Będzie referendum ws. Zielonego Ładu? Kancelaria Prezydenta przygotowuje wniosek

2 godzin temu

Dyskusja o kosztach transformacji energetycznej w Polsce przestaje być wyłącznie eksperckim sporem. Coraz wyraźniej przenosi się na poziom polityczny i społeczny. W tle wzrastających cen energii, presji na przemysł i napięć wokół systemu ETS pojawia się pomysł, który może nadać debacie zupełnie nową dynamikę – ogólnokrajowe referendum.

Będzie referendum ws. Zielonego Ładu? Kancelaria Prezydenta przygotowuje wniosek

Referendum jako narzędzie nacisku na Brukselę

Z informacji przekazanych po spotkaniu przedstawicieli NSZZ „Solidarność” z prezydentem Karolem Nawrockim wynika, iż Kancelaria Prezydenta przygotowuje wniosek o przeprowadzenie referendum dotyczącego Zielonego Ładu.

Związkowcy widzą w tym nie tylko narzędzie demokracji bezpośredniej, ale przede wszystkim instrument wzmocnienia pozycji Polski w negocjacjach z UE. Ich zdaniem jednoznaczny głos społeczeństwa mógłby zostać wykorzystany jako mandat do rewizji części unijnych regulacji.

Silny mandat społeczny mógłby otworzyć realną dyskusję na poziomie europejskim – podkreślają przedstawiciele „Solidarności”.

Koszty Zielonego Ładu coraz bardziej odczuwalne

W centrum sporu znajdują się rosnące koszty energii i ich wpływ na gospodarkę. System handlu emisjami ETS od lat budzi kontrowersje, ale dziś – w warunkach wysokich cen uprawnień do emisji CO₂ – jego skutki są szczególnie widoczne.

Najważniejsze obawy zgłaszane przez stronę społeczną dotyczą:

  • wzrostu cen energii elektrycznej i ciepła,
  • spadku konkurencyjności przemysłu,
  • presji kosztowej na gospodarstwa domowe i rolnictwo,
  • ryzyka przenoszenia produkcji poza UE.

Dla rolników oznacza to m.in. droższe nawozy, paliwo i energię, co bezpośrednio przekłada się na opłacalność produkcji.

ETS2 – kolejny punkt zapalny

Szczególne emocje budzi planowane rozszerzenie systemu o tzw. ETS2, który obejmie m.in. sektor budynków i transportu. Choć jego wejście w życie ma zostać opóźnione o rok, kierunek zmian pozostaje niezmienny.

W praktyce oznacza to, iż koszty emisji mogą zostać przeniesione jeszcze szerzej – także na zwykłych obywateli i gospodarstwa rolne.

Europa Środkowo-Wschodnia mówi „sprawdzam”

W debacie coraz częściej pojawia się argument, iż państwa regionu – w tym Polska – ponoszą relatywnie większe koszty transformacji niż bogatsze kraje Zachodu.

Według związkowców niektóre państwa, jak Węgry, Słowacja czy Czechy, sygnalizują gotowość do bardziej zdecydowanych działań wobec systemu ETS. To pokazuje, iż spór o Zielony Ład przestaje być wyłącznie wewnętrzną dyskusją Polski, a staje się problemem regionalnym.

Bruksela nie zwalnia tempa

Równolegle Parlament Europejski opowiada się za dalszym zaostrzaniem polityki klimatycznej. Redukcja emisji gazów cieplarnianych pozostaje jednym z głównych priorytetów UE, mimo rosnącej krytyki.

Komisja Europejska zapowiada jednak przedstawienie nowych propozycji, które mają ograniczyć negatywne skutki gospodarcze transformacji. najważniejsze pytanie brzmi: czy będą to realne korekty, czy jedynie kosmetyczne zmiany?

Rolnictwo między transformacją a presją kosztową

Dla sektora rolnego Zielony Ład to jednocześnie szansa i wyzwanie. Z jednej strony oznacza dostęp do nowych instrumentów wsparcia i rozwój praktyk prośrodowiskowych, z drugiej – rosnące wymagania i koszty dostosowania.

Ewentualne referendum może więc stać się momentem przełomowym – nie tylko politycznie, ale także dla przyszłości produkcji rolnej w Polsce.

Rolnicy biją na alarm! UE otwiera rynek, a protesty narastają

Jedno jest pewne: spór o Zielony Ład wchodzi w decydującą fazę, a jego skutki będą odczuwalne w każdym gospodarstwie – od przemysłu po rolnictwo.

Idź do oryginalnego materiału