Bank centralny Australii sygnalizuje gotowość do kolejnych podwyżek

2 godzin temu

Bank centralny Australii ponownie zaostrzył politykę pieniężną, podnosząc główną stopę procentową do 4,1% z 3,85%. To już druga podwyżka z rzędu i zarazem wyraźny sygnał, iż Rezerwa Banku Australii znów mocniej koncentruje się na walce z inflacją. Decyzja, podjęta stosunkiem głosów 5 do 4, oznacza częściowe odwrócenie wcześniejszego luzowania polityki pieniężnej z ubiegłego roku i jest pierwszą serią dwóch kolejnych podwyżek od połowy 2023 roku.

Głównym powodem takiego ruchu są rosnące obawy o presję inflacyjną, w szczególności wynikającą ze wzrostu cen energii. W tle decyzji znajduje się konflikt wokół Iranu oraz zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz, które wywindowały ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę. Szefowa RBA Michele Bullock podkreśliła, iż inflacja przez cały czas pozostaje zbyt wysoka, a bank obawia się wtórnych efektów wzrostu cen energii, czyli sytuacji, w której droższe paliwa i energia zaczynają wpływać także na ceny innych towarów i usług w całej gospodarce. RBA ocenia, iż istnieje istotne ryzyko, iż inflacja pozostanie powyżej celu 2–3% dłużej, niż wcześniej zakładano.

Stopa procentowa w Australii. Źródło: Trading Economics

Gotowość do kolejnych podwyżek

Rynek odebrał komunikat po decyzji jako jastrzębi. Po konferencji wzrosły rentowności 3-letnich obligacji, a inwestorzy zaczęli wyceniać blisko 60% prawdopodobieństwa kolejnej podwyżki już w maju. Wśród ekonomistów coraz częściej pojawia się scenariusz wzrostu stopy do 4,35%, a część z nich uważa również, iż inflacja CPI w Australii może sięgnąć choćby 5%. To byłby poziom wyraźnie wyższy od lutowej prognozy samego RBA, który wcześniej zakładał szczyt inflacji na poziomie 4,2% w tym roku. Także skarbnik Australii Jim Chalmers ostrzegł, iż presja związana z kosztami życia może się jeszcze nasilić, a inflacja może przekroczyć 4,5%.

Podzielony wynik głosowania pokazuje, iż wewnątrz banku centralnego trwa dyskusja nie tyle o tym, czy stopy powinny rosnąć, ale raczej o tempie i momencie dalszych działań. Taki wniosek płynie również z ocen części analityków, którzy wskazują, iż gospodarka Australii przez cały czas funkcjonuje blisko pełnych mocy, a niski poziom bezrobocia daje przestrzeń do utrzymania bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej. Jednocześnie scenariusz, w którym wyższe ceny energii przełożą się na szerszy wzrost cen w gospodarce, pozostaje ryzykiem, a nie przesądzonym faktem.

Gospodarka i rynek pracy wystarczająco mocne

Dla australijskiej gospodarki oznacza to, iż RBA w tej chwili bardziej obawia się utrwalenia inflacji niż osłabienia wzrostu gospodarczego. Bank zakłada, iż gospodarka i rynek pracy są wystarczająco mocne, by wytrzymać wyższy koszt kredytu, jednak dla gospodarstw domowych może to oznaczać dalsze nasilenie presji związanej z kosztami życia. Przekaz banku centralnego jest więc jednoznaczny: inflacja w Australii wciąż nie została opanowana, a wzrost cen energii może dodatkowo pogorszyć sytuację. Z tego powodu RBA wrócił do podwyżek stóp i pozostawił sobie otwartą drogę do kolejnego ruchu już w maju.

Wykres dzienny AUDUSD. Źródło: TradingView

Przed godziną 9:00 para walutowa AUD/USD jest wyceniana na poziomie 0,7066.

Źródło: Krzysztof Kamiński, OANDA TMS Brokers

Idź do oryginalnego materiału