Bitcoin po 85 tys. USD. Fala wymuszonego odkupowania instrumentów pochodnych napędza wzrost cen kryptowalut

1 godzina temu

Tydzień rozpoczyna się od zdecydowanego wzrostu cen kryptowalut, z bitcoinem na czele. Po godzinie 14:00 jego kurs rośnie o około 5 proc., przekraczając 85 tys. USD. To najwyższy poziom BTC od 29 stycznia tego roku. Od czerwcowego dołka cena bitcoina wyrażona w dolarach wzrosła już o 46 proc., a do szczytu z czwartego kwartału 2025 r. notowaniom wciąż brakuje około 46 proc. w tej chwili głównym motorem rynku jest tzw. short squeeze oraz napływ kapitału do krypto-ETF-ów, który może wzmacniać presję na zamykanie krótkich pozycji na giełdach kryptowalut. W pewnym sensie jest to starcie kapitału z Wall Street z kapitałem spekulantów aktywnych na rynku instrumentów pochodnych na giełdach kryptowalut.

Tylko dziś, jeszcze przed rozpoczęciem sesji na Wall Street, według danych Coinglass zlikwidowano pozycje o wartości niemal 0,5 mld USD. To największe tego typu zjawisko od miesiąca, dokładnie od 21 sierpnia. Co sprawia, iż niedźwiedzie na giełdach kryptowalut muszą uciekać w popłochu, a kapitał z Wall Street ponownie chętnie angażuje się w krypto-ETF-y? Odpowiedzią może być wspólne działanie SEC i CFTC po przegranym 15 września głosowaniu nad CLARITY Act w Senacie.

SEC i CFTC nie będą czekać na CLARITY Act

Porażka CLARITY Act w amerykańskim Senacie nie oznacza powrotu do regulacyjnej próżni. Wręcz przeciwnie — komunikaty płynące zarówno z SEC, jak i CFTC wskazują, iż regulatorzy zamierzają wykorzystać istniejące uprawnienia, aby zbudować ramy funkcjonowania rynku aktywów cyfrowych bez oglądania się na Kongres.

Jeszcze kilka miesięcy temu rynek postrzegał CLARITY Act jako niezbędny element regulacyjnej układanki. Ustawa miała jednoznacznie rozgraniczyć kompetencje między SEC i CFTC, stworzyć federalne zasady dla pośredników oraz zapewnić trwałość regulacji niezależnie od zmian politycznych. Po nieudanym głosowaniu 15 września uwaga inwestorów przeniosła się jednak z Kapitolu na regulatorów.

Co istotne, agencje już wcześniej przygotowały grunt pod taki scenariusz. W marcu 2026 r. SEC i CFTC opublikowały wspólną interpretację dotyczącą klasyfikacji aktywów cyfrowych. Dokument wprowadził pięciostopniową taksonomię tokenów oraz określił, kiedy dany token powinien być traktowany jako papier wartościowy, a kiedy jako cyfrowy towar. Był to pierwszy tak szeroko skoordynowany krok obu instytucji i sygnał, iż regulatorzy są gotowi działać choćby bez nowych ustaw.

Największa zmiana dotyczy podejścia SEC. Za kadencji Paula Atkinsa widoczny jest odwrót od polityki opartej głównie na działaniach egzekucyjnych i procesach sądowych. W zamian pojawiają się propozycje formalnych regulacji, takich jak Regulation Crypto Assets, a także nowe zwolnienia regulacyjne wspierające innowacje w sektorze blockchain. To próba stworzenia bardziej przewidywalnego środowiska dla emitentów tokenów, giełd i inwestorów.

Równolegle CFTC konsekwentnie wzmacnia swoją pozycję jako główny nadzorca rynku aktywów cyfrowych. Choć Kongres formalnie nie przyznał jej nowych kompetencji, przewodniczący Mike Selig zapowiedział prace nad kompleksowymi zasadami dotyczącymi struktury rynku kryptowalut. W praktyce oznacza to, iż wiele rozwiązań przewidywanych przez CLARITY Act może zostać wdrożonych ścieżką regulacyjną, a nie legislacyjną.

Dla rynku to jednocześnie dobra i zła wiadomość. Dobra, ponieważ otoczenie regulacyjne staje się bardziej przejrzyste, a inwestorzy otrzymują coraz więcej wskazówek dotyczących klasyfikacji poszczególnych aktywów. Zła, ponieważ regulacje tworzone przez agencje nie mają trwałości ustawowej. To, co dziś wprowadzą SEC lub CFTC, może zostać zmodyfikowane przez kolejnych przewodniczących bez konieczności przeprowadzania wieloletniego procesu legislacyjnego. Niemniej SEC i CFTC pokazują, iż nie zamierzają czekać na polityczny konsensus i będą budować ramy rynku aktywów cyfrowych w oparciu o w tej chwili posiadane kompetencje.

Z punktu widzenia inwestorów oznacza to, iż niezależnie od losów CLARITY Act kierunek zmian pozostaje taki sam. Amerykański rynek kryptowalut zmierza w stronę większej przejrzystości regulacyjnej, a pytaniem nie jest już „czy” nowe zasady powstaną, ale „jak daleko” SEC i CFTC będą gotowe posunąć się bez wsparcia Kongresu — i kiedy Kongres dołączy do tych zmian, przyjmując ustawę.

Idź do oryginalnego materiału