Wyścig w obszarze sztucznej inteligencji staje się niezwykle kosztowny. Jak zwraca uwagę , będą musieli odpowiedzieć na dobrze znane pytanie: kiedy ponoszone dziś nakłady zaczną przynosić wymierne korzyści? Microsoft i Alphabet opublikują wyniki w środę 28 października, a Amazon dzień później, w czwartek 29 października. Wszystkie raporty zostaną przedstawione po zamknięciu rynków w USA. Stawka wykracza jednak daleko poza trzy raporty kwartalne.
Według S&P Global największe spółki technologiczne i dostawcy usług chmurowych mogą zainwestować w 2026 roku około 763 mld USD w infrastrukturę, a w 2027 roku nakłady te mogą wzrosnąć choćby do 1,3 bln USD. To prognozy, a nie zatwierdzone plany wydatkowe. Mimo to dobrze pokazują istotną zmianę. Inwestorzy wiedzą już, iż sztuczna inteligencja przyciąga ogromny kapitał. Teraz chcą zrozumieć, jakie te inwestycje mogą przynieść zyski.
Kluczowe wnioski:
- Wydatki na AI pod coraz większą presją oczekiwań: inwestorzy chcą dowodów, iż rekordowe nakłady na infrastrukturę będą w stanie przełożyć się na trwałe zyski.
- Dynamika wzrostu segmentu chmurowego będzie jednym z kluczowych sygnałów: Amazon, Alphabet i Microsoft muszą pokazać, iż popyt związany z AI przekłada się na rentowny biznes.
- Oczekiwania mają znaczenie: choćby dobre wyniki mogą rozczarować, jeżeli wydatki będą rosły szybciej niż generowane przepływy pieniężne.
#REKLAMA
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy edukacyjnej z Saxo Bank.
Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld
EUR aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.
Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego
rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 EUR na pokrycie
prowizji przez pierwsze 3 miesiące: LINK.
Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, iż rozumiesz to ryzyko.
Trzy spółki, trzy różne testy
Wszystkie trzy technologiczne giganty chcą stać się kluczowymi dostawcami infrastruktury dla AI. Różnią się jednak modelem biznesowym, tempem wzrostu i wyzwaniami, z którymi muszą się mierzyć.

Wzrost przychodów z segmentu chmurowego w ostatnim raportowanym kwartale. Źródło: Bloomberg. Wzrost rok do roku za kwartał zakończony 30 czerwca 2026 r. Wykres wygenerowany przy użyciu ASKB by BloombergAI.
Microsoft: czy wzrost związany z AI uzasadni skalę wydatków?
Microsoft sprzedaje oprogramowanie dla firm i rozwija Azure, jedną z największych platform chmurowych na świecie. Przychody Azure wzrosły w 3-cim kwartale o 43%. W nadchodzącym kwartale zarząd oczekuje wzrostu o 44–45% w ujęciu stałych kursów walutowych, czyli po wyłączeniu wpływu zmian kursów. Popyt pozostaje silny, ale wzrost ma swoją cenę. Microsoft spodziewa się, iż kwartalne nakłady inwestycyjne, obejmujące m.in. długoterminowe aktywa takie jak centra danych, przekroczą 50 mld USD.
Kluczowe pytanie brzmi, czy rosnący popyt na Azure oraz płatne wykorzystanie narzędzi takich jak Microsoft 365 Copilot będą w stanie zrównoważyć rosnące koszty świadczenia usług opartych na AI.
Alphabet: czy zyski z chmury nadążą za tempem wzrostu?
Alphabet jest właścicielem Google, którego działalność obejmuje m.in. wyszukiwarkę, YouTube oraz Google Cloud. Przychody Google Cloud wzrosły w 3-cim kwartale aż o 82%, co oznacza najszybsze tempo wzrostu spośród trzech analizowanych biznesów chmurowych. Inwestorzy będą teraz obserwować, czy równie gwałtownie rosnąć będą zyski operacyjne, zwłaszcza iż spółka zwiększa kosztowne moce obliczeniowe.
Alphabet mierzy się również z drugim wyzwaniem. Wyszukiwanie wspierane przez AI może zwiększyć liczbę zapytań i stworzyć nowe możliwości reklamowe, ale jednocześnie może zmienić sposób, w jaki użytkownicy wchodzą w interakcję z tradycyjnymi formatami reklam.
W przypadku Alphabetu test jest więc podwójny: spółka musi przełożyć szybki wzrost w segmencie chmurowym na wyższe zyski, a jednocześnie chronić biznes reklamowy, który pomaga finansować jej ambicje związane ze sztuczną inteligencją.
Amazon: gdzie jest gotówka?
Amazon łączy globalną platformę handlu detalicznego z Amazon Web Services (AWS), czyli biznesem chmurowym, który odpowiada za znaczną część zysku operacyjnego spółki.
Przychody AWS wzrosły w 3-cim kwartale o 37%, co było najszybszym tempem wzrostu od kilku lat. Jednocześnie wolne przepływy pieniężne Amazona, czyli środki pozostające po pokryciu kosztów operacyjnych i inwestycji, wyniosły w ciągu poprzednich 12 miesięcy minus 7,6 mld USD. Nie musi to oznaczać problemów z kondycją biznesu. Amazon wygenerował znaczące przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, ale nakłady na infrastrukturę były jeszcze wyższe.
Dla inwestorów to ważne rozróżnienie. Wzrost przychodów jest pozytywnym sygnałem. Wzrost zysków – jeszcze lepszym. Ostatecznie jednak zyski te muszą także przełożyć się na gotówkę.
Bilionowe pytanie dotyczy stopy zwrotu, nie przychodów
Budowa infrastruktury dla AI jest kosztowna, ale po osiągnięciu odpowiedniej skali wykorzystania przez klientów może stać się bardzo rentowna.
Problemem pozostaje czas. Spółki już dziś wydają miliardy dolarów na chipy, budynki i przyłącza energetyczne, podczas gdy przychody, które mają z tych inwestycji wynikać, mogą pojawiać się stopniowo przez wiele lat. To rodzi istotną różnicę między wynikiem księgowym a generowaniem gotówki. Spółka może raportować bardzo dobre zyski, a jednocześnie wydawać więcej środków niż generuje. Z drugiej strony ujemne wolne przepływy pieniężne w okresie intensywnych inwestycji nie muszą automatycznie oznaczać słabej długoterminowej stopy zwrotu.
Z punktu widzenia akcjonariuszy najważniejsze jest to, czy przyszłe zyski ostatecznie uzasadnią skalę dzisiejszych wydatków.
Dodatkowym czynnikiem są wyceny. o ile ceny akcji już uwzględniają bardzo ambitne oczekiwania dotyczące wzrostu, spółki mają mniej miejsca na rozczarowanie.
Oznacza to, iż choćby bardzo dobre wyniki kwartalne mogą spotkać się z negatywną reakcją rynku, jeżeli zarządy podniosą prognozy wydatków, nie przedstawiając jednocześnie przekonujących dowodów na przyszłe zwroty.
Ryzyka: kiedy wzrost staje się zbyt kosztowny
Na szczególną uwagę zasługują trzy ryzyka.
- Po pierwsze, popyt na rozwiązania AI może rosnąć wolniej niż infrastruktura budowana z myślą o jego obsłudze, co może prowadzić do niewykorzystania części mocy.
- Po drugie, konkurencja może obniżać ceny usług obliczeniowych, ograniczając rentowność choćby przy rosnącej liczbie klientów.
- Po trzecie, rosnące koszty energii elektrycznej, finansowania i sprzętu mogą wydłużyć okres potrzebny do tego, by inwestycje zaczęły generować istotne przepływy pieniężne.
Wczesnymi sygnałami ostrzegawczymi będą spowalniający wzrost biznesu chmurowego, spadające marże oraz kolejne podwyżki prognoz wydatków.
Na co inwestorzy powinni zwracać uwagę poza samym wynikiem kwartalnym
- Wzrost musi iść w parze z rentownością. Szybszy wzrost przychodów z segmentu chmurowego będzie tym bardziej istotny, jeżeli spółkom uda się jednocześnie utrzymać solidne marże operacyjne.
- Monitoring przepływów pieniężnych. Warto obserwować, czy wolne przepływy pieniężne poprawiają się wraz z tym, jak wcześniejsze inwestycje zaczynają generować przychody.
- Obserwowanie prognozy nakładów. Rosnące inwestycje łatwiej uzasadnić wtedy, gdy równolegle rosną oczekiwany popyt i przyszłe zwroty.
- Przegląd portfela. Kilka spółek technologicznych w jednym portfelu może być uzależnionych od tego samego cyklu inwestycyjnego związanego z AI.
Rachunek właśnie przychodzi. Czy za nim pójdą zyski?
Przez znaczną część boomu na AI uwaga inwestorów skupiała się na tym, jak gwałtownie spółki są w stanie rozwijać coraz większą, szybszą i bardziej wydajną infrastrukturę obliczeniową. Ten aspekt przez cały czas pozostaje istotny, jednak w tej chwili coraz większego znaczenia nabierają kwestie finansowe – przede wszystkim skala nakładów, rentowność i zwrot z inwestycji.
Microsoft musi pokazać, iż rosnące wykorzystanie AI uzasadnia dalszą rozbudowę infrastruktury. Alphabet powinien wykazać, iż wyjątkowo szybki wzrost segmentu chmurowego może przynosić trwałe zyski, bez osłabiania podstawowej działalności związanej z wyszukiwarką. Z kolei Amazon musi udowodnić, iż ogromne nakłady inwestycyjne z czasem przełożą się na wyższe przepływy pieniężne.
Żadne z tych pytań nie zostanie rozstrzygnięte jednym raportem kwartalnym. Wysokie wydatki dziś nie muszą być błędem, jeżeli przyszłe zwroty okażą się wystarczające.
Potencjał sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej widoczny. Jednocześnie coraz trudniej ignorować koszty jego realizacji. Ostatecznie akcjonariusze nie zarabiają na tym, ile spółki wydają, ale na tym, co te wydatki są w stanie wygenerować.
Autor: Ruben Dalfovo, Investment Strategist w Saxo Bank

1 godzina temu








