Binance ogłosił wycofanie się z Rosji w 2023 roku. Dwa lata później rosyjscy śledczy zażądali od giełdy danych klienta. Otrzymali je. Według agencji Reuters, akta te stały się dowodem w sprawie o finansowanie terroryzmu, co potwierdzają przejrzane przez nich dokumenty organów ścigania.
Ta sprzeczność jest prostsza, niż się wydaje. Opuszczenie rynku kończy strumień przychodów z danego kraju. Nie usuwa jednak plików zgromadzonych wcześniej przez giełdę.
Co Binance faktycznie zakończył w 2023 roku
Binance sprzedał swój rosyjski oddział firmie CommEX 27 września 2023 roku. Dyrektor ds. zgodności Noah Perlman stwierdził, iż działalność w Rosji nie pasuje do strategii compliance spółki.
Binance has entered into an agreement to sell the entirety of its Russia business to CommEX (https://t.co/JJRKCo9coA).
To ensure a smooth process for existing Russian users, the off-boarding process will take up to one year. All assets of existing Russian users are safe and…
Ogłoszenie było precyzyjne w sprawach finansowych. Binance nie zachował żadnych udziałów w przychodach. Nie zachował także prawa do odkupienia biznesu. Wcześniejsze tygodnie giełda rozważała już wyjście z Rosji pod naciskiem regulatorów.
Nie wspomniała jednak nic o danych. Ta cisza jest znacząca. Giełdy archiwizują skany paszportów, adresy i pełną historię transakcji choćby przez lata. Tego wymagają przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy na rynkach, które udzielają im licencji. Sprzedaż spółki zależnej nie wpływa na to archiwum.
Ten kanał nie był niczym nowym
Klientem był Jurij Bielenkij, rosyjski specjalista IT zatrzymany we wrześniu 2025 roku. Śledczy oskarżają go o wysłanie nieco ponad 700 USD ukraińskim zbiórkom na wojsko. Moskwa traktuje takie wsparcie jako finansowanie terroryzmu.
Reuters informował, iż śledczym odpowiedziały dwa maile z [email protected]. Na stronie Binance widniał ten adres jako kontakt dla rosyjskich i białoruskich organów ścigania.
Ten kanał wymiany danych działał od dawna. Binance sam opublikował takie dane w kwietniu 2022 roku. Otrzymał łącznie 1 094 zapytań od rosyjskiej policji od kwietnia 2020 roku.
Trzy pochodziły od Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Jedno od Rosfinmonitoringu, rosyjskiej agencji wywiadu finansowego.
Dane mogą pochodzić jedynie od 1-4-2020, 1 094 zapytań z Rosji, 3 bezpośrednio od FSB, 1 bezpośrednio od Rosfin – wynika z fragmentu ogłoszenia Binance.
Dla porównania, osiem miesięcy później Binance twierdził, iż odpowiedział już na ponad 47 445 zapytań organów ścigania na całym świecie. Średni czas reakcji wynosił trzy dni.
Firma odrzuciła opis Reutersa w 2022 roku i zaprzeczyła udostępnianiu danych darczyńców Aleksieja Nawalnego. Od tego czasu nie zmieniła stanowiska.
Tak jak inne globalne instytucje finansowe, współpracujemy z prawnie uzasadnionymi żądaniami organów ścigania na całym świecie – pod warunkiem spełnienia obowiązujących wymagań prawnych, dotyczących prywatności i wymagań regulacyjnych – poinformował agencję Reuters rzecznik Binance.
Obecnie publiczna strona Binance z zapytaniami kieruje organy do portalu obsługiwanego przez firmę Kodex. Tylko Chiny mają osobny link. Nie ma tam rosyjskiego adresu.
Test, który wyznaczają własne zasady Binance
Binance publikuje kryteria takich przypadków. Firma wymaga ważnego postanowienia sądu, zarządzenia policji lub nakazu, zanim przekaże jakiekolwiek dane.
Prawo europejskie ustanawia dodatkowe kryterium. Artykuł 48 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) dotyczy żądań zagranicznych organów. Europejska Rada Ochrony Danych (EDPB) opisała standard w grudniu 2024 roku w wytycznych.
Taka prośba jest wykonalna tylko, jeżeli popiera ją umowa międzynarodowa. zwykle stosuje się umowę o wzajemnej pomocy prawnej.
W tym miejscu rejestry milkną. Opisywane przez Reuters dokumenty pokazują wniosek, nie postanowienie sądu. Nie potwierdzają żadnej umowy międzynarodowej. Binance rzekomo nie chciał komentować sprawy.
Mike Bystrov, założyciel kancelarii Stellar Consulting, miał powiedzieć agencji Reuters, iż Binance nie musiał odpowiadać. Twierdził, iż przepisy UE mogły wręcz zakazywać ujawnienia danych. Binance nie zgadza się z taką interpretacją.
EDPB również stwierdziła w 2022 roku, iż Rosja nie ma decyzji o adekwatności. Eksporterzy, którzy nie mogą zniwelować luk w ochronie, powinni wstrzymać transfery danych.
Nie wiadomo czy to dotyczy też Bielenkija. Ma bułgarską kartę pobytu. RODO obejmuje go tylko, jeżeli Binance zarejestrował go jako klienta z UE, a Reuters tego nie potwierdził.
BeInCrypto zapytało Binance o te kwestie, w tym czy wniosek rosyjskich służb był poparty nakazem sądu. Firma do publikacji nie odpowiedziała.
Europa zmierza w odwrotnym kierunku. 21. pakiet sankcji UE z lipca 2026 roku nałożył zakaz transakcji na 14 platform kryptowalutowych. Stworzono także pierwszą możliwość całkowitego zakazu usług kryptowalutowych dla całego kraju.
Waszyngton działa szybciej. Biuro ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) powiązało adresy portfeli Tron z bankiem centralnym Iranu w lipcu 2026 roku. Mechanizm blokowania środków Tethera zamroził pieniądze w ciągu kilku godzin. Taką współpracę się chwali, a nie krytykuje.
Scentralizowane platformy odpowiadają temu państwu, które grozi wyższymi kosztami. Pozostaje pytanie, czy europejski regulator zmusi Binance do pokazania, iż przeszli własny test.
BeInCrypto Polska - Binance opuścił Rosję w 2023 roku: dlaczego Moskwa przez cały czas otrzymuje dane użytkowników?

12 godzin temu







