Boom na pellet trwa. Branża ostrzega. "Beneficjentami będą Putin i Łukaszenka"
Zdjęcie: Branża pelletu nie nadąża za rosnącym popytem. Nie wspieramy producentów
Ceny pelletu drzewnego w kończącym się sezonie grzewczym gwałtownie wzrosły, w niektórych miejscach sięgając choćby 2000-2500 zł za tonę. Zdaniem ekspertów rynek nie nadąża za rosnącym popytem, co w przyszłości może oznaczać konieczność zwiększenia importu. "Największym beneficjentem wzrostu rynku pelletowego w Polsce będzie pan Putin i pan Łukaszenka" - ostrzega prezes Polskiej Rady Pelletu Adam Sarnaszek.

1 godzina temu











