
Wahania cen spotęgowały stonowane warunki handlowe. W styczniu ceny złota pięły się w górę w stronę historycznych rekordów, napędzane silnym popytem regionalnym i napływami inwestorów. Równie historyczna była korekta, kiedy w ciągu zaledwie kilku dni złoto spadło z poziomu 5560 dolarów za uncję do 4550 dolarów. Natomiast srebro i miedź wyraźnie reagują na rosnące zapasy i słabszą aktywność fizycznego rynku, sygnalizując trudniejsze otoczenie na najbliższy okres.
Według Olego Hansena, dyrektora ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku, przy tymczasowej nieobecności krańcowego nabywcy metale mają dziś trudność z odzyskaniem impetu.
Dolar w centrum uwagi
W ostatnich miesiącach słabość dolara wspierała aktywa twarde. Jednak pozycjonowanie inwestorów stało się coraz bardziej jednostronne. Z najnowszego badania nastrojów Bank of America wynika, iż zarządzający funduszami mają najbardziej pesymistyczne nastawienie do dolara od dekady.
Taki konsensus nie gwarantuje dalszego osłabienia amerykańskiej waluty. Wręcz przeciwnie – zwiększa ryzyko krótkoterminowego odbicia. Jednak oprócz relacji dolar-jen, amerykańska waluta w tej chwili ma trudności z pogłębieniem spadków. Według Saxo Banku, jeżeli kurs euro-dolar spadnie poniżej 1,18, a funt-dolar poniżej 1,35, to część inwestorów zacznie zamykać krótkie pozycje na dolarze. W efekcie dolar mógłby się chwilowo wzmocnić, co może bezpośrednio wpływać na wyceny surowców.
Złoto: korekta, ale trend pozostaje
Złoto znalazło wsparcie w pobliżu poziomu 4 860 dolarów za uncję, a kolejny istotny poziom techniczny znajduje się w rejonie 4 670 dolarów. Mimo ograniczonej płynności złoto zachowuje swoją odporność. Wniosek? Popyt strukturalny jest przez cały czas silny, choć dynamika osłabła po ekstremalnej zmienności w ostatnich tygodniach.
Według Olego Hansena fundamenty długoterminowe pozostają solidne. Dywersyfikacja rezerw banków centralnych, rosnące deficyty budżetowe i wysoki poziom długu publicznego wzmacniają rolę złota jako magazynu wartości. Geopolityczna fragmentacja również podtrzymuje zainteresowanie metalem, choćby jeżeli nie zawsze znajduje to natychmiastowe odzwierciedlenie w cenach.
Srebro: strukturalny deficyt kontra krótkoterminowa zmienność
Natomiast dla srebra perspektywy fundamentalne przez cały czas są korzystne. Popyt jest napędzany podwójną rolą w popycie monetarnym i rosnącym wykorzystaniem w fotowoltaice. Silver Institute prognozuje na 2026 r. szósty z rzędu roczny deficyt strukturalny – około 67 mln uncji, wobec 95 mln w 2025 r.
Jednocześnie całkowita podaż rośnie do najwyższego poziomu od dekady, co może stopniowo łagodzić napięcia na rynku. Wyższe ceny mogą ograniczyć popyt przemysłowy i jubilerski, a większe wolumeny recyklingu również działają stabilizująco.
Z technicznego punktu widzenia ostatnie odbicie przyniosło dwa niższe szczyty. To sygnalizuje słabnące przekonanie kupujących. W krótkim terminie metal może potrzebować okresu konsolidacji, zanim pojawi się trwalsze ożywienie.
Rekord zapasów miedzi hamuje narrację o niedoborze
Miedź także przeszła wyraźną korektę. Kontrakty na miedź wysokiej jakości spadły poniżej 5,80 dolara za funt po styczniowym rekordzie 6,58 dolara. Powodem jest przede wszystkim wzrost zapasów monitorowanych przez giełdy, które – po raz pierwszy od 2003 r. – przekroczyły milion ton. Ten wzrost uwidacznia rozdźwięk między długoterminową narracją o hossie a bieżącą sytuacją podażową na rynku miedzi.
Globalna transformacja energetyczna wspiera popyt na miedź, bo metal jest wykorzystywany w rozbudowie sieci energetycznych, infrastrukturze OZE i pojazdach elektrycznych. Miedź wykorzystuje się także w centrach danych. To wszystko stanowi podstawę do długoterminowego wzrostu konsumpcji.
Mimo to ceny miedzi reagują na aktualną równowagę podaży i popytu. Jak wskazuje Saxo Bank, dopóki zapasy nie przestaną rosnąć, wzrosty raczej się nie rozpędzą.
Rynek czeka na powrót płynności
Przerwa związana z Księżycowym Nowym Rokiem pokazała, jak bardzo ostatnie wzrosty były uzależnione od popytu z Azji. W najbliższym czasie metale mogą być wrażliwe na zmiany kursów walut i warunki płynności. Zmienność generuje też duża liczba transakcji krótkiej sprzedaży dolara.
– W tak zmiennym środowisku najważniejsze staje się oparcie strategii na szerokiej ekspozycji sektorowej, ponieważ różne grupy surowców reagują odmiennie na czynniki popytowe, podażowe i geopolityczne. Dlatego dywersyfikacja portfela nie tylko pomaga ograniczać zmienność, ale również pozwala wykorzystywać momenty, w których wybrane segmenty – jak metale szlachetne czy energia – wykazują większą siłę względem innych – mówi Aleksander Mrózek, Manager ds. relacji z kluczowymi klientami regionu CEE w Saxo Banku.
W najbliższych tygodniach najważniejszym wydarzeniem będzie ponowne otwarcie chińskich rynków. Powróci popyt, zarówno spekulacyjny, jak i fizyczny. To od niego zależy, czy obecna faza konsolidacji przerodzi się w kolejny impuls wzrostowy, czy w głębszą korektę mającą przyciągnąć nowych nabywców – informuje Saxo Bank.
Przeczytaj także:
- 80% środków z SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego. To impuls dla produkcji
- Shadow AI wymyka się spod kontroli. Firmy mogą zapłacić wysoką cenę
- Spory o WIBOR przybierają na sile. Sądy notują wyraźny wzrost liczby spraw
- Wydatki obronne Europy podbiją popyt na metale przemysłowe

1 godzina temu






