Ten charakterystyczny budynek już na dobre wrósł w pejzaż Krakowa. Chodzi o modernistyczną rotundę przy ul. Kapelanka. Właściciel, czyli Bank Pekao, chce go sprzedać, ale jak na razie nie widać chętnych. Cena więc spada.
Klienci banku nie mogą przegapić baneru wiszącego na budynku przy ul. Kapelanka. Informuje on o wystawieniu na sprzedaż budynku, w którym zlecają przelewy, odbierają pieniądze i załatwiają różne formalności bankowe.
Fot. Agencja Informacyjna GEGInformacje o wystawianiu tego budynku na sprzedaż pojawiły się rok temu – z zapowiedzią, iż transakcja zostanie zrealizowana w czwartym kwartale. Jesienią 2025 roku Bank Pekao chciał dostać za nieruchomość 23 mln złotych, ale chętnych nie było. Najnowsza oferta to 22 mln złotych netto – taka widnieje w wykazie nieruchomości, które chce sprzedać Bank Pekao.
Budynek banku to masywna żebrowana rotunda oraz przeszklona przewiązka o dwóch kondygnacjach nadziemnych, która jest połączona z półkolistym 5-kondygnacyjnym blokiem mieszkalnym. Całość powstała według projektu krakowskiej architektki Niny Koreckiej. Rotunda i przewiązka należą do Banku pekao, który w bloku ma także lokal użytkowy (biura) ze statusem spółdzielczego prawa własnościowego. W sumie do kupienia jest ok.4, 8 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Składa się na nią sala obsługi wraz z antresolą w głównym budynku oraz biura, pomieszczenie socjalne, magazyny i garaże.
Teoretycznie nowy nabywca mógłby w tym miejscu postawić nowy obiekt, bo plan zagospodarowania przestrzennego pozwala na zabudowę usługową o wysokości 18 metrów, co pozwoliłoby zwiększyć powierzchnię użytkową. Teoretycznie mógłby próbować wyburzyć rotundę, bo nie została ona wpisana do rejestru zabytków, choć został zaklasyfikowany jako dobro kultury współczesnej w obowiązującej wersji. Budynek jest przykładem brutalizmu w architekturze – tego samego, co stojący niedaleko hotel Forum. I trudno sobie wyobrazić, iż jakiekolwiek plany wyburzenia czy zmiany obecnego wyglądu banku przy Kapelance przejdą bez protestów obrońców architektury.
Z kolei utrzymanie obecnego kształtu oznaczałoby konieczność utrzymania w tym miejscu obsługi ludzi (sala obsługi jest gotowa). Nabywcą musiałaby więc zostać jakaś instytucja publiczna – np. urząd obsługujący mieszkańców.
(GEG)

10 godzin temu


