Azot w pszenicy – ile na pierwszą dawkę wiosną?

3 godzin temu

Azot w pszenicy zostanie w tym sezonie podany w ustawowym terminie od 1 marca. Mianowicie dlatego, iż zima 2025/2026 była mroźna i śnieżna niemal do końca lutego. Natomiast obecnie, ze względu na to, iż roztopy silnie uwilgotniły glebę, wiosenna pierwsza dawka wymaga spokojnej kalkulacji, a nie pośpiechu.

Azot w pszenicy po zimie 2025/2026

Azot w pszenicy w tym roku startuje znacząco inaczej, niż w trzech poprzednich latach. Mieliśmy bowiem zimą 2025/2026 długotrwałe mrozy. Ponadto miejscami grubą pokrywę śnieżną. W międzyczasie dochodziło do odwilży i roztopów. Po czym znów nadciągał śnieg i kolejne spadki temperatury. Takie warunki wprowadziły rośliny w klasyczny stan spoczynku, który utrzymał się praktycznie do ostatnich dni lutego.

Czyli w tym czasie zimująca pszenica nie pobierała składników z gleby. Jednak zmienne roztopy mogły sprzyjać przemieszczaniu azotu w głąb profilu. Co więcej, w tej chwili na terenach zagrożonych podtopieniami ryzyko wymycia jest realne. Wysoki stan rzek zwiększa lokalne zagrożenie zalaniami. Do takich sytuacji dochodzi już na Żuławach Wiślanych i częściowo na Kujawach.

Natomiast w innych regionach Polski gleby są bardzo wilgotne. Dlatego wjazd ciężkiego sprzętu może doprowadzić do zagęszczeń gruntu. jeżeli rolnik wjedzie zbyt wcześnie, zniszczy strukturę i ograniczy rozwój systemu korzeniowego.

Azot w pszenicy należy dostosować do kondycji i stanu plantacji – jednakowa dawka na całym polu może prowadzić do strat i nierównomiernego rozwoju łanu

fot. agrofoto.pl mat93

Ile azotu na pierwszą dawkę?

W praktyce doradczej pierwsza dawka (tzw. startowa) powinna odpowiadać stanowi plantacji, a nie jedynie kalendarzowi. jeżeli obsada jest dobra, pszenica nie przemarzła i dobrze się rozkrzewiła jesienią, wystarczy 60–70 kg N/ha przy ruszaniu wegetacji. Natomiast gdy rośliny są słabsze, można rozważyć do 80 kg N/ha. Jednak należy uważać, aby roślin osłabionych niską temperaturą nie obciążyć zbyt wysoką dawką azotu.

Całkowite zapotrzebowanie pszenicy przy plonie 7–9 t/ha wynosi zwykle 160–220 kg N/ha. Jednak pierwsza dawka wiosenna ma przede wszystkim odbudować potencjał krzewienia i pobudzić regenerację po zimie. Dlatego nie powinna być zbyt wysoka, zwłaszcza na glebach zagrożonych wymyciem.

Na stanowiskach lżejszych warto podzielić azot. Wtedy pierwsza część może wynieść 50–60 kg N/ha.

Kolejną dawkę (tzw. produkcyjną) zastosujemy na 1. kolanko. Czyli 14–21 dni po pierwszej. Takie rozwiązanie ogranicza straty i poprawia wykorzystanie składnika.

Trzecia dawka (tzw. jakościowa) przypadnie na fazę liścia flagowego do kłoszenia zboża. Wynieść może 30–60 kg N/ha.

Nieodzownym dodatkiem powinna być także siarka (SO3), np. w formie Saletrosanu. Wspomaga gospodarkę azotu w roślinie.

Wilgotna gleba a decyzja o wjeździe na pole pszenicy

Prognozy na pierwsze dni marca wskazują wyższą temperaturę i nasłonecznienie. Dlatego gleba powinna stopniowo obsychać. Jednak w tej chwili w wielu regionach profil jest silnie nasycony wodą. Dlatego warto jeszcze poczekać. Zbyt wczesny wjazd przyniesie więcej szkód niż korzyści. Zagęszczona warstwa ograniczy rozwój korzeni, a więc także pobieranie azotu. W efekcie choćby prawidłowa dawka nie przyniesie oczekiwanego efektu plonotwórczego.

Oczywiście najlepiej aby rolnik sam ocenił nośność gleby w terenie. Wystarczy wykonać prosty test butem lub łopatą. jeżeli struktura się rozpada, można myśleć o nawożeniu.

Azot w pszenicy – decyzja z rozwagą

Azot w pszenicy w tym sezonie wymaga podejścia elastycznego. Z jednej strony rośliny długo pozostawały w spoczynku, więc mogą potrzebować wyraźnego wsparcia startowego. Z drugiej strony roztopy i wysoka wilgotność zwiększają ryzyko wymycia składników pokarmowych z gleby.

Ponadto gleby są miejscami nadmiernie uwilgotnione, dlatego należy chronić ich strukturę. Pierwsza dawka powinna wynosić zwykle 60–80 kg N/ha, zależnie od obsady i stanowiska. Wyższe ilości warto rozłożyć w czasie.

Podsumowując, azot w pszenicy na przedwiośniu 2026 należy zastosować dopiero po ocenie pola i warunków wodnych. Zima była mroźna, a roztopy zmienne, więc zasoby w glebie mogą być nierównomierne. jeżeli rolnik dostosuje dawkę do realnych warunków, pierwsza wiosenna aplikacja pozwoli odbudować potencjał plonowania bez niepotrzebnego ryzyka strat.

Idź do oryginalnego materiału