Czy rosnący deficyt budżetowy i zadłużenie Polski mogą doprowadzić do kryzysu finansów publicznych na miarę Grecji? Jakie są przyczyny pogarszającej się sytuacji budżetowej i co należy zrobić, aby uniknąć kryzysu? O tym dyskutowali eksperci podczas panelu „Finanse publiczne. Czy Polsce grozi grecki scenariusz?”, który moderował Sebastian Stodolak, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. WEI objął wydarzenie patronatem merytorycznym.
W debacie poświęconej kondycji polskich finansów publicznych udział wzięli prof. Zbigniew Krysiak ze Szkoły Głównej Handlowej i Instytutu Myśli Schumana, Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha oraz Artur Krawczyk z Centrum Myśli Gospodarczej.
Dyskusję poprowadził Sebastian Stodolak, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, koncentrując rozmowę wokół trzech kluczowych zagadnień: skali zagrożenia kryzysem zadłużeniowym, przyczyn wysokiego deficytu budżetowego oraz reform niezbędnych do przywrócenia stabilności finansów państwa.
Czy polskie finanse publiczne są zagrożone kryzysem?
Jednym z pierwszych tematów poruszonych podczas debaty była ocena ryzyka kryzysu finansów publicznych w Polsce. Paneliści zostali poproszeni o określenie poziomu zagrożenia w dziesięciostopniowej skali.
Prof. Zbigniew Krysiak ocenił poziom zagrożenia na 8 punktów na 10. Jego zdaniem jednym z istotnych czynników ryzyka jest kryzys prawny i instytucjonalny, w szczególności sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. W ocenie ekonomisty niepewność prawna osłabia zaufanie rynków finansowych do Polski, co może przekładać się na wzrost kosztów obsługi długu publicznego.
Andrzej Sadowski również zwrócił uwagę na powagę sytuacji, jednak odmówił przypisania jej konkretnej wartości liczbowej. Podkreślił, iż kryzysy fiskalne często rozwijają się pod wpływem nieprzewidzianych wydarzeń i gwałtownych reakcji rynków finansowych. W takich okolicznościach poziom zagrożenia może wzrosnąć w bardzo krótkim czasie.
Bardziej umiarkowaną ocenę przedstawił Artur Krawczyk. Bieżący stan kryzysu określił na 2 punkty, natomiast potencjalne zagrożenie na 4. Zwrócił uwagę, iż ustawowe ograniczenia zadłużenia mogą wymusić redukcję wydatków publicznych, co z kolei może negatywnie oddziaływać na gospodarkę.
Skąd bierze się wysoki deficyt budżetowy Polski?
Kolejnym zagadnieniem poruszonym podczas panelu były przyczyny narastających problemów polskich finansów publicznych. Eksperci przedstawili odmienne diagnozy dotyczące źródeł wysokiego deficytu.
Prof. Zbigniew Krysiak wskazał przede wszystkim na niewystarczające dochody budżetowe. Jego zdaniem część obowiązujących regulacji ogranicza potencjał gospodarczy przedsiębiorstw, a w konsekwencji zmniejsza wpływy podatkowe państwa.
Jako przykład przywołał sektor energetyczny, obciążony kosztami unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS). W jego ocenie wysokie koszty funkcjonowania energetyki ograniczają dochodowość przedsiębiorstw, zmniejszają ich możliwości odprowadzania podatków i pogarszają konkurencyjność pozostałych sektorów gospodarki.
Andrzej Sadowski zwrócił natomiast uwagę na wieloletnie problemy związane ze sposobem zarządzania finansami państwa. Według niego źródeł obecnej sytuacji należy szukać już pod koniec lat 90., kiedy zaczęto stosować mechanizmy przenoszenia części wydatków poza budżet państwa.
Jak argumentował, praktyki te były kontynuowane przez kolejne rządy, utrudniając przejrzystą ocenę rzeczywistej kondycji finansów publicznych. W jego opinii problem nie sprowadza się wyłącznie do rosnących wydatków socjalnych czy nakładów na obronność, ale wynika również z utrwalonego modelu zarządzania środkami publicznymi, który sprzyja nieefektywnemu wydatkowaniu pieniędzy.
Artur Krawczyk przyznał, iż część wydatków publicznych wymaga racjonalizacji. Jednocześnie wskazał, iż wraz ze wzrostem zamożności Polski zasadne może być rozważenie podniesienia pierwszego ustawowego progu ostrożnościowego dotyczącego zadłużenia.
Jak uniknąć greckiego scenariusza? Eksperci o reformie finansów publicznych
W ostatniej części debaty, moderowanej przez Sebastiana Stodolaka, eksperci przedstawili propozycje działań, które mogłyby ograniczyć ryzyko kryzysu zadłużeniowego.
Jednym z obszarów, w których paneliści byli zgodni, była potrzeba przywrócenia stabilności i przewidywalności systemu prawnego. W ich ocenie niepewność instytucjonalna może negatywnie wpływać na postrzeganie Polski przez inwestorów i zwiększać koszty finansowania długu.
Eksperci wskazywali również na konieczność uwolnienia niewykorzystanego potencjału polskiej gospodarki poprzez deregulację i ograniczenie barier utrudniających działalność przedsiębiorstw. Wzrost aktywności gospodarczej mógłby przyczynić się do zwiększenia dochodów podatkowych bez konieczności podnoszenia stawek podatków.
Andrzej Sadowski zaproponował zmianę podejścia do finansowania wybranych wydatków publicznych. Jego zdaniem państwo powinno rozważyć zaciąganie zobowiązań przeznaczonych na ściśle określone cele. Jako przykład wskazał możliwość finansowania rozbudowy polskiej armii dzięki listów zastawnych.
Artur Krawczyk opowiedział się z kolei za przygotowaniem kompleksowego planu restrukturyzacji finansów publicznych. Zaznaczył, iż wdrożenie takiego programu mogłoby wiązać się z trudnościami gospodarczymi w pierwszych trzech latach. W dłuższej perspektywie reformy miałyby jednak umożliwić odbudowę stabilności finansowej i wypłacalności państwa.
Przyszłość polskich finansów publicznych wymaga reform
Debata „Finanse publiczne. Czy Polsce grozi grecki scenariusz?” pokazała, iż mimo różnic w ocenie skali zagrożenia eksperci dostrzegają potrzebę zmian w sposobie zarządzania finansami państwa.
Wśród najważniejszych wyzwań wymieniano ograniczenie nieefektywnych wydatków, poprawę przejrzystości finansów publicznych, odbudowę zaufania do instytucji państwa oraz stworzenie warunków do szybszego wzrostu gospodarczego.
Dyskusja moderowana przez Sebastiana Stodolaka, wiceprezesa Warsaw Enterprise Institute, pokazała również, iż odpowiedź na pytanie o ryzyko greckiego scenariusza zależy nie tylko od poziomu zadłużenia Polski, ale także od jakości instytucji, polityki gospodarczej i zdolności państwa do przeprowadzenia niezbędnych reform.
Warsaw Enterprise Institute był patronem merytorycznym wydarzenia.

11 godzin temu





