Do posiedzenia Banku Japonii 17-18 września zostały niespełna cztery tygodnie, a rynkowe zakłady na podwyżkę stóp procentowych gwałtownie rosną. Według Reutersa rynek wycenia niemal 80% prawdopodobieństwa, iż BOJ podniesie stopę z obecnego 1,0% do 1,25%. Bloomberg informuje, iż członkowie zarządu banku centralnego będą mieli w najbliższych dniach kilka okazji, by potwierdzić lub zdementować te oczekiwania – a historia podpowiada, iż tego typu wystąpienia często poprzedzały faktyczne podwyżki.
Od dekady zerowych stóp do najwyższego poziomu od 31 lat
Bank Japonii zakończył dekadę ultraluźnej polityki pieniężnej w marcu 2024 roku, kiedy po raz pierwszy od 17 lat podniósł stopy z terytorium ujemnego (-0,1%) do zera. Od tamtego momentu BOJ stopniowo zaostrzał politykę: podwyżka do 0,25% w lipcu 2024, do 0,50% w styczniu 2025, do 0,75% w grudniu 2025 i do 1,0% w czerwcu 2026. Ten ostatni ruch – do poziomu najwyższego od września 1995 r. – był bezpośrednią reakcją na szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Na lipcowym posiedzeniu (28-29 lipca) BOJ głosował 8-1 za utrzymaniem stóp na 1,0%. Jedynym dysydentem był Hajime Takata, który optował za podwyżką do 1,25%. Ale najważniejszy sygnał padł w raporcie prognostycznym: Bank ostrzegł, iż inflacja bazowa prawdopodobnie przyspieszy „wyraźnie powyżej” celu 2% w drugiej połowie roku fiskalnego 2026, czyli od września.
Dane potwierdzają scenariusz podwyżki
Opublikowane 21 sierpnia dane o inflacji CPI za lipiec okazały się mocne. Inflacja główna skoczyła do 1,9% r/r – najwyżej w 2026 roku – z 1,6% miesiąc wcześniej. Inflacja bazowa (bez świeżej żywności, ale z energią) wyniosła 1,8%, zgodnie z konsensusem. Ceny energii wzrosły po raz pierwszy od listopada 2025 r. mimo rządowych subsydiów, a inflacja cen producenckich (PPI) sięgnęła aż 7,2% r/r – z cenami prądu jako głównym motorem wzrostu.
Dynamika cen żywności – wrażliwy temat w japońskiej polityce – również przyspieszyła: świeża żywność podrożała o 7% r/r wobec 3,9% w czerwcu.
Krishna Bhimavarapu, ekonomista APAC w State Street Investment Management, stwierdził wprost:
„Wzrost inflacji głównej do 1,9% wzmacnia nasze przekonanie, iż kolejnym ruchem BOJ będzie podwyżka stóp we wrześniu”.
Dane płacowe również wspierają jastrzębią narrację. Tegoroczne negocjacje shunto zakończyły się średnią podwyżką wynagrodzeń o 5,46% dla dużych firm – to najwyższy wynik w jenach od 1976 roku i trzeci z rzędu rok wzrostów powyżej 5%. Wzrost płac przekłada się na ceny detaliczne, zamykając pętlę inflacyjną, na którą BOJ czekał latami.
Seria wystąpień – sygnał sam w sobie
Bloomberg zwraca uwagę na fakt, który dla obserwatorów Banku Japonii ma szczególne znaczenie: w nadchodzących tygodniach zaplanowano serię wystąpień członków zarządu BOJ. Wicegubernator Ryozo Himino wystąpi 27 sierpnia, jastrzębi Hajime Takata – 2 września, a członek zarządu Kazuyuki Masu – 10 września. Każdy z nich będzie miał konferencję prasową.
Przy poprzednich podwyżkach – w styczniu i grudniu 2025 oraz w czerwcu 2026 – BOJ stosował identyczną taktykę: zaplanowane wystąpienia członków zarządu służyły jako kanał komunikacji z rynkiem, przygotowujący grunt pod decyzję.
Jest jeszcze jeden element układanki. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent ma spotkać się z gubernatorem Uedą na szczycie G20 finansowym 31 sierpnia – 1 września. jeżeli Ueda po spotkaniu zorganizuje briefing prasowy, rynki potraktują go jako de facto zapowiedź wrześniowej decyzji.
Bessent naciska, carry trade kwitnie
Interwencja walutowa z końca lipca – pierwsza wspólna operacja USA i Japonii od 1998 roku – miała być sygnałem determinacji obu państw w walce ze słabością jena. Ministerstwo Finansów Japonii i Departament Skarbu USA kupiły łącznie jeny o wartości szacowanej na 75-85 mld USD (Japonia) i 5-10 mld USD (USA). Jen umocnił się z ok. 164 do 155 za dolara.
Efekt okazał się jednak krótkotrwały. Jak wykazał CNBC na podstawie danych MOF, japońscy inwestorzy kupili netto ponad 5 bln jenów zagranicznych aktywów w ciągu dwóch tygodni po interwencji– traktując silniejszego jena jako okazję do odnowienia pozycji carry trade po korzystniejszym kursie.
„Interwencja podkręciła carry trade dla fundamentalnych i długoterminowych inwestorów” – ocenił Jesper Koll z Monex Group.
USD/JPY na dzień 23 sierpnia notował ok. 159,0 – oddając niemal cały zysk z interwencji. Spread rentowności 10-letnich obligacji USA i Japonii utrzymuje się w okolicach 1,8 pkt proc., co stanowi wystarczającą zachętę do finansowania się w jenie.
Francis Tan z Indosuez Wealth Management podsumował to celnie: „Interwencja leczyła objaw, ale nie chorobę”.
Co podwyżka oznaczałaby dla rynków?
Ruch do 1,25% sam w sobie nie byłby zaskoczeniem – rynek go już wycenia. najważniejsze znaczenie będzie miał sygnał dotyczący tempa dalszego zacieśniania. Do tej pory BOJ podnosił stopy mniej więcej co pół roku. Ale jak podał Reuters, urzędnicy banku centralnego są otwarci na przyspieszenie tego tempa. Nomura Securities uważa, iż podwyżka we wrześniu otworzy drogę do kolejnej w grudniu – co dałoby stopę 1,5% na koniec roku.
Rabobank ostrzega jednak, iż choćby podwyżka do 1,25% może nie wystarczyć do trwałego umocnienia jena. Przy stopie Fed na poziomie 3,5-3,75% dysparytet stóp pozostaje ogromny. Analitycy Goldman Sachs szacują, iż jen potrzebuje stopy BOJ w okolicach 2%, by carry trade stracił atrakcyjność.
Dla rynku akcji podwyżka to miecz obosieczny. Silniejszy jen uderza w eksporterów (Nikkei 225 spadł o 2,5% w dniu interwencji z końca lipca), ale wyższe stopy poprawiają marże sektora bankowego. Topix Banks Index jest w 2026 roku jednym z najlepiej zachowujących się indeksów sektorowych w Azji.

4 godzin temu








