Brak ceny, widełki i fałszywe promocje. Inspekcja Handlowa wykryła nieprawidłowości w co drugiej placówce

2 godzin temu

Brak jakichkolwiek informacji o cenie, cennika, ceny przed obniżką, za litr czy kilogram – to najczęściej stwierdzała Inspekcja Handlowa w sklepach. Inspektorzy sprawdzili ponad 460 tys. produktów i 3 tys. przedsiębiorców. Co druga placówka nieprawidłowo informowała o cenie.

W ubiegłym roku Inspekcja Handlowa na zlecenie Prezesa UOKiK sprawdzała, jak przedsiębiorcy informują o cenach. Skontrolowała 3026 placówek, takich jak sklepy (w tym duże sieci handlowe), punkty usługowe (w tym przychodnie weterynaryjne, salony fryzjerskie, kosmetyczne, mechaników samochodowych), stacje benzynowe, parkingi, hotele. Oceniła sposób uwidocznienia ceny 461 437 produktów. Przedsiębiorcy zostali wybrani na podstawie monitoringu rynku, wyników poprzednich kontroli i sygnałów od konsumentów.

Zanim konsument włoży produkt do koszyka czy skorzysta z usługi, musi wiedzieć ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy. Jak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej, przedsiębiorcy nie zawsze wywiązują się z tego obowiązku. Łamali tym samym podstawowe prawo konsumenckie, czyli prawo do informacji. Cena musi być czytelna, jednoznaczna i ostateczna. Niedozwolone są widełki cenowe „od-do” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Ile to kosztuje?

Inspektorzy zwracali uwagę na to, czy konsument ma informację ile kosztuje produkt lub usługa. Cena musi być podana tak, by nie budziła żadnych wątpliwości i była widoczna dla klienta. Pracownicy IH sprawdzili również, czy przy produktach jest cena jednostkowa, tj. za litr, kilogram, metr. Dzięki temu łatwiej można porównać pomiędzy sobą produkty i zweryfikować, czy adekwatnie zakup się opłaca. Przyjrzeli się także promocjom: czy uwidocznione ceny faktycznie świadczą o promocji oraz czy podana jest najniższa cena, która obowiązywała 30 dni przed obniżką.

Wyniki kontroli

Prawie połowa skontrolowanych przedsiębiorców (1462) nieprawidłowo informowała o cenie. Różnego rodzaju nieprawidłowości dotyczyły 13 proc. skontrolowanych produktów (60 001). Najczęściej brakowało jakiejkolwiek informacji o cenie. Konsument nie wiedział więc ile zapłaci. Zdarzało się, iż w przypadkach, gdy wymaga tego prawo, nie było ceny jednostkowej lub została błędnie obliczona. W punktach usługowych – u krawca, fryzjera, kosmetyczki, weterynarza i innych – brakowało cennika albo pojawiały się widełki cenowe „od-do”.

Nieprawidłowości dotyczyły także promocji: nie było informacji, ile wynosiła najniższa cena z 30 dni przed obniżką. Takie odniesienie pozwala sprawdzić, czy oferta jest faktycznie promocyjna. Sprzedawcy najczęściej obliczali obniżkę w stosunku do ceny regularnej, a nie w odniesieniu do najniższej ceny z 30 dni przed promocją.

Większość przedsiębiorców jeszcze w toku kontroli wprowadziła poprawne oznakowanie ceną. Na 899 przedsiębiorców Inspekcja Handlowa nałożyła kary finansowe – łącznie ponad 1,2 mln zł (1 204 194 zł).

Idź do oryginalnego materiału