Sztuczna inteligencja zmienia gospodarkę także przez wpływ na klimat i energetykę, a to utrudnia bankom centralnym odczytywanie wskaźników, na których opierają decyzje o stopach procentowych. Takie wnioski przedstawia opracowanie Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) opublikowane w czwartek 8 października. Autorami są Leonardo Gambacorta, szef zespołu ds. rynków wschodzących w BIS, oraz Salvatore Polizzi z Uniwersytetu w Palermo.
Trudniej ocenić potencjał gospodarki
Autorzy raportu piszą, iż AI zmienia produktywność, odporność gospodarki na zmiany klimatu i ograniczenia energetyczne. To z kolei przesuwa PKB potencjalny i utrudnia ocenę wykorzystania mocy produkcyjnych oraz presji cenowej. Banki centralne opierają się na tych szacunkach przy podejmowaniu decyzji. jeżeli bank źle oceni, ile gospodarka może wytworzyć bez wzrostu inflacji, łatwo o zbyt łagodną albo zbyt restrykcyjną politykę.
W streszczeniu raportu BIS Paper nr 174 czytamy:
„Wpływając na produktywność, systemy energetyczne i ryzyka klimatyczne, powiązanie AI z klimatem może oddziaływać na produkt potencjalny i dynamikę inflacji, a skala i sposób finansowania inwestycji w AI i infrastrukturę energetyczną mogą mieć także znaczenie dla stabilności finansowej”.
Dwie strony bilansu
Autorzy opisują działanie AI w dwóch kierunkach. Z jednej strony technologia może poprawiać efektywność energetyczną, optymalizować zużycie zasobów, przyspieszać innowacje klimatyczne i ulepszać prognozy pogody oraz zarządzanie ryzykiem. Z drugiej strony wymaga ogromnej mocy obliczeniowej, a więc dużo energii. Wielkość emisji zależy od tego, z jakich źródeł pochodzi ta energia i kiedy jest zużywana. Dochodzi do tego efekt odbicia: AI obniża koszty i zwiększa produktywność, co może zwiększać aktywność gospodarczą i zużycie zasobów.
Skalę wyzwania pokazują prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Według IEA zużycie prądu przez centra danych na świecie ma do 2030 r. wzrosnąć ponad dwukrotnie, do ok. 945 TWh. To nieco więcej niż dzisiejsze roczne zużycie energii w całej Japonii. Dlatego infrastruktura dla AI, w tym centra danych jako klasa aktywów, interesuje dziś nie tylko inwestorów, ale też regulatorów i banki centralne.
Copilot czy AGI
Badacze rozważają dwa scenariusze. W pierwszym AI pełni rolę „copilota”, czyli wspiera ludzi w pracy. Korzyści i koszty środowiskowe narastają wtedy stopniowo, ale ostateczny wpływ na klimat pozostaje niepewny. Zależy od tego, czy wzrost efektywności będzie szybszy niż wzrost wykorzystania AI, jak emisyjna będzie dodatkowa energia i jak wyższa produktywność przełoży się na aktywność gospodarczą. W drugim scenariuszu powstaje ogólna sztuczna inteligencja (AGI) o możliwościach poznawczych porównywalnych z ludzkimi w wielu dziedzinach. Wtedy zarówno korzyści, jak i ryzyka dla środowiska mogą być znacznie większe i trudniejsze do przewidzenia.
To kolejne w tym roku ostrzeżenie BIS w tej sprawie. W lipcowym biuletynie nr 130, którego współautorem był także Gambacorta, ekonomiści BIS pisali, iż AI jednocześnie wpływa na popyt i podaż, przez co „zaciera sygnały cykliczne” i utrudnia bankom centralnym ocenę sytuacji gospodarczej. Nowy raport dodaje do tego czynnik klimatyczny i energetyczny. Moment publikacji ma znaczenie, bo szok energetyczny związany z wojną na Bliskim Wschodzie i tak już utrudnia bankom centralnym ocenę inflacji.

1 godzina temu







