TAIEX kontynuował rajd powyżej 37 600 pkt, a jego kapitalizacja od połowy kwietnia przekracza 4 bln dolarów – co oznacza, iż giełda w Tajpej jest dziś warta więcej niż londyński rynek akcji. Koreański KOSPI, który dzień wcześniej zamknął się na historycznym rekordzie 6 388 pkt, zaczął środową sesję od realizacji zysków, co po wzroście o przeszło 51% od początku roku trudno nazwać zaskoczeniem.

Wspólnym mianownikiem tych trzech rynków jest jeden sektor: półprzewodniki projektowane i produkowane z myślą o infrastrukturze sztucznej inteligencji.

Chipy nadają ton

Dane, które napędzają ten rajd, robią wrażenie choćby na tle ostatnich kwartałów. Południowokoreański eksport w pierwszych dwudziestu dniach kwietnia wystrzelił o 49,4% rok do roku, przy czym sam eksport półprzewodników skoczył o 182,5%, do 18,3 mld dolarów. To nowy rekord dla tego okresu pomiarowego i sygnał, iż popyt ze strony operatorów centrów danych i producentów GPU nie tylko nie słabnie, ale wręcz przyspiesza.

Na giełdzie w Seulu liderem pozostaje SK Hynix, największy na świecie producent pamięci HBM (High Bandwidth Memory) niezbędnej w akceleratorach AI. Akcje spółki ustanowiły we wtorek nowy rekord wszech czasów, zyskując ponad 5% w ciągu jednej sesji po serii podwyżek rekomendacji przez analityków. Samsung Electronics, odpowiadający wraz z SK Hynix za ok. 41% kapitalizacji całego KOSPI, dołożył do indeksu wzrostem o 2,6%. Zagraniczne fundusze wpompowały w same te dwie spółki w kwietniu już 4,3 bln wonów (ok. 2,9 mld USD) – to największy miesięczny napływ kapitału od początku wojny.

Na podobnej fali płynie Tajwan, którego giełda jest dziś de facto zakładem na jedną firmę: TSMC. Tajwański gigant opublikował niedawno wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku, które przebiły prognozy analityków – zysk netto wzrósł o 58% rok do roku, a przychody sięgnęły 1,134 bln dolarów tajwańskich (ok. 35 mld USD). Co ważniejsze, zarząd podniósł prognozę rocznego wzrostu przychodów powyżej 30%, uzasadniając to popytem na zaawansowane procesy litograficzne wykorzystywane przy produkcji chipów AI dla Nvidii, AMD i Apple. TAIEX zyskał w samym kwietniu ok. 16%, wielokrotnie bijąc po drodze historyczne rekordy.

Tokio nie pozostaje w tyle

Japonia dopisała własny rozdział do tej historii. Nikkei 225 ustanowił we wtorek nowy rekord zamknięcia na poziomie 59 518 pkt, a w środę rano przebił go ponownie intraday, sięgając 59 708 pkt. Waga ciężka tego ruchu to SoftBank Group, który zyskał 9,3% w ciągu jednej sesji – rynek wycenia rosnącą wartość portfela inwestycji AI grupy Masayoshiego Sona. Producent sprzętu do testowania chipów Advantest dorzucił 2,2%. Pozytywny sygnał dały też marcowe dane handlowe: eksport rósł siódmy miesiąc z rzędu, a Japonia odnotowała nadwyżkę w bilansie handlowym na poziomie 667 mld jenów.

Trzeba przy tym zaznaczyć, iż szerokość rynku w Tokio budzi pewne wątpliwości. Choć Nikkei bije rekordy, mniejsze spółki radzą sobie słabiej – Topix stracił na otwarciu środowej sesji blisko 0,8%. To sygnał, iż rajd jest mocno skoncentrowany w wąskiej grupie technologicznych tuzów.

Trzy akty 2026 roku

Aby zrozumieć skalę obecnego ruchu, warto cofnąć się o kilka tygodni. Rok 2026 na rynkach rozegrał się dotychczas w trzech aktach. Pierwszy, od stycznia do końca lutego, to klasyczny „risk-on” napędzany oczekiwaniami na cięcia stóp procentowych i supercyklem pamięci, który wywindował azjatyckie indeksy na nowe szczyty. Drugi akt rozpoczął się 28 lutego, gdy amerykańsko-izraelskie uderzenia na Iran wywołały wojnę, zamknięcie Cieśniny Ormuz i skok Brentu powyżej 120 USD za baryłkę. KOSPI stracił w marcu 19%, notując najgorszy miesiąc od kryzysu finansowego w 2008 roku. S&P 500 otarł się o korektę. Europejskie indeksy pikujące na obawach o stagflację wyglądały nie lepiej.

Akt trzeci rozpoczął się na przełomie marca i kwietnia, gdy Pakistan i Chiny przedstawiły inicjatywę pokojową, a Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni z Teheranem. Ropa od marcowych szczytów spadła o blisko 25%. Globalne indeksy wróciły na poziomy sprzed wojny, a w przypadku Azji – wyraźnie je przekroczyły.

We wtorek wieczorem Trump przedłużył rozejm na czas nieokreślony, choć Cieśnina Ormuz wciąż pozostaje zamknięta, a Iran odrzucił udział w kolejnej rundzie negocjacji. Brent oscyluje wokół 98 USD za baryłkę – przez cały czas znacznie powyżej poziomów sprzed konfliktu.

Ryzyko nie zniknęło

Rynek traktował już wcześniejszy rozejm jako de facto bezterminowy, dlatego formalne przedłużenie kilka zmieniło w wycenach. najważniejsze pytanie brzmi: kiedy i czy Cieśnina Ormuz zostanie otwarta ponownie. To właśnie ten moment – a nie samo zawieszenie broni – będzie kolejnym wielkim „flash pointem” dla rynków.

Rynki azjatyckie grają dziś pod scenariusz, w którym pokój jest kwestią czasu, a popyt na chipy AI jest kwestią strukturalną, a nie cykliczną. Mimo niepewności geopolitycznej rynki patrzą w przyszłość, a ścieżka deeskalacji – choć wyboista – pozostaje dominującym scenariuszem.

Nie zmienia to faktu, iż koncentracja tych wzrostów w zaledwie kilku spółkach półprzewodnikowych jest jednocześnie ich siłą i największą słabością. Wystarczy jedno rozczarowujące kwartalne wyniki SK Hynix albo rewizja prognoz TSMC w dół, by przypomnieć inwestorom, iż rekordowe indeksy potrafią spadać równie szybko, jak rosną. Koreański KOSPI udowodnił to boleśnie sześć tygodni temu.

Na razie jednak byki mają argumenty po swojej stronie: eksplodujący eksport chipów, rekordowe zyski TSMC, napływ zagranicznego kapitału i zawieszenie broni, które – choć kruche – utrzymuje się dzień dłużej, niż pesymiści zakładali.

Źródła: Bloomberg, NHK World

Idź do oryginalnego materiału