Banki coraz śmielej powierzają sztucznej inteligencji ocenę ryzyka i decyzje kredytowe, mimo iż rozwój mechanizmów kontroli nie nadąża za tempem wdrażania nowych technologii.
Z badania FT Longitude, przeprowadzonego we współpracy z SAS i Microsoft, wynika, iż 63% przedstawicieli sektora bankowego byłoby gotowych korzystać z modeli AI, których decyzji nie można w pełni wyjaśnić, jeżeli zapewniałyby one lepsze wyniki finansowe. Badanie objęło 300 menedżerów bankowych z 31 krajów.
Skala wykorzystania technologii jest już znacząca. 82% respondentów deklaruje stosowanie generatywnej AI w procesach decyzyjnych, a 41% korzysta z rozwiązań agentowych. w tej chwili jedynie 10% badanych wskazuje na autonomiczne podejmowanie decyzji kredytowych i dotyczących ryzyka na szeroką skalę. Jednak 76% przewiduje, iż stanie się to powszechną praktyką do 2031 roku.
Problemem pozostaje nadzór. Zaledwie 18% banków posiada w pełni operacyjne mechanizmy zarządzania ryzykiem AI, a 42% nie dysponuje procedurami awaryjnego wyłączania modeli przekraczających ustalone granice. Ponadto 92% respondentów przyznaje, iż przynajmniej jeden model językowy w ich organizacji działa lub został opracowany poza formalnym nadzorem.
Rosnąca autonomia AI może przyspieszyć ocenę wniosków kredytowych i ograniczyć koszty operacyjne, ale jednocześnie zwiększa ryzyko błędnych decyzji, dyskryminacji klientów i strat finansowych.
W Unii Europejskiej dodatkowe znaczenie ma AI Act, który klasyfikuje systemy oceniające zdolność kredytową osób fizycznych jako rozwiązania wysokiego ryzyka. Odpowiednie wymogi zaczną obowiązywać 2 grudnia 2027 roku.
Wyniki badania wskazują, iż przewaga konkurencyjna banków będzie coraz silniej zależeć nie tylko od skuteczności algorytmów, ale także od umiejętności kontrolowania i uzasadniania podejmowanych przez nie decyzji.

1 godzina temu




