
Małe gospodarstwa prowadzące rolniczy handel detaliczny (RHD) toną w biurokracji. A to generuje koszty, trudne do udźwignięcia przez gospodarstwa rodzinne . W odpowiedzi resort rolnictwa wyjaśnia, na jakie uproszczenia mogą liczyć rolnicy i na co może wydać 120 tys. zł dotacji.
Problemy małych gospodarstw prowadzących RHD
Produkcja serów, dżemów czy wędlin we własnym gospodarstwie miała być szansą dla rolników na wyższe dochody. Jednak dla wielu stała się biurokratycznym ciężarem. Przykładem na to jest rolniczka z powiatu kłodzkiego, która zajmuje się hodowlą drobiu (40 szt.) oraz 10 kóz mlecznych. W ramach rolniczego handlu detalicznego sprzedaje jaja oraz mleko kozie i wytwarza sery.
Największym problemem dla takich gospodarstw jak jej są koszty badań mikrobiologicznych i częstotliwość badań mleka. Z tego powodu rolniczka zwróciła się o pomoc do Moniki Wielichowskiej, posłanki i wicemarszałkini Sejmu. Jak wskazuje, przepisy traktują małe, rodzinne gospodarstwa niemal tak samo jak wielkie zakłady przemysłowe.
– Koszty badań mikrobiologicznych serów oraz częstotliwość badań mleka – choćby dwa razy w miesiącu przy niezmiennie dobrych wynikach – są nieproporcjonalne do przychodów, jakie generują gospodarstwa – żali się rolniczka z powiatu kłodzkiego.
Wydatki na biurokratyczne wymogi podważa ekonomiczny sens RHD
Rolniczka spod Kłodzka skarży się także, iż inne obowiązki generują koszty i obciążenia administracyjne. Małe gospodarstwo ma obowiązek:
- prowadzenia dokumentacji HACCP,
- prowadzenia list kontrolnych dezynfekcji,
- prowadzenia historii leczenia zwierząt,
- uzyskiwania faktur za zakup zboża na paszę,
- stosowania mat dezynfekcyjnych,
- obowiązkowych szczepień drobiu.
Dla rolnika posiadającego niewielkie gospodarstwo i prowadzącego RHD, takie wydatki drastycznie obniżają opłacalność produkcji.
– W praktyce oznacza to, iż znaczna część dochodu musi być przeznaczona na spełnienie wymagań formalnych, co podważa ekonomiczny sens prowadzenia działalności – podkreśla Monika Wielichowska.
To także Cię zainteresuje: Niemal 200-ha gospodarstwo do wzięcia od KOWR. Niski czynsz kusi, ale są haczyki.
Rolnik w ramach RHD nie może sprzedawać produktów innego rolnika
Dodatkowo uciążliwy jest zakaz pośrednictwa w sprzedaży produktów od innych okolicznych gospodarstw, mimo jeżeli są objęte nadzorem powiatowego inspektora weterynarii. To znacznie utrudnia budowanie spójnej oferty złożonej z lokalnej żywności.
– Wcześniej prowadziliśmy sprzedaż produktów z zaprzyjaźnionych gospodarstw, np. miodu, za zgodą inspektoratu. Jednak w tej chwili okazuje się, iż taka forma współpracy nie jest już dopuszczalna. Tymczasem ustawa z dnia 25 sierpnia 2005 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia dopuszcza pośrednictwo w sprzedaży w ramach festynów, targów i kiermaszy, co pokazuje, iż istnieje przestrzeń do rozszerzenia tej możliwości także na inne formy sprzedaży lokalnej – żali się rolniczka spod Kłodzka.
Jakich zmian oczekują rolnicy prowadzący małe gospodarstwa?
Posłanka Wielichowska w swoim zapytaniu poselskim podkreśla, iż wielu rolników wyraża niezadowolenie z obecnego prawa. Dlatego gospodarze apelują o zmiany, które będą dostosowane do skali działalności RHD. Zmiany miałyby doprowadzić m.in. do:
- uproszczenia wymagań dokumentacyjnych i higienicznych dla gospodarstw prowadzących produkcję w warunkach domowych, zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia UE 852/2004 (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych;
- ograniczenia częstotliwości badań mleka i produktów mlecznych przy utrzymujących się pozytywnych wynikach;
- umożliwienia rolnikom sprzedaży produktów z innych gospodarstw objętych nadzorem weterynarii;
- wprowadzenia systemu dofinansowań do kosztów badań i wymagań weterynaryjnych;
- zróżnicowania wymagań w zależności od skali produkcji, tak aby małe gospodarstwa nie były traktowane na równi z dużymi zakładami.
Wiceminister rolnictwa: Uproszczenia dla RHD już są
Resort rolnictwa w odpowiedzi na zapytanie poselskie, iż rolnicy prowadzący RHD już teraz mogą korzystać z szeregu ułatwień.
– Wymagania dla takich podmiotów z zakresu bezpieczeństwa żywności są odpowiednio niższe i dostosowane do skali produkcji – zapewnia Jacek Czerniak, wiceminister rolnictwa.
Polityk wskazuje to chociażby na możliwość prowadzenia produkcji w warunkach domowych, np. w odpowiednio dostosowanej kuchni, zamiast budowy osobnego zakładu. Wymagania higieniczne dla takich miejsc są elastyczne i dostosowane do skali działania, co ma zapobiegać nadmiernym kosztom.
Ministerstwo podkreśla również, iż system HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points; Analiza Zagrożeń i Krytyczne Punkty Kontroli), w małych gospodarstwach nie musi być skomplikowany. W wielu przypadkach wystarczy stosowanie zasad dobrej praktyki higienicznej, co zwalnia gospodarza z konieczności wyznaczania krytycznych punktów kontroli. Elastyczność dotyczy także dokumentacji, która powinna być proporcjonalna do wielkości przedsiębiorstwa, by nie stała się barierą administracyjną.
Badania mleka i serów – co rolnik musi wiedzieć?
Co do badań mikrobiologicznych, to wiceminister przyznaje, iż rząd ma niewielkie pole manewru. W przypadku mleka surowego od kóz, przepisy UE narzucają obowiązek badania dwóch próbek miesięcznie. Badania te mają na celu nie tylko kontrolę żywności, ale i wczesne wykrywanie chorób zwierząt, takich jak zapalenie wymienia.
Natomiast w przypadku np. serów, to producent sam ustala częstotliwość pobierania próbek. Decyzja ta powinna opierać się na analizie ryzyka i historii dotychczasowych, pozytywnych wyników. Gospodarze mogą korzystać z publicznie dostępnych poradników i wytycznych, które podpowiadają, jak bezpiecznie zmniejszyć liczbę badań, a tym samym zaoszczędzić pieniądze.
Co ze sprzedażą lokalnej żywności od innych rolników?
Wiceminister podaje także, iż w ramach RHD wykluczone są dostawy do pośredników. Jedynym wyjątkiem jest sprzedaż żywności konsumentom podczas wystaw, festynów, targów lub kiermaszy.
Natomiast rolnicy prowadzący RHD mogą sprzedawać żywność innym punktom prowadzącym handel detaliczny, w tym sklepom spożywczym.
– Zatem rolnicy mogą założyć taki zakład, np. sklep spożywczy, który będzie skupował od podmiotów prowadzących RHD wyprodukowane przez nie produkty, a następnie zbywał je konsumentom – podaje wiceminister Czerniak.
Dotacje na RHD: choćby 120 tys. zł na inwestycje
Jednak ministerstwo przyznaje, iż rolnik nie może uzyskać dotacji na pokrycie bieżących kosztów badań weterynaryjnych. Natomiast rolnicy mogą uzyskać do 120 tys. zł dotacji w ramach Planu Strategicznego dla WPR na „Rozwój małych gospodarstw”.
Rolnicy mogą otrzymać dofinansowanie, o ile rozpoczynają działalność w zakresie wprowadzania produktów na rynek w ramach tzw. krótkiego łańcucha dostaw:
- rolniczy handel detaliczny,
- sprzedaż bezpośrednia,
- dostawy bezpośrednie.
Resort wyjaśnia także, iż dotacje można przeznaczyć na zakup maszyn, budowę infrastruktury czy systemy sprzedaży, w tym terminale płatnicze.
Przeczytaj także ten artykuł: Aż 30 000 zł mandatu i utrata dopłat z ARiMR. Nowe kary w 2026
Źródło: Zapytanie nr 3072

2 godzin temu



![Pszenica drożeje na giełdzie, rolnicy czekają. Jakie są ceny zbóż i rzepaku w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/23/596733.webp)










